Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje kolejną nowelizację ustawy Prawo lotnicze, a zmiany mają objąć przede wszystkim zasady pracy operatorów kontroli bezpieczeństwa na lotniskach, działalność firm handlingowych, system sankcji związanych z przepisami unijnymi oraz wysokość mandatów za wybrane wykroczenia na lotniskach i pokładach samolotów. Nowe przepisy są wynikiem m.in. starań Związku Regionalnych Portów Lotniczych, który o zmiany w omawianym zakresie zabiegał od dłuższego czasu.
Operator kontroli bezpieczeństwa nie będzie musiał być kwalifikowanym pracownikiem ochronyJedna z najważniejszych zmian dotyczy operatorów kontroli bezpieczeństwa. Obecnie operator musi nie tylko posiadać certyfikat OKB i znajdować się na liście prowadzonej przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, ale również posiadać wpis na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej. Oznacza to konieczność spełnienia wymagań związanych m.in. z przygotowaniem strzeleckim, samoobroną i technikami interwencyjnymi. Jednocześnie operatorzy podlegają odrębnym, rozszerzonym procedurom sprawdzania przeszłości wynikającym z regulacji lotniczych.
Projektodawca chce zrezygnować z tego podwójnego modelu. Po zmianach, do wykonywania kontroli bezpieczeństwa nie będzie potrzebny wpis na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej. Nadal konieczny będzie jednak certyfikat OKB, wpis na listę prowadzoną przez Prezesa ULC, odpowiednia zdolność fizyczna i psychiczna oraz pozytywna weryfikacja pod kątem niekaralności i bezpieczeństwa.
Ministerstwo argumentuje, że obecne wymagania są dalej idące niż standard wynikający z prawa UE. Według informacji przedstawionych przez rząd podobnego powiązania funkcji operatora kontroli bezpieczeństwa z kwalifikacjami pracownika ochrony fizycznej zasadniczo nie stosują inne państwa UE, z wyjątkiem Rumunii.
Nie oznacza to jednak rezygnacji z uzbrojonej ochrony punktów kontroli. W ich pobliżu mają znajdować się uzbrojone posterunki lub patrole złożone z kwalifikowanych pracowników ochrony, gotowe do natychmiastowej interwencji.
Według autorów projektu obecne przepisy powodują częściowe dublowanie wymagań. Przykładowo niekaralność operatora jest sprawdzana zarówno w związku ze statusem kwalifikowanego pracownika ochrony, jak i w ramach rozszerzonego sprawdzania przeszłości przewidzianego w Prawie lotniczym. Projekt ma więc uprościć system, a jednocześnie pozwolić operatorom skoncentrować się na ich podstawowym zadaniu, którym jest wykrywanie przedmiotów zabronionych podczas kontroli bezpieczeństwa.
Dla rynku może to mieć istotne znaczenie kadrowe. Obniżenie bariery wejścia do zawodu powinno co do zasady zwiększyć pulę osób, które mogą zostać operatorami kontroli bezpieczeństwa. Może to ułatwić lotniskom i podmiotom świadczącym usługi ochrony rekrutację oraz organizację obsady stanowisk kontroli.
Nie musi to jednak oznaczać proporcjonalnego spadku kosztów ochrony. Lotniska nadal będą musiały zapewniać odpowiednią liczbę uzbrojonych, kwalifikowanych pracowników ochrony zdolnych do szybkiej interwencji przy punktach kontroli. Porty korzystające z nowych zasad będą musiały również odpowiednio zaktualizować swoje plany ochrony i uzgodnić je z właściwymi służbami.
Więcej wymogów bezpieczeństwa przy dopuszczaniu firm handlingowychDrugi istotny obszar zmian dotyczy przedsiębiorstw wykonujących obsługę naziemną samolotów, załóg, pasażerów oraz ładunków.
Obecnie względy bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego czy zdrowia publicznego mogą być uwzględniane przede wszystkim przy zezwoleniach dotyczących zarządzania lotniskiem. Nie ma analogicznej podstawy w odniesieniu do zezwoleń na wykonywanie działalności w zakresie obsługi naziemnej. Projekt ma to zmienić. Prezes ULC będzie mógł uwzględniać m.in. zagrożenie bezpieczeństwa państwa, ochronę infrastruktury krytycznej, porządek publiczny lub zdrowie publiczne również przy wydawaniu, ograniczaniu, zmianie albo cofaniu zezwoleń dla firm handlingowych.
