Partnerzy serwisu:
PASAŻER I LINIE LOTNICZE

LOT: USA są dla nas niezmiernie interesujące. Nowa strategia wkrótce


Wstecz Dalej

Autor:

Emilia Derewienko

Data publikacji:
2019-11-14 08:00
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek-Lotniczy.pl

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

LOT: USA są dla nas niezmiernie interesujące. Nowa strategia wkrótce
fot. Piotr Bożyk
– Przewoźnicy z USA musieli dostrzec rosnący potencjał Europy Środkowo-Wschodniej – nie dziwi więc zapowiedź uruchomienia lotów American Airlines do Krakowa. Nasza przewaga polega na tym, że z Chicago operujemy przez bardzo długi czas, a nasza marka jest tam znakomicie rozpoznawalna – mówi Michał Fijoł, wiceprezes Polskich Linii Lotniczych LOT, w rozmowie z Rynkiem Lotniczym.
Emilia Derewienko, Rynek Lotniczy: Kiedy możemy spodziewać się ogłoszenia nowej strategii PLL LOT?

Michał Fijoł, wiceprezes Polskich Linii Lotniczych LOT: LOT wypełnił już wszystkie założenia strategii rentownego wzrostu, opublikowanej w roku 2016. Otworzyliśmy znacznie więcej połączeń, niż w niej zakładaliśmy. W tym roku zapewne przekroczymy liczbę 10 mln pasażerów. Spełniliśmy też podstawowy warunek, czyli właśnie rentowność. W naturalny sposób przyszedł więc czas na prace nad kolejną strategią. Wkrótce ogłosimy taki dokument.

Na przyszły rok, jako pierwszy dalekodystansowy, został ogłoszony kierunek do San Francisco. Jakich jeszcze możemy się spodziewać? Na czerwcowej konferencji w Miami usłyszeliśmy o Wietnamie.

W planach na kolejne lata jest wiele kierunków. Mamy jednak taki zwyczaj, że najpierw robimy, a później mówimy. Otwarcie połączenia dalekiego zasięgu to perspektywa półtora roku do dwóch lat. Przed nami jest jeszcze sporo pracy. Procedury są o wiele bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać osobom niezwiązanych z branżą – szczególnie jeśli chodzi o daleką Azję. W grę wchodzą kwestie umów bilateralnych, umowy operacyjne, sprzedażowe, przelotów transsyberyjskich oraz praw do nich. Przygotowań jest niezmiernie dużo, a ogłoszenie połączenia to tylko ich zwieńczenie. Również w przypadku San Francisco przygotowania trwały bardzo długo. Czekaliśmy na dobry moment na ogłoszenie tego połączenia – i akurat trafiliśmy na zniesienie wiz do USA. To znakomita koincydencja czasowa.

Czy zależy Wam szczególnie na konkretnym rejonie świata?

Trudno mówić o faworyzowaniu któregokolwiek z kierunków świata. Staramy się rozwijać równomiernie, żeby nie zwiększać naszej ekspozycji na ryzyka. W tej chwili Stany Zjednoczone wydają się niezmiernie interesujące – chociażby dlatego, że zniesienie wiz dla Polaków w naturalny sposób generuje większe zainteresowanie tym kierunkiem, co już obserwujemy. Z drugiej strony – już po informacji o wizach uruchomiliśmy połączenie na Sri Lankę. To siódmy kierunek w Azji, a szósty ogłoszony po 2016 roku LOT potrzebuje stabilnej „drugiej nogi” swojego rozwoju. W 2015 roku mieliśmy jedno połączenie do Pekinu, dziś latamy – między innymi – do Tokio i Seulu. Właściwie każdego roku otwieramy dwa kolejne połączenia.

Jak przebiegają przygotowania do powołania spółki leasingowej w ramach Polskiej Grupy Lotniczej?

Jako spółka PGL, LOT jest zainteresowany rozwojem i konsolidacją branży. Widzimy wynikające ze współpracy w ramach grupy naturalne korzyści. Współdziałamy ze spółką handlingową LSAS i MRO, czyli LOTAMS. W naturalny sposób liczymy też na to, że wszystkie spółki PGL będą miały ujednolicone plany na kolejne lata. Wyraźnie widać, jak ważne jest, abyśmy wszyscy znali kierunki naszego rozwoju i wynikające z tego zapotrzebowanie. W związku z rozwojem LOT-u, LS Airport Services będzie potrzebował więcej pracowników do handlingu i obsługi ruchu cargo, a LOTAMS – nowych hangarów do obsługi naszych samolotów i obsługujących je mechaników.

Co z działalnością LOT-u w Budapeszcie?

