Grupa Lufthansa konsekwentnie rozwija strategię zwiększania przychodów pozabiletowych. Niemiecki holding wprowadza nowe kategorie miejsc oraz zmienia zasady ich rezerwacji. Nowości obejmują zarówno klasę ekonomiczną, jak i europejską klasę biznes, gdzie po raz pierwszy za wybór części foteli „premium” trzeba będzie uiścić dodatkową opłatę.
Nowa kategoria „Front Row Seat” obejmuje fotele zlokalizowane w pierwszym rzędzie kabiny, które mają zapewniać większy komfort podczas zajmowania miejsca i szybsze opuszczenie samolotu po lądowaniu. Cena wcześniejszej rezerwacji takich miejsc rozpoczynasię od 29 euro. Pozostałe miejsca w europejskiej klasie biznes nadal pozostają dostępne bez dodatkowych opłat.
To więc kolejny krok Niemców w kierunku modelu znanego z przewoźników niskokosztowych, w którym coraz więcej elementów podróży jest wycenianych oddzielnie. Jednocześnie przewoźnik podkreśla, że opłata dotyczy wyłącznie „najbardziej atrakcyjnych miejsc w kabinie biznes”, a nie całego produktu. Zmiana dot. wszystkich przewoźników w holdingu, z wyłączeniem ITA Airways, co jest pokłosiem braku kontroli większościowej.
W kabinie ekonomicznej Lufthansa rozszerza jednocześnie ofertę płatnych miejsc o nową kategorię „Back Seat”. Obejmuje ona fotele znajdujące się w końcowej części samolotu, które przewoźnik będzie oferował jako najtańszą opcję wcześniejszej rezerwacji. Choć mają one być atrakcyjną cenowo alternatywą dla standardowych miejsc, na wielu trasach różnica względem kategorii „Classic Seat” wynosi… trzy euro.
Zmiany wpisują się w szerszą strategię segmentacji produktu. Zamiast jednej ceny za wybór miejsca przewoźnik oferuje coraz więcej kategorii różniących się lokalizacją fotela, komfortem oraz ceną. Pozwala to – teoretycznie – lepiej dopasować ofertę do różnych grup pasażerów, ale – w praktyce – jest to zabieg handlowy, dzięki któremu wzrosną przychody dodatkowe (pozataryfowe).
Nie jest to pierwszy przykład monetyzacji konkretnych miejsc w samolotach Lufthansy. W nowym produkcie dalekodystansowym Allegris przewoźnik już wcześniej wprowadził dopłaty za wybrane fotele premium, choć po krytyce polityki cenowej obniżone zostały progi cenowe wyboru konkretnych foteli. Teraz podobna logika zaczyna być stosowana także na rejsach europejskich.
Nowe rozwiązania pokazują, że granica pomiędzy tradycyjnymi przewoźnikami sieciowymi a niskokosztowym liniami lotniczymi nadal się zaciera, a w wielu kwestiach już nie istnieje. Dzięki temu Lufthansa nie różni się produktowo od Ryanaira. Jeszcze kilka lat temu możliwość wyboru dowolnego miejsca była jednym ze standardowych elementów podróży w klasach premium. Dziś również przewoźnicy oferujący pełen zakres usług coraz częściej wyceniają najbardziej pożądane miejsca jako dodatkowy produkt, za który pasażer musi zapłacić osobno.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.