Partner serwisu
BIZNES I PRZEMYSŁ

LOT wchodzi w turystykę. Prezes Enter Air: Linia tradycyjna nie zmieni się w czarter (Wywiad)


Wstecz Dalej

Autor:

Emilia Derewienko

Data publikacji:
2021-04-03 08:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek-Lotniczy.pl

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

LOT wchodzi w turystykę. Prezes Enter Air: Linia tradycyjna nie zmieni się w czarter (Wywiad)
fot. Piotr Bożyk
– Liniom tradycyjnym ciężko podporządkować się pod reżim nowego modelu biznesowego. Nigdy w historii nie udało się linii tradycyjnej zamienić w low-costa czy czarter. Takie próby były już we wszystkich krajach – mówi w rozmowie z portalem Rynek Lotniczy Grzegorz Polaniecki, prezes czarterowego prywatnego przewoźnika Enter Air.
Emilia Derewienko, Rynek Lotniczy: Jak pandemia koronawirusa zmieniła Enter Air? Co jest obecnie najtrudniejsze dla przewoźnika, z jakimi wyzwaniami musicie się zmierzyć?

Grzegorz Polaniecki, prezes linii Enter Air: Niewątpliwie to największy kryzys w historii lotnictwa z jakim mieliśmy do czynienia. Najtrudniejsze dla wszystkich były przede wszystkim chaotyczne i kompletnie nieprzygotowane decyzje rządów wielu państw, które wprowadziły bardzo dużo zamieszania, które uderzyło w branżę.

Obecnie największym wyzwaniem jest cały czas niepewność i brak przejrzystych zasad funkcjonowania. Jeśli to zostanie ustabilizowane i ujednolicone w całej Europie, to będziemy wracać do normalności. Na pokład samolotu wpuszczane są osoby z negatywnym wynikiem testu, zaszczepione lub te, które są ozdrowieńcami, czyli zdrowe i powinny one mieć możliwość skorzystania z wakacji czy wyjazdów służbowych.
Naszym atutem w trakcie tego kryzysu jest model biznesowy. Jako czarter mamy dużą elastyczność i jesteśmy w stanie realizować rejsy zamawiane nawet z dwudniowym wyprzedzeniem. Nie jest to proste, ale dzięki możliwości dostosowania się do popytu staramy się funkcjonować na tyle, na ile to aktualnie możliwe. Obecnie realizujemy ok. 30 proc. lotów w porównaniu do poprzednich lat, przed pandemią.

Od strony wynikowej najbardziej bolesny był spadek przychodów. Naszym najważniejszym celem było utrzymanie płynności finansowej, dlatego działania optymalizacyjne podjęliśmy niezwłocznie. Na jakiś czas zahibernowaliśmy działalność, i szybko porozumieliśmy się z partnerami, żeby obniżyć np. raty leasingowe. Byliśmy zmuszeni zrestrukturyzować się tak, aby przetrwać wiele miesięcy kryzysu.

Jakie są więc Wasze plany w kwestii siatki? Czy powrót MAX-ów równa się rozwojowi nowych połączeń?

MAX to świetny samolot, wygodny cichy i bardzo ekologiczny. Po tym, jaki przeszedł proces weryfikacji, mamy do niego duże zaufanie. Będziemy go wykorzystywali regularnie, a jego powrót umożliwia nam też zoptymalizowanie lotów do najbardziej odległych destynacji. Nasze maszyny już wróciły do latania, podobnie jak kilkunastu innych operatorów na całym świecie.

Jeśli chodzi o program na sezon letni, to obserwujemy duży popyt ze strony pasażerów i touroperatorów. Ludzie są już zmęczeni całą sytuacją, mają dość siedzenia w domach i chcą chociaż na chwilę się od tego oderwać. Dlatego planują zagraniczne wakacje, a jeśli będą zdrowi lub zaszczepieni, to my ich zawieziemy. Tylko nie mamy jeszcze w tej chwili potwierdzonych wszystkich kierunków, bo nie wiemy dokąd będziemy mogli latać. Kraje turystyczne prowadzą szczepienia i pracują intensywnie nad zapewnieniem bezpieczeństwa gości, których chcą przyjąć na wakacje. Mamy więc nadzieję, że rynek szybko wróci do normalności.

