Nowy prezes spółki CPK ma czas do końca roku na przedstawienie całościowej informacji o stanie spółki. – Chcę mieć pełną wiedzę dotyczącą tego, czy te inwestycje, są dobrze zaprojektowane (…) Dzisiaj jesteśmy cały czas z datą 2032. Ja na razie jej nie zmieniam. Czekam na to, co pokaże nowy prezes z zarządem – mówi Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik ds. budowy CPK.
Port Polska ma nowego prezesa i czeka na pozwolenie na budowę terminala, które powinno udać się pozyskać w grudniu.
Obecnie trwają konsultacje społeczne i udało się już zakończyć
próbne palowanie. Ten czas ma zostać wykorzystany przez
nowo powołanego prezesa Piotra Borysa, na ocenę sytuacji w jakiej znalazła się spółka.
– Czekam teraz na działania nowego prezesa, który przedstawi mi do końca roku całościową informację – powiedział podczas Kongresu Kolejowego Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik ds. budowy CPK. Procesu oceny sytuacji prowadzonej przez nowego prezesa spółki CPK nie chciał jednak nazywać audytem.
– Nie używam tego pojęcia, bo ono zostało źle zrealizowane na początku. Ja po prostu chcę mieć pełną wiedzę dotyczącą tego, czy te inwestycje, są dobrze zaprojektowane. Czy dobrze zaprojektowany jest tunel kolejowy, czy jest dobrze zaprojektowany jest terminal i pirsy oraz inne elementy. Dla mnie jest to kwestia poukładania spółki w wielu wymiarach, również w tym najważniejszym budowlanym. Nawet jeśli coś się opóźnia, żebyśmy mieli pełne przeświadczenie, że zbudujemy coś dobrego – kontynuował Malepszak.
Zaznaczył przy tym, że jeszcze 3-4 lata temu w spółce panowało podejście charakterystyczne dla Króla Juliana z Madagaskaru II. – Prędko, prędko, zanim zorientujemy się, że to bez sensu. Nie możemy tak postępować w inwestycji, która jest dzisiaj szacowana na poziomie ok. 140 mld złotych. Musimy działać wolniej, ale w sposób przemyślany i skonsultowany z branżą i praktykami, żebyśmy wiedzieli, że to co budujemy jest faktycznie potrzebne – podkreślał Malepszak.