Partner serwisu
BIZNES I PRZEMYSŁ

Decyzja o Boeingu 797 w marcu. Airbus uważnie się temu przygląda


Wstecz Dalej

Autor:

Redakcja

Data publikacji:
2019-01-30 12:06
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek-Lotniczy.pl/ bloomberg.com/ PAP/ airlinerwatch.com

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Decyzja o Boeingu 797 w marcu. Airbus uważnie się temu przygląda
fot. Boeing Media
Zarząd Boeinga ma ocenić koncepcję programu 797 do końca marca – informuje agencja Bloomberga, powołując się na anonimowych informatorów. Zupełnie nowa konstrukcja, niespotykana obecnie na rynku, niebędąca ani samolotem wąsko-, ani szerokokadłubowym, miałaby wejść do służby w 2025 roku.
W ośrodku rozwojowym Boeinga prace nad nowym „samolotem środka rynku” (NMA) nieprzerwanie trwają już od dłuższego czasu. Pierwsze informacje pojawiły się już w 2012 roku. Samolot, który prawdopodobnie otrzyma oznaczenie boeing 797, będzie maszyną większą niż wąskokadłubowe boeingi 737, jednak mniejszą niż boeingi 787-8, czyli najmniejsze samoloty szerokokadłubowe w aktualnej ofercie producenta. 

797 – nowa koncepcja samolotu

Model 797 określany jest wewnętrznie jako NMA (ang. new middle-of-market airplane). Zgodnie z nazwą jest przeznaczony do obsługi ekonomicznych przelotów na średnich odległościach, np. z Chicago do Berlina czy z Nowego Jorku do Los Angeles. Według Bloomberga byłaby to nowość na rynku przelotów pasażerskich. Byłby to pierwszy całkowicie nowy projekt samolotu pasażerskiego  amerykańskiego producenta od premiery Dreamlinera 787 w 2004 roku.

Jednostka ma się cechować owalnym kadłubem i poświęcać nieco mniej miejsca na bagaż na rzecz większej przestrzeni dla pasażerów. Pozwoli to zaoszczędzić na ciężarze i zużyciu paliwa, co przełoży się na ok. 40-procentowe zmniejszenie kosztów podróży w porównaniu do wąskokadłubowego 757 i szerokadłubowego 767 – maszyn dalekiego zasięgu. B797 ma mieć obecnie rozpatrywane  dwie wersje. NMA-6X ma mieć zasięg 5 000 mil morskich (9300 km) i mieścić  225 pasażerów (bądź 228). Większy NMA-7X ma mieć krótszy zasięg wynoszący 4 500 mil morskich (8 300 km), ale móc zabrać 275 (bądź 276) klientów linii lotniczych. 

Uważa, że B797 może odnieść sukces na amerykańskim rynku, gdzie modele B757 i B767 są nadal bardzo popularne. Zainteresowanie nową maszyną Boeinga wyraziły United Airlines – jedna z największych amerykańskich linii lotniczych, i Air Lease Corporation – amerykańska kompania leasingująca samoloty. Cena katalogowa B797 miałaby mieścić się w przedziale cenowym 65-75 mln dolarów, a samolot miałby generować  przychody o 30 procent większe od B757 i B767, które ma zastąpić.

Airbus nie śpi

Według ekspertów Bloomberga, jeśli Boeing zbytnio opóźni decyzję ws. 797, wiele linii lotniczych, m.in. amerykańskie Delta Air Lines czy United Continental Holdings, może zdecydować się na wymianę setek podstarzałych modeli Boeing 757 i 767 na modele z floty Airbusa.

Oczekuje się, że amerykański producent oficjalnie ogłosi swój program NMA podczas tegorocznego Paris Air Show. Nowy szef Airbusa Guillaume Faury zaznaczył, że jego firma czeka na ruch Boeinga, by upublicznić własne plany. Bloomberg przewiduje, że europejskie konsorcjum w razie decyzji Boeinga o budowie B797, również podczas paryskich targów, ogłosi swój własny, nowy program.

Czy B797 to dobre rozwiązanie?

Przecząco na to pytanie odpowiada John Leahy były dyrektor operacyjny Airbusa w latach 1994-2018, gdy sprzedaż konsorcjum wzrosła dwukrotnie, a Airbus poważnie zagroził dominującej pozycji rynkowej Boeinga.

– Z handlowego punktu widzenia logiczne byłoby, gdyby Boeing opracował następcę rodziny 737 MAX zamiast B797 – twierdzi Leahy. – Jeśli Boeing chce coś zbudować, radziłbym im zainwestować w nowy samolot wąskokadłubowy, który zastąpi w połowie przyszłej dekady 737, konstrukcję mającą pięćdziesiąt lat. Airbus zapowiada pojawienie się następcy rodziny A320 dopiero gdzieś w okolicach 2030 roku – dodaje amerykański manager.

