Nowoczesny, przestronny i dobrze zorganizowany – port lotniczy w Bahrajnie przeszedł gruntowną metamorfozę. Nowy terminal pasażerski, będący najważniejszym elementem wartego 1,1 mld dolarów programu modernizacji, pozwolił niewielkiemu lotnisku wejść do grona najciekawszych infrastrukturalnie lotnisk regionu Zatoki Perskiej vel Arabskiej. Pod względem komfortu pasażera obiekt nie musi już ustępować znacznie większym portom w Abu Zabi czy Dosze.
Bahrajn nie należy do największych rynków lotniczych Bliskiego Wschodu. Nie dysponuje też tak rozbudowaną siatką połączeń i skalą operacji jak Abu Zabi, Doha, Dubaj, Dżedda, Maskat czy Rijad. Nie oznacza to jednak, że jego infrastruktura lotniskowa musi pozostawać w cieniu regionalnych konkurentów. Przeciwnie – przylot i wylot z Manamy pokazują, że przy odpowiednio zaplanowanych inwestycjach również mniejszy port lotniczy o hubowym modelu może zaoferować pasażerom standard kojarzony z największymi lotniskami regionu.
Wrażenie robi przede wszystkim nowy terminal pasażerski. Jest czysto, nowocześnie i przestronnie. Duże korytarze, szerokie ciągi komunikacyjne i odpowiednio zaprojektowane strefy oczekiwania sprawiają, że nawet w pobliżu bramek odlotowych nie odczuwa się charakterystycznego dla wielu portów lotniczych ścisku. To istotna zaleta, szczególnie w przypadku lotniska obsługującego znaczący ruch przesiadkowy.
Nie ma tutaj wrażenia infrastruktury projektowanej wyłącznie z myślą o maksymalizacji liczby pasażerów. Terminal zachowuje bardziej kameralny charakter, a jednocześnie oferuje większość udogodnień, których można oczekiwać od współczesnego międzynarodowego portu lotniczego – tak jak jest np. na stołecznych lotniskach w Katarze czy Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Inwestycja za 1,1 mld dolarów
Przemiana bahrajńskiego terminala lotniskowego była częścią programu rozbudowy portu lotniczego w Manamie, czyli szeroko zakrojonego programu modernizacji infrastruktury lotniskowej. Jego wartość wyniosła 1,1 mld dolarów amerykańskich. Program zainicjowano w 2016 roku, a jego realizacja objęła nie tylko budowę nowego terminalu, ale również modernizację infrastruktury operacyjnej i technicznej całego portu, który leży na wyspie Al-Muharrak.
Najważniejszym elementem przedsięwzięcia była budowa nowego terminalu pasażerskiego, który rozpoczął działalność operacyjną 28 stycznia 2021 roku. Warto przy tym zaznaczyć, że oficjalna uroczystość inauguracji obiektu odbyła się dopiero w 2022 roku. Sam port zaczął jednak obsługiwać pasażerów w nowej infrastrukturze już rok wcześniej.
Terminal ma powierzchnię około 210 tys. metrów kwadratowych i jest czterokrotnie większy od poprzedniego obiektu. Jego projekt zakłada obsługę do 14 milionow pasażerów rocznie oraz 130 tys. operacji lotniczych. Dla porównania, poprzedni terminal miał projektową przepustowość wynoszącą około cztery miliony podróżnych rocznie, podczas gdy w 2019 roku, ostatnim pełnym roku przed pandemią, lotnisko w Bahrajnie obsłużyło 9,6 mln podróżnych. Nowa infrastruktura była więc koniecznością, a nie jedynie inwestycją w wizytówkowy wygląd portu lotniczego.
Terminal wyposażono w 104 stanowiska odprawy pasażerskiej, 36 stanowisk kontroli paszportowej, 22 automatyczne bramki kontroli granicznej oraz osiem taśm odbioru bagażu. Powierzchnia handlowa wynosi około 10 tys. metrów kwadratowych, z czego około 9 tys. metrów kwadratowych przeznaczono na sklepy wolnocłowe.
Program modernizacji nie ograniczał się jednak do samego terminalu. Obejmował także rozwój infrastruktury technicznej, systemów dróg kołowania, parkingów, zaplecza służb ratowniczo-gaśniczych, infrastruktury paliwowej, terminalu lotnictwa ogólnego oraz obiektów obsługujących przewozy towarowe. Powstały również nowe obiekty zaplecza technicznego i infrastruktura hotelowa po stronie lotniczej. Była to zatem inwestycja w całą platformę lotniskową, a nie jedynie budowa reprezentacyjnego budynku dla pasażerów.
