Podczas tegorocznego Farnborough International Airshow rozmawialiśmy z Davidem Zieglerem, wiceprezesem ds. sektora lotniczego i obronnego w Dassault Systèmes o cyfrowej transformacji przemysłu lotniczego, roli wirtualnych bliźniaków, sztucznej inteligencji oraz wyzwaniach związanych z bezpieczeństwem, produkcją i cyberochroną. Według przedstawiciela firmy najbliższa dekada przyniesie rewolucję w projektowaniu, produkcji i eksploatacji statków powietrznych.
Rosnąca produkcja samolotów, rozwój nowych napędów, sztuczna inteligencja oraz coraz bardziej złożone łańcuchy dostaw sprawiają, że cyfrowe technologie stają się fundamentem współczesnego przemysłu lotniczego. Jednym z liderów tej transformacji jest Dassault Systèmes – firma, której oprogramowanie wykorzystywane jest przez praktycznie wszystkich największych producentów samolotów na świecie. Podczas Farnborough International Airshow 2026 rozmawialiśmy z Davidem Zieglerem z Dassault Systèmes o przyszłości lotnictwa, wirtualnych bliźniakach, sztucznej inteligencji i wyzwaniach, jakie czekają branżę w nadchodzących latach.
Informacyjnie o Dassault Systèmes
Francuska firma Dassault Systèmes od ponad 40 lat rozwija rozwiązania wykorzystywane do projektowania, symulacji i zarządzania cyklem życia produktów. Jej platforma 3DEXPERIENCE integruje proces projektowania, produkcji, testowania i eksploatacji w jednym cyfrowym środowisku. Do najbardziej znanych rozwiązań firmy należą m.in.:
- CATIA – jedno z najpopularniejszych na świecie narzędzi CAD wykorzystywane przy projektowaniu samolotów, silników i satelitów;
- DELMIA – platforma do planowania i optymalizacji procesów produkcyjnych;
- ENOVIA – system zarządzania danymi produktowymi i współpracą pomiędzy partnerami programu;
- SIMULIA – zaawansowane środowisko do analiz i symulacji inżynierskich.
Rozwiązania Dassault Systèmes wykorzystują m.in. Airbus, Boeing, Lockheed Martin, Dassault Aviation, Embraer, Bell, Safran, GE Aerospace oraz coraz większa liczba firm rozwijających samoloty elektryczne i eVTOL.
Najważniejsze wnioski z rozmowy
Z rozmowy z Davidem Zieglerem wyłania się obraz branży lotniczej, która w ciągu najbliższej dekady będzie coraz mocniej opierała się na cyfrowych modelach, sztucznej inteligencji oraz analizie danych z rzeczywistej eksploatacji. Zdaniem przedstawiciela Dassault Systèmes przyszłość nie należy już do pojedynczych modeli 3D, lecz do tzw. 3D Universes – środowisk łączących wirtualnego bliźniaka samolotu, cyfrową fabrykę oraz cały łańcuch dostaw. Dzięki wykorzystaniu danych operacyjnych i sztucznej inteligencji producenci będą mogli analizować tysiące scenariuszy dotyczących projektowania, produkcji czy logistyki jeszcze przed podjęciem rzeczywistych decyzji.
Coraz większego znaczenia nabierają również predykcyjne utrzymanie techniczne, automatyzacja procesów projektowych oraz wykorzystanie AI do ponownego wykorzystania wiedzy zgromadzonej przez producentów przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Według Zieglera właśnie umiejętność wykorzystania tego ogromnego zasobu danych stanie się jedną z najważniejszych przewag konkurencyjnych producentów samolotów do 2035 roku.
Jednocześnie cyfrowa transformacja będzie musiała iść w parze z rosnącym znaczeniem cyberbezpieczeństwa oraz ochrony własności intelektualnej. Coraz większa liczba danych będzie przechowywana w chmurze, a producenci będą oczekiwali pełnej kontroli nad tym, gdzie dane są przetwarzane i w jaki sposób wykorzystywana jest sztuczna inteligencja.
Piotr Bożyk, Rynek Lotniczy: Przemysł lotniczy znajduje się obecnie pod ogromną presją zwiększenia produkcji przy jednoczesnym utrzymaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa. W jaki sposób Dassault Systèmes pomaga producentom samolotów sprostać tym wyzwaniom?
David Ziegler, wiceprezes ds. Sektora Lotniczego i Obronnego Dassault Systèmes: Obecnie największymi wyzwaniami są jednocześnie wzrost produkcji, utrzymanie jakości oraz odporność łańcucha dostaw. Naszą odpowiedzią jest strategia, którą nazywamy 3D Universes. Łączy ona wirtualnego bliźniaka produktu, cyfrowy model fabryki oraz cyfrowy model całego łańcucha dostaw. Gdy wzbogacimy je o dane operacyjne z rzeczywistej eksploatacji, klienci mogą tworzyć realistyczne scenariusze typu „co jeśli?”. Mogą symulować nie tylko zmiany na linii produkcyjnej czy w organizacji fabryki, ale również analizować wpływ zmian dostawców lub całego łańcucha logistycznego.
Na tę platformę nakładamy architekturę przemysłowej sztucznej inteligencji, która pozwala generować i analizować znacznie większą liczbę scenariuszy niż byłoby to możliwe tradycyjnymi metodami.
Wirtualne bliźniaki są dziś jednym z najważniejszych pojęć w lotnictwie. Jak będzie wyglądał rozwój tej technologii w ciągu najbliższych pięciu/dziesięciu lat?
