fot. JoachimKohler-HB, CC BY-SA 4.0, commons.wikimedia.org
Rząd Irlandii zatwierdził projekt ustawy, która umożliwi zniesienie obowiązującego od blisko dwóch dekad limitu pasażerów na lotnisku w Dublinie. Nowe przepisy mają dać ministrowi transportu uprawnienia do uchylenia lub zmiany warunku planistycznego ograniczającego ruch do 32 mln pasażerów rocznie, a także uniemożliwić wprowadzanie podobnych limitów w przyszłości. Jeżeli proces legislacyjny przebiegnie zgodnie z planem, regulacje mogą wejść w życie jeszcze tego lata.
Decyzja kończy jeden z najgłośniejszych sporów infrastrukturalnych w irlandzkim lotnictwie. Choć limit został ustanowiony już w 2007 r. przy okazji wydawania zgody na budowę Terminalu 2, przez wiele lat pozostawał wyłącznie zapisem na papierze. Problem pojawił się dopiero po pandemii COVID-19, gdy ruch lotniczy zaczął szybko wracać do poziomów sprzed kryzysu i przekraczać założenia sprzed niemal dwóch dekad.
Rekord za rekordem
Dublin Airport od kilku lat notuje dynamiczny wzrost ruchu pasażerskiego. W 2023 r. przez terminale głównego lotniska Irlandii przewinęło się niemal 32 mln podróżnych, co oznaczało praktyczne osiągnięcie ustawionego limitu. W 2024 r. port obsłużył już ponad 34 mln pasażerów, przekraczając formalny pułap o ponad milion osób. W 2025 r. wynik wzrósł do rekordowych 36,4 mln pasażerów, czyli o 5,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Był to najlepszy rok w historii lotniska.
W praktyce oznaczało to, że lotnisko już od dwóch lat funkcjonowało powyżej formalnego limitu. Władze portu, linie lotnicze oraz przedstawiciele branży wskazywali, że ograniczenie nie ma związku z rzeczywistą przepustowością infrastruktury i stało się administracyjną przeszkodą dla dalszego rozwoju połączeń.
Ryanair na pierwszej linii frontu
Najbardziej zdecydowanym przeciwnikiem limitu był Ryanair. Michael O'Leary przez ostatnie lata wielokrotnie krytykował irlandzkie władze za utrzymywanie regulacji, określając ją jako barierę dla wzrostu gospodarczego, turystyki i rozwoju siatki połączeń. Ryanair był także jednym z przewoźników uczestniczących w postępowaniach sądowych mających doprowadzić do zawieszenia lub uchylenia ograniczenia.
Do krytyków limitu dołączyły również inne linie lotnicze, organizacje branżowe oraz operator lotniska DAA. Argumentowano, że utrzymywanie sztucznego limitu szkodzi konkurencyjności Irlandii, utrudnia otwieranie nowych tras i ogranicza możliwości rozwoju przewoźników bazujących w Dublinie. W ostatnich miesiącach pojawiły się nawet ostrzeżenia ze strony amerykańskich i europejskich organizacji lotniczych, że dalsze utrzymywanie ograniczenia może wywołać konsekwencje regulacyjne i handlowe.
Sztuczny hamulec rozwoju
Prawda jest jednak taka, że limit pasażerski był przede wszystkim sztucznym ograniczeniem przepustowości. Nie wynikał on z fizycznych możliwości lotniska, lecz z historycznych warunków planistycznych związanych głównie z lokalnymi obawami dotyczącymi ruchu drogowego wokół portu. Tymczasem w ostatnich latach Dublin Airport znacząco zwiększył swoje możliwości operacyjne, m.in. dzięki uruchomieniu nowej drogi startowej i modernizacji infrastruktury terminalowej.
Sam operator lotniska określał limit jako „przestarzały” i „sztucznie ograniczający wzrost”. Podobną argumentację przyjął obecnie rząd, który podkreśla strategiczne znaczenie lotniska dla gospodarki kraju. Dublin obsługuje około 80 proc. całego ruchu lotniczego Irlandii i pełni funkcję głównej bramy kraju do Europy oraz Ameryki Północnej.
Minister transportu Darragh O'Brien stwierdził, że obecne przepisy ograniczają rozwój łączności lotniczej, inwestycji i miejsc pracy. W dokumentach rządowych wskazano, że nowe regulacje mają zapewnić długoterminową pewność prawną zarówno lotnisku, jak i przewoźnikom planującym rozwój działalności w Irlandii.
Ostatni etap wieloletniego sporu
Presja na zniesienie limitu wzrosła szczególnie po tym, jak europejskie postępowania sądowe zaczęły stwarzać ryzyko faktycznego wymuszenia redukcji liczby miejsc oferowanych przez linie lotnicze. W skrajnym scenariuszu oznaczałoby to konieczność ograniczania lotów mimo rekordowego popytu na podróże lotnicze. To właśnie perspektywa administracyjnego zmniejszania ruchu w jednym z najszybciej rozwijających się portów Europy skłoniła rząd do przyspieszenia prac legislacyjnych.
Zniesienie limitu nie oznacza całkowitej rezygnacji z procedur środowiskowych. Przed wydaniem ostatecznej decyzji konieczne będzie przeprowadzenie wymaganych ocen zgodnie z prawem unijnym. Kierunek polityczny jest jednak już przesądzony – irlandzki rząd chce definitywnie zakończyć spór i usunąć regulację, którą coraz częściej określano jako relikt przeszłości nieprzystający do realiów współczesnego rynku lotniczego.\
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.