Unia Europejska przygotowuje zmianę przepisów dotyczących własności linii lotniczych, żeby uniemożliwić zagranicznym inwestorom uzyskanie efektywnej kontroli nad przewoźnikami ze Starego Kontynentu - przekazał Agencji Reutera urzędnik UE. Taki ruch decydentów z Brukseli może skomplikować przejęcie tanich linii lotniczych easyJet przez Amerykanów.
Brytyjskim niskokosztowcem zainteresowane są dwie firmy ze Stanów Zjednoczonych, ale posunięcie UE, zmierzające w kierunku większościowego udziału lokalnych podmiotów, może zablokować ich plany.
Gwałtowny spadek cen akcji
Ceny akcji easyJet, które gwałtownie wzrosły w ostatnich miesiącach w związku z rosnącymi nadziejami na przejęcie przez Amerykanów, spadły o prawie 12 proc. po publikacji Reutersa. To był najgorszy dzień notowań niskokosztowca z Wielkiej Brytanii od początku 2020 roku.
– Nasze działania mają zapewnić, że zagraniczni inwestorzy nie będą mieli pełnej kontroli nad przewoźnikami – powiedział urzędnik unijny Agencji Reutera, prosząc przy okazji o zachowanie anonimowości ze względu na delikatny charakter sprawy.
Dwie oferty z USA
Na początku lipca linie easyJet zaakceptowały ofertę Apollo Global Management o wartości 5,7 mld funtów, czyli 7,65 mld dolarów, która przebiła wcześniejszą ofertę Castlelake o wartości 5,5 mld funtów. Niemniej tani przewoźnik nie wyjaśnił w jaki sposób planuje spełnić przyszłe unijne wymogi dotyczące większościowego udziału lokalnego podmiotu, co stało się kluczową przeszkodą w przypadku przejęcia niskokosztowca przez inwestora spoza UE.
Anonimowy unijny urzędnik przekazał, że zmiany, które zostaną wdrożone prawdopodobnie jesienią, mają na celu uporządkowanie, jakie struktury korporacyjne są dozwolone, zwłaszcza w zakresie kontroli i własności. Dodał przy tym, że Apollo, Castlelake i easyJet nie rozmawiały z europejskimi organami regulacyjnymi o szczegółach swoich proponowanych transakcji. EasyJet, Castlelake i Apollo odmówiły komentarza w tej sprawie.
– Obawa polega na tym, że branża czuje się na straconej pozycji, sądząc, że nie egzekwujemy już rygorystycznie przepisów. To może pójść w złym kierunku, ponieważ panuje błędne przekonanie – zaznaczył urzędnik.
Obawy unijnych decydentów
Dudley Shanley, analityk Goodbody Stockbrokers, podkreślił, że spadek akcji easyJet pokazuje, że inwestorzy obawiają się, że zmiany mogą opóźnić lub zablokować potencjalną transakcję przejęcia easyJet, choć to drugie jest mało prawdopodobne. – Problem polega na tym, że chociaż obaj oferenci wydają się skłonni pozwolić europejskim podmiotom zachować 51 proc. udziałów, to unijni decydenci obawiają się, że faktyczna kontrola nad spółką będzie poza UE – wyjaśnił Shanley.
Ograniczenia własnościowe linii lotniczych są powszechne na całym świecie, ponieważ rządy postrzegają je jako aktywa strategiczne. To jednak uniemożliwia konsolidację przewoźników i zwiększa ich podatność na wstrząsy, takie jak wojna w Iranie.
Chociaż easyJet mają siedzibę w Wielkiej Brytanii, to wykorzystuje licencje unijne do obsługi baz i tras na terenie całej UE. Żeby dostosować się do przepisów unijnych po Brexicie tani przewoźnik ograniczył wcześniej udziały podmiotów spoza UE do 49,5 proc. Branżowi eksperci twierdzą, że amerykańscy nabywcy niskokosztowca mogliby uzyskać pełną kontrolę ekonomiczną nad liniami lotniczymi, korzystając z unijnych pełnomocników. Takie rozwiązanie pozwalałoby uniknąć kontroli antymonopolowej.
Wyżej notowany amerykański inwestor ma czas do 7 sierpnia na sformalizowanie umowy, ale nie ujawnił jeszcze, jak planuje dostosować się do nowych przepisów. Oferta Castlelake zakłada z kolei przekazanie 51 proc. udziałów podmiotowi, w którego skład wejdą były prezes Malaysia Airlines Peter Bellew i starszy dyrektor branżowy Mark Breen, obaj obywatele UE.
Nowe przepisy, zakładające zapobieganie powstawaniu podobnych struktur powierniczych, pozostawiłyby otwarte pytania dotyczące struktur własnościowych w innych liniach lotniczych, takich jak Wizz Air i Ryanair.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.