Władze Kataru zdecydowały o częściowym przywróceniu ruchu lotniczego w krajowej przestrzeni powietrznej. Operacje Qatar Airways odbywają się jednak w bardzo ograniczonym zakresie i obejmują wyłącznie wybrane loty ewakuacyjne oraz rejsy cargo. Decyzja ma charakter tymczasowy.
Przestrzeń powietrzna Kataru pozostawała całkowicie zamknięta od porannych godzin 28 lutego, co doprowadziło do wstrzymania praktycznie wszystkich operacji lotniczych w kraju. Na obecnym etapie dopuszczono niewielką liczbę lotów pasażerskich o charakterze ewakuacyjnym oraz operacje towarowe, które mają zapewnić ciągłość kluczowych usług logistycznych w regionie – głównie w Katarze.
Ruch lotniczy będzie realizowany wyłącznie przez specjalnie wyznaczone korytarze powietrzne o ograniczonej przepustowości. Operacje będą prowadzone są w ścisłej koordynacji z siłami zbrojnymi oraz innymi instytucjami państwowymi odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej.
Na decyzję Katarskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego odpowiedziały Qatar Airways, które postanowiły na stopniowe wznawianie wybranych operacji. Przewoźnik z Dohy uruchomił ograniczoną liczbę rejsów, koncentrując się przede wszystkim na przewozie pasażerów, którzy utknęli na lotnisku przesiadkowym w hubie linii. W pierwszym etapie przywracania lotów Qatar Airways uruchomiły wybrane połączenia dalekiego zasięgu, w tym rejsy do największych europejskich portów lotniczych. Na liście kierunków znalazły się: Frankfurt, Londyn, Madryt, Paryż i Rzym.
Priorytetem katarskiego przewoźnika jest obsługa pasażerów, którzy zostali dotknięci wcześniejszymi anulacjami lotów oraz przywrócenie minimalnej siatki połączeń umożliwiającej funkcjonowanie globalnego hubu przesiadkowego w Dosze. Zaoferowanymi lotami – w pierwszej fazie – przewożeni będą: osoby starsze, pasażerowie schorowani, rodziny z dziećmi i podróżni, którzy muszą w trybie pilnym wrócić do domu.
Wiele połączeń Qatar Airways nadal pozostaje zawieszonych, a ich przywrócenie będzie uzależnione od dalszego rozwoju sytuacji bezpieczeństwa w regionie. Chodzi o kolejne ataki rakietowo-dronowych na amerykańskie instalacje w Zatoce Perskiej vel Arabskiej.