Latamy z węgierskiego portu do kilku dużych lotnisk na całym świecie. Oferujemy np. 7 rejsów w tygodniu do JFK i 3 do Seulu. Ten ostatni kierunek jest znakomicie obłożony, wbrew niektórym przewidywaniom. Zaanonsowanie połączenia z krótkim wyprzedzeniem nie było naszym wyborem – do ostatniej chwili czekaliśmy na zgody operacyjne ze strony naszych partnerów z dalekiej Azji. Mimo to samoloty latają pełne. Europa Środkowa i Wschodnia jest coraz popularniejszym wśród Koreańczyków miejscem spędzania wakacji. Łączą nas także więzi biznesowe: koreańskie firmy są znaczącymi inwestorami zarówno na Węgrzech, jak i w Polsce. Sam LOT jest w Korei znaną firmą, mamy tam swoich przedstawicieli handlowych i relacje z touroperatorami. W takich warunkach sukces połączenia był oczywisty.

Inne lotniska, na które latamy z Budapesztu, to London City, Warszawa, Kraków, zaś od przyszłego sezonu letniego też Bukareszt, Sofia, Stuttgart, Bruksela, Praga oraz Belgrad. Dzięki tym połączeniom Budapeszt staje się pełnym hubem. Zgodnie z zapowiedziami będziemy nadal dążyć do tego, by stał się drugim węzłem w naszej siatce.

Czy ogłoszenie otwarcia połączeń American Airlines z Krakowa to dla LOT-u zagrożenie?

Rynek lotniczy jest niezmiernie konkurencyjny. Oferujemy naszym pasażerom rejsy do dowolnego miejsca na świecie, konkurując z innymi przewoźnikami. Naszym osiągnięciem jest to, że jesteśmy rentowni. Przewoźnicy z USA musieli dostrzec rosnący potencjał Europy Środkowej i Wschodniej – nie dziwi mnie więc zapowiedź uruchomienia lotów do Krakowa. Zarówno amerykański przewoźnik, jak i my będziemy wykonywali 5 połączeń w tygodniu. Nasza przewaga polega na tym, że z Chicago operujemy przez bardzo długi czas, a nasza marka jest tam znakomicie rozpoznawalna. Miejscowa Polonia tworzy solidną bazę klientów naszych połączeń. Dane bookingowe dają optymistyczny obraz rozwoju sytuacji, i to mimo zwiększenia liczby połączeń.

Według ostatnich informacji MAX-y mogą być uziemione do końca stycznia, a nawet lutego. LOT ma 5 uziemionych maszyn tego typu i wstrzymane dostawy. Jak wpływa to na sytuację LOT?

W ubiegłym roku dobrze poradziliśmy sobie z nieobecnością tej części floty. Musieliśmy posiłkować się usługami wet lease. Nasi pasażerowie podeszli jednak do tego z dużym zrozumieniem. Nauczyliśmy się radzić sobie z tym problemem. Przyspieszyliśmy zakupy planowane na rok 2020. Wcześniej niż planowaliśmy, w naszej flocie pojawiły się Embraery oraz inne samoloty, takie jak np. 737 NG. Staramy się więc wypełnić lukę po MAX-ach w inny sposób – i jesteśmy w stanie elastycznie włączać kolejne połączenia do globalnych systemów dystrybucji. Wychodzimy z tej trudnej sytuacji obronną ręką.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
Więcej rejsów LOT-u z Warszawy do Szczecina? Tego chce nowy marszałek Senatu

Pasażer i linie lotnicze

Więcej rejsów LOT-u z Warszawy do Szczecina? Tego chce nowy marszałek Senatu

Emilia Derewienko 13 listopada 2019

Miles & More: Duże zmiany w osiągnięciu wyższego statusu od 2021 roku

Biznes i przemysł

Miles & More: Duże zmiany w osiągnięciu wyższego statusu od 2021 roku

Emilia Derewienko, Piotr Bożyk 12 listopada 2019

 

Drony wkraczają do branży energetycznej

Biznes i przemysł

Drony wkraczają do branży energetycznej

20 listopada 2019

Iberia: Bezpośrednie loty z Madrytu do Waszyngtonu

Pasażer i linie lotnicze

Iberia: Bezpośrednie loty z Madrytu do Waszyngtonu

20 listopada 2019

Raport: LOT dobrze się czuje w Korei

Pasażer i linie lotnicze

Raport: LOT dobrze się czuje w Korei

20 listopada 2019

Testy transportu medycznego na Śląsku

Biznes i przemysł

Testy transportu medycznego na Śląsku

20 listopada 2019

Dubai Airshow 2019: Kolejne kontrakty Airbusa

Biznes i przemysł

Dubai Airshow 2019: Kolejne kontrakty Airbusa

20 listopada 2019

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5