Airbus rozważa opracowanie większego wariantu samolotu A350-1000, jednak, jak podkreślało kierownictwo producenta w Tuluzie, prace mają na razie charakter wstępnych analiz i nie zapadły żadne decyzje programowe.
Podczas prezentacji wyników rocznych 19 lutego prezes Airbusa, Guillaume Faury, przyznał, że producent dostrzega rynkowe zapotrzebowanie na większy samolot w tej klasie. – Widzimy popyt na większą maszynę, dlatego jest to coś, czemu się przyglądamy – stwierdził Faury.
Naturalne wydłużenie rodzinyA350-1000 w typowej konfiguracji mieści od 350 do 410 pasażerów. Europejski nadzór lotniczy dopuścił jednak możliwość certyfikacji maszyny nawet do 480 miejsc przy zastosowaniu podwójnych trapów ewakuacyjnych o zwiększonej przepustowości. Ewentualne dalsze wydłużenie kadłuba byłoby, jak wskazuje Faury, „naturalną ewolucją produktu”. Jednocześnie zaznacza, że Airbus nie znajduje się jeszcze na etapie podejmowania decyzji. – Jesteśmy na etapie analiz, rozmów z klientami i badania rynku. To coś możliwego, ale nie podjęliśmy jeszcze żadnych decyzji – podkreślił szef koncernu.
Producent już wcześniej sygnalizował techniczną wykonalność takiego projektu, jednak brakowało przekonania co do wystarczającego popytu. Dodatkowo wskazywano, że realizacja programu wymagałaby opracowania nowych silników.
Konkurencja i presja rynku
Rozważania Airbusa wpisują się w szerszy kontekst rywalizacji z amerykańskim Boeingiem. Amerykański koncern wciąż prowadzi
proces certyfikacji B777-9, większego od A350-1000 następcy B777-300ER.
Dodatkowo linia Emirates publicznie zachęcała Boeinga do rozważenia jeszcze większej wersji, potencjalnego B777-10. Na razie jednak nie ma sygnałów, by amerykański producent był gotowy do uruchomienia takiego programu. Z tego co wiadomo Boeing chce uspokoić produkcję i przede wszystkim skupić się na certyfikowaniu B737-7 i B737-10 MAX oraz B777-9X.
Najpierw frachtowiec i wzrost produkcjiPriorytetem dla Airbusa pozostaje obecnie rozwój
wersji cargo A350F. Producent planuje pierwszy lot frachtowca jeszcze w tym roku, mowa jest o trzecim kwartale, a dostawy, przy 81 zakontraktowanych egzemplarzach, mają rozpocząć się w drugiej połowie 2027 r.
Równolegle firma analizuje możliwości zwiększenia tempa produkcji całej rodziny A350. Obecny plan zakłada osiągnięcie poziomu 12 samolotów miesięcznie w 2028 r., jednak Faury sygnalizuje ambicję dalszego wzrostu.
– Chcielibyśmy produkować więcej, biorąc pod uwagę popyt na ten samolot. Analizujemy, co by to oznaczało, jakie wymogi należałoby spełnić i w jakim horyzoncie czasowym – powiedział szef Airbusa. Zastrzegł jednak, że nie jest to perspektywa natychmiastowa i wymaga szczegółowych analiz przed podjęciem ostatecznej decyzji.
Na razie więc wydłużony A350-1000 pozostaje w sferze koncepcyjnej. Airbus koncentruje się na realizacji obecnych programów i zwiększeniu mocy produkcyjnych, pozostawiając decyzję o ewentualnym „A350-1100” na późniejszy termin.