Linie Swiss International Air Lines najpierw planowały uziemienie całej floty dziewięciu airbusów A220-100, a teraz poszły o krok dalej i zdecydowały o definitywnym wycofaniu z eksploatacji dwóch maszyn tego typu, które zostaną przeznaczone na części zamienne. Samoloty mają wesprzeć utrzymanie operacji większych A220-300, zmagających się, podobnie jak wiele innych flot na świecie, z problemami silników Pratt & Whitney GTF i niedoborem części zamiennych - donosi m.in. aviationweek.com.
Chodzi o dwa egzemplarze o rejestracyjnych HB-JBC (MSN 50012) oraz HB-JBD (MSN 50013). Samoloty były zaparkowane na lotnisku Toulouse Francazal od stycznia bieżącego roku i - jak potwierdził przewoźnik – nie wrócą już do regularnej służby. Oba airbusy trafiły do Swiss kolejno w październiku i grudniu 2016 r. O uziemieniach maszyn A220-100 pisaliśmy w artykule "
SWISS kanibalizuje A220-100, aby pozyskać silniki dla A220-300".
Warto tutaj dodać, że SWISS był pierwszym użytkownikiem A220-100, jeszcze w czasach, gdy samolot nosił nazwę bombardier CSeries CS100. Pierwszy egzemplarz (HB-JBA) trafił do przewoźnika w czerwcu 2016 r. Obecnie linia posiada dziewięć A220-100 oraz 21 większych A220-300.
Przedstawiciel linii przekazał, że demontaż samolotów ma na celu zabezpieczenie komponentów wykorzystywanych we własnej flocie. Szczególnie istotne są silniki Pratt & Whitney PW1500G, które zostaną przeniesione do większych airbusów A220-300.
Swiss jeszcze posiada dziewięć A220-100, które mają być stopniowo wycofywane z eksploatacji i odstawiane do zaparkowania na co najmniej 18 miesięcy. Trzy z nich już znajdują się na lotnisku Toulouse Francazal. Zwolnione w ten sposób zasoby flotowe mają umożliwić stabilniejsze operacje floty A220-300, oferującej 145 miejsc i zapewniającej lepszą ekonomikę użytkowania. Przewoźnik podkreśla jednak, że nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji dotyczącej przyszłości całej podfloty A220-100. Priorytetem pozostaje obecnie stabilizacja operacji lotniczych i optymalizacja kosztów.
Problemy z silnikami Pratt & Whitney z rodziny GTF dotykają nie tylko floty A220. Swiss boryka się również z uziemieniami samolotów z rodziny A320neo wyposażonych w jednostki PW1100G. Według przewoźnika obecnie cztery A320neo pozostają wyłączone z eksploatacji z powodu awarii silników.
Kłopoty z jednostkami napędowymi Pratt & Whitney od wielu miesięcy wpływają na działalność licznych linii lotniczych na całym świecie, zmuszając przewoźników do czasowego uziemiania samolotów, ograniczania siatki połączeń oraz poszukiwania alternatywnych źródeł części zamiennych.
Airbus rozważa dochodzenie odszkodowań od firmy Pratt & Whitney w związku z opóźnieniami w dostawach nowych jednostek napędowych, które utrudniają zwiększenie produkcji samolotów.
W związku z tymi problemami, Pratt & Whitney wprowadził nową wersję silnika dla rodziny A320neo.
GTF Advantage obejmuje całkowicie przeprojektowane części o ograniczonej żywotności oraz ulepszenia technologiczne w całej drodze gazów spalinowych. Silnik jest bardziej trwały i posiada zwiększony przepływ powietrza w rdzeniu, co obniża temperatury robocze jednostki napędowej, oraz nowoczesną sekcją gorącą, która zwiększa czas eksploatacji silnika.W turbinie wysokiego ciśnienia (HPT) ulepszenia obejmują zaawansowaną konstrukcję profilu z ulepszonymi powłokami. HPT i komora spalania mają również zoptymalizowany rozmiar, kształt i lokalizację otworów chłodzących, z ulepszonymi technikami wiercenia otworów w celu zmniejszenia utleniania. Wersja Advantage ma dodatkowo wzmocnić tę przewagę, zapewniając nawet dwukrotnie dłuższy czas pracy na skrzydle oraz zwiększone możliwości operacyjne samolotu.