Wedle byłego dyrektora Airbusa B797 nie znajdzie wystarczającej niszy na rynku, a wprowadzanie zupełnie nowej konstrukcji o nietypowych parametrach nie spotka się z zainteresowaniem linii lotniczych, które prą do standaryzacji swoich flot celem obniżenia kosztów ich obsługi, a nie rozbudowywania ich o kolejne rodzaje modeli.

Jak jednak twierdzi Randy Tinseth, wiceprezydent ds. marketingu Boeing Commercial Aircraft, byłby bezpośrednim konkurentem A321, który, obecnie jest najczęściej zamawianym samolotem środka rynku z 80-procentowymi udziałami w tym segmencie. Jak przekonuje Tinseth, nowy produkt Boeinga byłby ze wszech miar lepszym samolotem niż airbus A321, gdyż dysponowałby większym zasięgiem niż bazowa wersja A321. Z kolei dysponujący przedłużonym zasięgiem A321LR, zdaniem przedstawiciela Boeinga, jest samolotem zbyt niszowym, by osiągnąć sukces komercyjny. 

Decyzja Boeinga o tym, by wdrożyć nowy model samolotu, który zabierałby na pokład więcej pasażerów niż airbusy A321, związana jest z tym, że o ile w dolnym segmencie rynku samolotów dla 200-270 pasażerów model A321 zapewnia Airbusowi silną dominację, to w górnym segmencie tego rynku B787 notuje znacznie lepsze wyniki sprzedaży niż oferowany przez europejskiego producenta model A330neo. Boeing 797 umiejscowiony byłby więc w segmencie, w którym amerykański producent już teraz czuje się komfortowo. Do tej pory Airbus sprzedał około 1,9 tys. A321, znacznie wyprzedzając pod względem sprzedaży największe warianty boeingów 737, choć jak zapewniają przedstawiciele amerykańskiego producenta, najnowsza wersja samolotu, boeing 737 MAX 10, sprzedaje się dobrze. 

Prognoza sprzedażowa Boeinga Market wobec B797 sięga od 2 000 do 4 000 samolotów – jak podaje agencja Bloomberga. W ocenie specjalistów największej agencji prasowej świata wprowadzenie nowego modelu jest dla firmy Boeing jednym z najważniejszych wydarzeń dekady. Koszty projektu i produkcji bywają zaporowe, opóźnienia są częste, a zyski z inwestycji zaczną być widoczne dopiero po latach. Bloomberg przestrzega, że firma z łatwością może zatopić w projekcie ponad 15 mld dolarów (wstępne wyceny mówią o koszach 12-15 mld dolarów). Zły projekt może osłabić sprzedaż Dreamlinera i pozostawić dziurę w aktywach spółki, co znacząco wpłynie na jej wyniki giełdowe. Jednocześnie na zapowiedź prac nad B797 i ewentualny sukces sprzedażowy tego modelu będzie musiał odpowiedzieć Airbus – największy konkurent Boeinga. 

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
Boeing: Zamówienie na 19 maszyn P-8A Poseidon

Biznes i przemysł

Boeing: Zamówienie na 19 maszyn P-8A Poseidon

Piotr Bożyk 29 stycznia 2019

Boeing dostarczył pierwsze cysterny KC-46A Pegasus

Biznes i przemysł

Boeing dostarczył pierwsze cysterny KC-46A Pegasus

Piotr Bożyk 29 stycznia 2019

Pasażerski dron Boeinga odbył swój pierwszy lot

Biznes i przemysł

Pasażerski dron Boeinga odbył swój pierwszy lot

Emilia Derewienko 26 stycznia 2019

 

UIA powitały pierwszego Embraera 195

Biznes i przemysł

UIA powitały pierwszego Embraera 195

15 marca 2019

Nowy/stary prezes Polskiego Holdingu Hotelowego

Biznes i przemysł

Nowy/stary prezes Polskiego Holdingu Hotelowego

15 marca 2019

ACI: Światowy ranking lotnisk za 2018 rok

Infrastruktura i lotniska

ACI: Światowy ranking lotnisk za 2018 rok

15 marca 2019

Ryanair: Z Gdańska do Göteborga, Kopenhagi i Hamburga

Pasażer i linie lotnicze

Ryanair: Z Gdańska do Göteborga, Kopenhagi i Hamburga

15 marca 2019

Ryanair zaoferuje loty do Armenii? Trwają negocjacje

Pasażer i linie lotnicze

Ryanair zaoferuje loty do Armenii? Trwają negocjacje

15 marca 2019

Dwa nowe kierunki Wizz Air z Katowic

Pasażer i linie lotnicze

Dwa nowe kierunki Wizz Air z Katowic

14 marca 2019

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5