Pasażer nie musi się nudzić podczas przesiadki
Nowy terminal został zaprojektowany z myślą o różnych grupach podróżnych – zarówno osobach rozpoczynających lub kończących podróż w Bahrajnie, jak i pasażerach przesiadających się na kolejne połączenia. Na terenie portu funkcjonuje kilka restauracji i punktów gastronomicznych, w tym lokale oferujące kuchnię międzynarodową, punkty popularnych sieci fast food oraz kawiarnie. Nie brakuje również przestrzeni handlowej. Strefa wolnocłowa jest duża i dobrze wpisuje się w charakter nowoczesnego terminalu. Oprócz klasycznej oferty duty free można znaleźć tu butiki luksusowych marek.
Ciekawym elementem jest jednak próba wyeksponowania lokalnej kultury i tradycji handlowej. Wśród sklepów znajduje się punkt z lokalnymi produktami, inspirowany tradycyjnym arabskim bazarem, czyli souqiem. Można tu znaleźć pamiątki, lokalne wyroby i produkty nawiązujące do bahrańskiego dziedzictwa. To interesujący pomysł, ponieważ pozwala pasażerom zetknąć się z lokalną kulturą nawet wtedy, gdy ich pobyt w kraju ogranicza się wyłącznie do przesiadki.
Inspiracja nie jest przypadkowa. Tradycyjne souqi stanowią ważny element krajobrazu handlowego Bahrajnu. Takie miejsca można odwiedzić w starej części Manamy, a także w Muharrak – historycznym mieście, na terenie którego znajduje się również lotnisko. Dzięki takim akcentom terminal nie jest anonimową, uniwersalną przestrzenią, jaką można znaleźć na wielu międzynarodowych lotniskach. Widać w nim próbę podkreślenia lokalnej tożsamości.
Udogodnienia dla pasażerów tranzytowych
Jednym z istotnych atutów międzynarodowego portu lotniczego w Bahrajnie jest możliwość odpoczynku bez konieczności opuszczania terminalu. W strefie zastrzeżonej (airside) działa hotel lotniskowy, przygotowany z myślą o pasażerach oczekujących na kolejne połączenia. To rozwiązanie szczególnie przydatne dla osób podróżujących tranzytem przez Bahrajn, zwłaszcza pasażerów korzystających z oferty narodowego przewoźnika Gulf Air.
Możliwość skorzystania z hotelu, odświeżenia się i odpoczynku podczas dłuższej przesiadki stanowi istotne udogodnienie. Nie każdy pasażer chce spędzać kilka godzin na lotniskowym fotelu, a możliwość skorzystania z zaplecza noclegowego bez konieczności organizowania transportu – wyjście z lotniska wiąże się z obowiązkiem zakupu wizy turystycznej (50 złotych) – do miasta zwiększa komfort podróży, jeśli nie jest się uprawnionym do stopover’owej oferty Gulf Air.
Terminal oferuje ponadto poczekalnie lotniskowe, w tym salonik Gulf Air Falcon Gold, a także udogodnienia dla rodzin z dziećmi. Całość uzupełniają punkty gastronomiczne, sklepy, przestrzenie wypoczynkowe i sprawnie zorganizowane strefy pasażerskie. To ważne z perspektywy konkurencji o ruch przesiadkowy. W przypadku pasażerów podróżujących na długich trasach komfort oczekiwania na następny samolot jest jednym z elementów wpływających na ocenę całej podróży.
Ruch pasażerski wrócił do poziomu sprzed pandemii
Rozbudowa infrastruktury była związana z ambicjami Bahrajnu dotyczącymi umocnienia jego pozycji na regionalnym rynku lotniczym. Dane dotyczące ruchu pasażerskiego pokazują, że port systematycznie zwiększa liczbę obsługiwanych podróżnych. W 2019 roku, czyli przed pandemią COVID-19, Manama obsłużyła 9,6 mln pasażerów. W 2020 roku ruch gwałtownie spadł w wyniku ograniczeń w międzynarodowym transporcie lotniczym. W 2021 roku lotnisko obsłużyło około trzy mln podróżnych.
Odbudowa rozpoczęła się w kolejnych latach. W 2022 roku z usług portu skorzystało około 6,9 mln pasażerów, a w 2023 roku liczba ta wzrosła do około 8,7 mln. W 2024 roku lotnisko obsłużyło 9,35 mln podróżnych, natomiast w 2025 roku ustanowiło kolejny rekord, przyjmując 9,74 mln pasażerów. Oznaczało to wzrost o 4,2 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.
Port zbliżył się tym samym do granicy 10 mln pasażerów rocznie, wykorzystując około 70 proc. projektowej przepustowości nowego terminalu. Pozostaje więc przestrzeń do dalszego wzrostu bez konieczności natychmiastowego rozpoczynania kolejnej dużej inwestycji terminalowej. Wyniki za 2025 rok potwierdzają również znaczenie lotniska w obsłudze przewozów towarowych. Bahrajn przeładował w tym okresie 405 tys. ton ładunków, co oznaczało wzrost o 3,2 proc. w porównaniu z 2024 rokiem. Liczba operacji lotniczych wyniosła 97 740.