Wirtualne bliźniaki istnieją od kilkudziesięciu lat, jednak ich możliwości stale rosną. Naszym celem jest zacieranie granicy pomiędzy światem wirtualnym i rzeczywistym. Wirtualny bliźniak nie jest jedynie trójwymiarowym modelem. Zawiera informacje o materiałach, zachowaniu konstrukcji pod obciążeniem czy procesach starzenia się elementów. Coraz większe znaczenie będą miały dane operacyjne.
Dobrym przykładem jest silnik lotniczy. Dzięki informacjom zbieranym podczas eksploatacji można obserwować, jak z biegiem czasu zmienia się jego rzeczywiste zużycie paliwa czy wydajność. To sprawia, że model staje się coraz dokładniejszy i pozwala lepiej przewidywać przyszłe zachowanie danego komponentu.
Sztuczna inteligencja rozwija się niezwykle dynamicznie. Które jej zastosowania będą miały największy wpływ na projektowanie, produkcję i obsługę techniczną samolotów?
AI będzie obecna praktycznie na każdym etapie cyklu życia samolotu. Już na etapie projektowania koncepcyjnego umożliwi analizowanie tysięcy, a nawet milionów wariantów konstrukcyjnych w bardzo krótkim czasie. Znacznie przyspieszy to wybór optymalnych rozwiązań. Na etapie projektowania szczegółowego sztuczna inteligencja będzie eliminować wiele powtarzalnych czynności administracyjnych. Dzięki rozwiązaniom takim jak generatywne tolerancjonowanie instrukcje produkcyjne będą tworzone automatycznie wraz z projektem.
W produkcji AI poprawi planowanie i harmonogramowanie procesów, natomiast podczas eksploatacji umożliwi rozwój predykcyjnego utrzymania technicznego, zwiększając dostępność samolotów i ograniczając liczbę nieplanowanych przestojów.
Zrównoważony rozwój pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań dla lotnictwa. Jak wirtualne bliźniaki pomagają ograniczać emisję i poprawiać efektywność?
Zrównoważony rozwój to przede wszystkim transformacja technologiczna – przechodzenie od napędów opartych na paliwach kopalnych do napędów elektrycznych czy wodorowych.
Symulacje pozwalają znacznie szybciej projektować i rozwijać nowe technologie oraz zwiększać efektywność całego ekosystemu.
Równie istotna jest jednak analiza śladu węglowego samego procesu produkcji. Nie chodzi wyłącznie o wirtualnego bliźniaka samolotu, ale także o cyfrowy model zakładu produkcyjnego. Dzięki temu można dokładnie analizować zużycie energii, ograniczać odpady i zwiększać efektywność procesów produkcyjnych.
Globalny łańcuch dostaw nadal pozostaje podatny na zakłócenia. Jak platformy cyfrowej współpracy mogą poprawić odporność całego sektora?
Obserwujemy, że najwięksi producenci coraz szybciej przenoszą swoje środowiska do chmury. Naturalnym krokiem będzie podążenie tą samą drogą przez dostawców. Dzięki temu wzrośnie poziom integracji pomiędzy producentami, dostawcami i organizacjami odpowiedzialnymi za obsługę techniczną.
Patrząc w przyszłość, widzimy rozwój komunikacji agent–agent, gdzie inteligentni cyfrowi agenci producenta będą mogli automatycznie wymieniać informacje z agentami dostawców według wspólnych standardów. To znacząco usprawni współpracę w całym łańcuchu dostaw.
Jakie technologie będą kształtować przemysł lotniczy do 2035 roku?
Największym wyzwaniem będzie wykorzystanie ogromnej wiedzy zgromadzonej przez producentów lotniczych. Większość naszych klientów posiada od 40 do nawet 100 lat doświadczeń projektowych. Dzięki sztucznej inteligencji możliwe będzie ponowne wykorzystanie tej wiedzy przy opracowywaniu kolejnych generacji statków powietrznych.
To właśnie umiejętność przekształcenia historycznej wiedzy w przewagę konkurencyjną będzie jednym z najważniejszych trendów nadchodzącej dekady.
Z jakimi producentami współpracuje obecnie Dassault Systèmes?
Można powiedzieć bardzo prosto – jeśli coś lata, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostało zaprojektowane, wyprodukowane, przetestowane lub jest eksploatowane z wykorzystaniem naszych rozwiązań. Współpracujemy z największymi producentami, takimi jak Airbus, Boeing, Lockheed Martin czy Dassault Aviation. Jednocześnie jesteśmy dumni ze współpracy z młodymi firmami rozwijającymi nowe formy mobilności lotniczej, takimi jak Joby Aviation czy Vertical Aerospace.
Tegoroczne Farnborough Airshow pokazuje również rosnące znaczenie sektora obronnego. Jak wpływa to na rozwój rozwiązań Dassault Systèmes?
Zdecydowanie obserwujemy wzrost zainteresowania rozwiązaniami dla sektora obronnego. Coraz większego znaczenia nabierają kwestie suwerenności technologicznej, ochrony własności intelektualnej oraz cyberbezpieczeństwa. Dlatego rozwijamy własne rozwiązania chmurowe zapewniające najwyższy poziom bezpieczeństwa i zgodność z wymaganiami dotyczącymi kontroli eksportu oraz ochrony danych. Równie ważne staje się zapewnienie pełnej identyfikowalności danych wykorzystywanych przez systemy sztucznej inteligencji oraz ochrona własności intelektualnej przedsiębiorstw.
To właśnie cyberbezpieczeństwo, suwerenna infrastruktura chmurowa oraz zaufanie do sztucznej inteligencji będą należały do najważniejszych tematów rozmów z klientami w najbliższych latach.