Czy planujecie – być może w dalszej perspektywie – zakup nowych samolotów albo maszyn dalekiego zasięgu? W jakim kierunku planujecie rozwinąć flotę?

Naszą flotę dopasowujemy do popytu i na dzisiaj jesteśmy przygotowani do każdego scenariusza, w którym przyjdzie nam funkcjonować. Nie ma żadnego problemu z pozyskaniem dowolnego typu samolotu. Nie wiadomo jednak jakie rodzaje przewozów będą miały sens w najbliższym czasie. Jeśli przyjdzie do nas klient z zamówieniem na określony typ operacji, to jesteśmy w stanie w krótkim czasie dopasować swoją flotę. Natomiast dziś staramy się trzymać jednorodny typ samolotów, gdyż taki model gwarantuje największą efektywność kosztową.

Jakie jest Pana stanowisko w sprawie pomocy publicznej dla LOT-u? Czy pożyczka dla Enter Air od PFR była wystarczająca dla pokrycia strat?

Branża lotnicza odczuwa ten kryzys najboleśniej ze wszystkich. Pomoc dla LOT-u i dla nas jest absolutnie niezbędna do przeżycia. Jeśli chodzi o nas, to bezpośrednio przed wybuchem kryzysu mieliśmy sporo własnej gotówki, co w połączeniu z ograniczeniem kosztów stałych pozwoliło nam zminimalizować wpływ kryzysu na nasze wyniki. Oczywiście spadek przychodów był bardzo bolesny, więc w tej chwili takie wsparcie płynnościowe jest nam bardzo potrzebne. Pożyczka z PFR powinna wystarczyć na 4 lata, ale mamy nadzieję, że uda się ją spłacić wcześniej, jeśli tylko rynek zacznie wracać do normy.

Czy LOT jest dla Was konkurencją na rynku turystycznym? Prezes Itaki deklarował ostatnio chęć współpracy z narodowym przewoźnikiem.

Nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem, że w sytuacji w jakiej znalazły się tradycyjne linie lotnicze, będą one chciały kopiować dobre pomysły innych. Ale sztuka nie polega na pomyśle, tylko na tym jak się go realizuje. Popyt na loty turystyczne jest i będzie coraz większy przy założeniu, że będziemy mogli latać do większości planowanych destynacji. Jednak tak samo jak model low-costowy, model czarterowy jest bardzo wymagający. Nie każdy umie w tych modelach zarabiać, a nie jest żadną sztuką latanie ze stratami. Liniom tradycyjnym ciężko podporządkować się pod reżim tego modelu biznesowego. Nigdy w historii nie udało się linii tradycyjnej zamienić w low-costa czy czarter. Takie próby były już we wszystkich krajach. Jest to efekt cyklicznego poszukiwania lekarstwa na pogarszającą się rentowność, która występuje od momentu otwarcia nieba nad Europą. Rynek przewozów turystycznych jest bardzo szeroki i dla każdego znajdzie się miejsce. My nie jesteśmy w stanie obsłużyć 100 proc. rynku.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
Boeing 737 MAX linii Enter Air już w powietrzu!

Pasażer i linie lotnicze

Boeing 737 MAX linii Enter Air już w powietrzu!

Emilia Derewienko 25 marca 2021

Enter Air: Powinniśmy polecieć boeingami 737 MAX w połowie marca

Pasażer i linie lotnicze

Enter Air: Powinniśmy polecieć boeingami 737 MAX w połowie marca

Rafał Dybiński 08 marca 2021

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5