Gulf Air i ambicje regionalnego portu przesiadkowego
Nie sposób mówić o Manamie bez uwzględnienia działalności Gulf Air. Narodowy przewoźnik Bahrajnu jest jednym z najważniejszych elementów funkcjonowania portu i jego strategii rozwoju. Państwo od dziesięcioleci pełniło rolę punktu przesiadkowego na trasach między Europą, Azją i Bliskim Wschodem. Już w latach 70. port wykorzystywały jako ważny punkt tranzytowy linie lotnicze, takie jak: Qantas, British Airways, Air India czy Singapore Airlines.
Dzisiaj znaczenie lotniska opiera się przede wszystkim na regionalnej siatce połączeń i działalności Gulf Air, która wykorzystuje położenie geograficzne kraju do organizowania przesiadek pomiędzy różnymi kierunkami. W 2026 roku siatka połączeń Gulf Air liczyła około 50 kierunków międzynarodowych w 31 krajach. Wśród europejskich destynacji znalazły się: Londyn, Paryż, Frankfurt nad Menem, Monachium, Mediolan, Rzym (
Wieczne Miasto obsługuje A321LR), Ateny i Manchester. Istotna częścią siatki połączeń stanowią loty do Indii, Pakistanu, Bangladeszu i państw Zatoki Perskiej, w tym rejsy do Abu Zabi (
na lotach dostępny Starlink), Dubaju oraz Dżeddy i Rijadu. Niemniej ważne jest również regularne połączenie z Nowym Jorkiem.
Współczesna infrastruktura terminalowa ma zatem znaczenie nie tylko dla pasażerów podróżujących do Bahrajnu, ale także dla konkurencyjności całego modelu przesiadkowego. Komfortowe strefy oczekiwania, rozbudowana oferta gastronomiczna, hotel tranzytowy i odpowiednio zaprojektowane ciągi komunikacyjne są elementami, które mogą wpływać na wybór konkretnego portu przesiadkowego. Manama nie konkuruje z największymi lotniskami regionu wielkością. Jej atutem jest natomiast bardziej kameralna skala, sprawna organizacja podróży i możliwość zaoferowania pasażerom wysokiego standardu bez konieczności poruszania się po ogromnym terminalu.
Mniejszy port, standard regionalnych liderów
Wizyta w Bahrajnie pokazuje, jak duży dystans infrastrukturalny udało się pokonać dzięki jednej kompleksowej inwestycji. Jeszcze kilkanaście lat temu trudno byłoby stawiać bahrajński port lotniczy w jednym szeregu z najnowocześniejszymi obiektami w regionie. Dzisiaj pod względem standardu terminalowego, dostępnych usług i komfortu podróżnych nie odstaje on znacząco od lotnisk w
Abu Zabi, Dohy,
Dżeddy czy Maskatu, a wkrótce także i Kuwejtu, gdzie na ukończeniu jest nowy terminal. Dubaju nie wymieniłem, bo obecna jakość infrastruktury terminalowej odstaje od regionalnego (światowego) standardu. Dubaj dołączy do listy w momencie, kiedy
otwarty zostanie po rozbudowie port lotniczy Al Maktoum.
Oczywiście skala działalności pozostaje inna. Bahrajn obsługuje mniej pasażerów, ma mniejszy potencjał siatki połączeń i nie jest w stanie konkurować z największymi hubami Zatoki Perskiej vel Arabskiej pod względem liczby operacji czy globalnego zasięgu. Nie musi jednak tego robić, aby oferować wysoką jakość infrastruktury. Wrażenie robi przede wszystkim przestrzeń, czystość i funkcjonalność terminalu. Duże korytarze i odpowiednio zaprojektowane strefy odpoczynku sprawiają, że nawet przy bramkach odlotowych można uniknąć poczucia zatłoczenia. Z kolei oferta handlowo-gastronomiczna, lokalne akcenty kulturowe oraz hotel tranzytowy dopełniają obrazu nowoczesnego hubu lotniczego.
Bahrajn udowadnia tym samym, że regionalna konkurencyjność lotniska nie musi wynikać wyłącznie z jego wielkości. Równie ważne są jakość infrastruktury, komfort podróżnych i umiejętność wykorzystania własnych atutów geograficznych. Bahrajn jest dzisiaj więc dobrym przykładem takiego podejścia – niewielki w porównaniu z największymi hubami regionu, ale nowoczesny, funkcjonalny i przygotowany na dalszy wzrost ruchu. Podobnie jest w przypadku
Baku, gdzie terminal stał się jedną z wizytówek Azerbejdżanu.