Co więcej, zarządzający danym lotniskiem ma uzyskać status strony w takim postępowaniu. Pozwoli mu to przedstawić ULC informacje dotyczące np. dostępnej infrastruktury i warunków prowadzenia działalności przez nowego operatora handlingowego.
Dla rynku obsługi naziemnej oznacza to silniejsze uwzględnianie czynników bezpieczeństwa przy dopuszczaniu przedsiębiorstw do działalności na lotniskach, a jednocześnie większą rolę samych zarządzających portami. Z jednej strony może to zwiększyć kontrolę nad podmiotami działającymi przy kluczowej infrastrukturze, z drugiej dla firm handlingowych oznacza dodatkowy element ryzyka regulacyjnego, który trzeba będzie brać pod uwagę przy planowaniu wejścia na nowe lotniska.
Wyższe mandaty na lotniskach i w samolotachProjekt przewiduje również znaczące podwyższenie maksymalnego mandatu, który Straż Graniczna może nałożyć za określone wykroczenia związane z bezpieczeństwem i porządkiem. Obecnie limit wynosi 500 zł. Po zmianie miałby wzrosnąć do 5000 zł.
Dotyczy to m.in. nieprzestrzegania przepisów porządkowych obowiązujących na lotnisku, naruszania nakazów i zakazów ustanowionych przez zarządzającego portem oraz niewykonywania poleceń dowódcy statku powietrznego związanych z porządkiem na pokładzie. Zdaniem projektodawcy obecny poziom sankcji może być niewspółmiernie niski w przypadku zachowań zagrażających bezpieczeństwu, zdrowiu lub życiu.
Prawo krajowe ma dogonić regulacje unijneZnaczna część nowelizacji ma charakter dostosowawczy. Polska ustawa nadal zawiera odesłania do uchylonych lub zastąpionych regulacji UE dotyczących Jednolitej Europejskiej Przestrzeni Powietrznej. Projekt ma je zaktualizować i wprowadzić sankcje za naruszenia części bezpośrednio obowiązujących przepisów unijnych dotyczących m.in. zarządzania ruchem lotniczym, służb żeglugi powietrznej czy wyposażenia statków powietrznych.
Ma to również znaczenie w relacjach Polski z instytucjami unijnymi. Komisja Europejska prowadziła w tej sprawie procedurę EU Pilot, wskazując na potrzebę ustanowienia odpowiedniego systemu sankcji, natomiast EASA podczas inspekcji ULC wskazała niezgodność dotyczącą braku sankcji za naruszanie części wymogów unijnych.
Co nowelizacja oznacza dla polskiego rynku lotniczego?Jeżeli proponowane rozwiązania zostaną utrzymane w toku dalszych prac legislacyjnych, ich wpływ będzie najbardziej widoczny na lotniskach. Deregulacja zawodu operatora kontroli bezpieczeństwa może zwiększyć dostępność pracowników i ułatwić organizację kontroli pasażerów, co przy rosnącym ruchu lotniczym jest dla portów istotnym problemem operacyjnym. Jednocześnie wyraźne rozdzielenie kontroli bezpieczeństwa od uzbrojonej ochrony może prowadzić do bardziej specjalistycznego podziału zadań.
Dla firm handlingowych nowe przepisy mogą natomiast oznaczać bardziej rozbudowaną ocenę przy uzyskiwaniu zezwoleń oraz większe znaczenie kwestii bezpieczeństwa państwa i infrastruktury krytycznej. Dla PAŻP, operatorów lotniczych i innych podmiotów rynku aktualizacja systemu sankcji oznaczać będzie przede wszystkim konieczność dokładniejszego pilnowania zgodności z regulacjami Jednolitej Europejskiej Przestrzeni Powietrznej.
Ostateczny kształt przepisów może się jeszcze zmienić, projekt bowiem znajduje się dopiero na etapie rządowych prac legislacyjnych, a jego przyjęcie przez Radę Ministrów przewidziano na I kwartał 2027 r. Niemniej, jest to temat, który powinien w następnych miesiącach być szczególnie obserwowany przez podmioty działające na rynku lotniczym.
Autorzy:Maciej Jóźwiak, adwokat
Jóźwiak i Wspólnicy s.k.a.
@:
maciej.jozwiak@jiwlegal.pltel: +48 607 052 515
Wiktoria Wilkowska
Jóźwiak i Wspólnicy s.k.a.
@:
wiktoria.wilkowska@jiwlegal.pltel: +48 512 615 163