Redakcja Rynku Lotniczego była obecna dziś (18 lutego) na konferencji prasowej w Tuluzie, podczas której ATR zaprezentował wyniki za 2025 r. oraz plany na kolejne miesiące. Producent regionalnych turbośmigłowców mówi o mocnym popycie rynkowym, stabilnych przychodach i przygotowaniach do zwiększenia tempa dostaw od 2026 r.
W 2025 roku ATR pozyskał 60 zamówień brutto od dziewięciu klientów z dziewięciu krajów. Zamówienia netto wyniosły 50 samolotów (10 maszyn anulowało kilku klientów), a portfel zamówień przekroczył poziom 160 maszyn.
Największe kontrakty obejmowały dwucyfrowe zamówienia ze strony
Air Algérie oraz
UNI Air, które zamówiły odpowiednio 16 i 19 egzemplarzy ATR-ów 72-600.
Producent podkreślał również rosnącą dynamikę całego ekosystemu wokół swoich maszyn. W 2025 roku 19 nowych operatorów rozpoczęło eksploatację samolotów ATR na wszystkich kontynentach. Rynek leasingowy pozostawał bardzo aktywny, ponad 10 fabrycznie nowych samolotów trafiło do linii lotniczych bezpośrednio z portfeli zamówień leasingodawców. Przełomowym wydarzeniem było wejście do floty grupy Ethiopian Airlines nowych maszyn ATR.
Równie dynamiczny był rynek wtórny, w ciągu roku odnotowano ponad 90 transakcji dotyczących używanych samolotów. Segment wsparcia i usług wygenerował rekordowe 538 mln dolarów przychodów, a całkowite przychody grupy utrzymały się na stabilnym poziomie 1,2 mld dolarów.
Przełomy w Ameryce Północnej i rozwój oferty premiumRok 2025 przyniósł także istotne wydarzenia flotowe w Ameryce Północnej.
W Stanach Zjednoczonych linia JSX uruchomiła tzw. operacje public charter z wykorzystaniem ATR 42-600. Z kolei w Kanadzie certyfikowano i dostarczono pierwszego ATR serii -600 dla
przewoźnika Rise Air.
Rosło również zainteresowanie segmentem regionalnych podróży premium. Kolejni operatorzy, Berjaya Air,
Air Tahiti oraz
Air Cambodia, zdecydowali się na wdrożenie konfiguracji z kolekcji
ATR HighLine.
Dostawy poniżej planu, ale ATR szykuje się do zwiększenia produkcjiMimo solidnego popytu rynkowego, 2025 rok upłynął pod znakiem wyzwań przemysłowych. ATR dostarczył 32 samoloty, co oznacza wynik poniżej pierwotnych założeń. Producent wskazuje na utrzymujące się zakłócenia w łańcuchach dostaw, szczególnie w obszarze kluczowych komponentów.
– Nie mierzymy sukcesu roku przejściowego, jakim był 2025, jednym wskaźnikiem – powiedziała podczas konferencji Nathalie Tarnaud Laude, prezes ATR. – Jesteśmy zdeterminowani, aby zwiększyć tempo dostaw. Wzmocniliśmy wszystkie obszary organizacji i stworzyliśmy fundament pod bezpieczne, stabilne i wiarygodne zwiększenie produkcji - dodała.
Jak podkreśliła Marion Smeyers, odpowiedzialna za operacje i zakupy, producent usprawnił przepływ na linii montażu końcowego, ponownie uruchomił tzw. Północną linię montażu, która była zamknięta od czasu pandemii koronawirusa oraz znacząco ograniczył braki części, obecnie ich poziom spadł do jednej trzeciej tego z początku 2025 r. Celem na 2026 rok jest wzrost liczby dostaw o około 20 proc. względem roku ubiegłego.
Hybrydowy ATR do 2029 rokuATR rozpoczął również nowy etap rozwoju technologicznego, angażując się w dwa flagowe programy unijnej inicjatywy Clean Aviation - HERACLES i DEMETRA. Ich celem jest demonstracja hybrydowo-elektrycznego samolotu testowego bazującego na ATR 72-600 do końca 2029 r.
Projekty obejmują integrację napędu hybrydowego, zaawansowanej technologii łopat śmigieł oraz elektryfikację systemów pokładowych. Rozwiązania te mają stanowić fundament dla przyszłej generacji samolotu w ramach koncepcji EVO, łączącej niższą emisję z efektywnością operacyjną i elastycznością, jakiej oczekują operatorzy regionalni.
Z perspektywy rynku regionalnego 2025 rok był więc dla ATR okresem przejściowym: z jednej strony potwierdził silny popyt na turbośmigłowce i stabilność finansową producenta, z drugiej, uwidocznił konieczność dalszej stabilizacji łańcucha dostaw. Kluczowy dla producenta będzie 2026 r., który ma przynieść wyraźne zwiększenie tempa produkcji i dostaw.