Szczyt letniego sezonu lotniczego zbliża się wielkimi krokami, jednak tegoroczne wakacje będą znacząco różnić się od poprzednich. W ostatnich latach linie lotnicze flydubai przyzwyczaiły Kraków do dużego napływu turystów z krajów Zatoki Perskiej, realizując nawet trzy rejsy dziennie między Dubajem a stolicą Małopolski. W sezonie wakacyjnym 2025 sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej – jedynie jeden lot dziennie.
Wpływ na działalność przewoźnika ma napięta sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Konflikt pomiędzy USA i Izraelem a Iranem doprowadził do poważnych zakłóceń w ruchu lotniczym w regionie. Operatorzy zostali zmuszeni do omijania części przestrzeni powietrznej uznawanej za niebezpieczną, a wiele linii wstrzymało loty do wybranych państw lub znacząco zmieniło trasowanie rejsów. W przypadku flydubai szczególnie istotna okazała się niemożność korzystania z irańskiej przestrzeni powietrznej, przez którą przebiegała najkrótsza droga między Dubajem a Europą Środkową.
Dłuższe loty
Skutki konfliktu były więc odczuwalne dla pasażerów podróżujących między Dubajem a Krakowem. Połączenie zostało całkowicie zawieszone na kilkanaście tygodni, co zbiegło się z okresem, w którym tradycyjnie rozpoczynał się wzrost ruchu turystycznego z krajów Zatoki Perskiej do Polski. Wznowienie operacji nastąpiło dopiero po wypracowaniu alternatywnych tras przelotu oraz częściowej stabilizacji sytuacji w regionie. Powrót przewoźnika „na dobre” nastąpił 22 maja, jednak w bardzo ograniczonym wymiarze, dalekim od skali oferowania znanej z poprzednich lat.
Początkowo linie kierowały swoje samoloty do Krakowa przez Arabię Saudyjską i Egipt. Takie trasowanie skutkowało znacznym wydłużeniem czasu podróży, który w niektórych przypadkach osiągał nawet siedem godzin. Dłuższe loty oznaczały nie tylko wyższe zużycie paliwa, lecz także większe koszty operacyjne oraz mniejszą efektywność wykorzystania floty. W ostatnich tygodniach flydubai zaczęło korzystać z alternatywnego korytarza powietrznego prowadzącego przez Arabię Saudyjską, Jordanię i Syrię. Dzięki temu czas lotu udało się skrócić do niespełna sześciu godzin, choć nadal jest on wyraźnie dłuższy niż przed wybuchem kryzysu.
Do 28 czerwca flydubai realizować będzie zaledwie trzy rotacje tygodniowo między Dubajem a Krakowem. W kolejnych trzech tygodniach liczba lotów wzrośnie do czterech rejsów tygodniowo. Dopiero od 20 lipca przewoźnik przywróci codzienne połączenia, które będą obowiązywać przez szczyt sezonu wakacyjnego. Oznacza to, że przez większość lata możliwości podróży między Małopolską a największym miastem Zjednoczonych Emiratów Arabskich będą znacznie mniejsze niż zwykle.
Ponad połowę mniej lotów w szczycie sezonu
Mimo poprawy sytuacji operacyjnej przewoźnik zdecydował się na znaczące ograniczenie oferty do Krakowa. W poprzednich sezonach wakacyjnych standardowy rozkład zakładał realizację 14 rotacji tygodniowo, czyli dwóch lotów dziennie. W wybrane dni flydubai uruchamiało jednak dodatkowe rejsy, dzięki czemu całkowita podaż wzrastała do nawet 17 rotacji tygodniowo. Tegoroczny rozkład prezentuje się zdecydowanie skromniej – w szczycie sezonu letniego przewoźnik będzie realizował jedynie siedem lotów tygodniowo, czyli o połowę mniej niż wynosiło standardowe oferowanie w poprzednich latach.
Za taką decyzją stoją nie tylko wydłużone trasy lotów, wyższe koszty paliwa i kwestie operacyjne związane z omijaniem części przestrzeni powietrznej Bliskiego Wschodu. Jednym z kluczowych czynników jest również gwałtowne załamanie popytu na podróże punkt-punkt między Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi a Polską. W obliczu konfliktu regionalnego zainteresowanie wyjazdami turystycznymi do krajów Bliskiego Wschodu spadło niemal do zera, a część pasażerów z państw Zatoki Perskiej zrezygnowała z podróży do Europy. W rezultacie przewoźnik zmuszony został do dostosowania oferowania do znacznie słabszego popytu.
Pełna odbudowa dopiero od października
Co więcej, pełna odbudowa siatki połączeń nie nastąpi wraz z końcem wakacji. Z obecnych planów wynika, że podaż odpowiadająca dziesięciu cotygodniowym rotacjom zostanie przywrócona dopiero 1 października. Oznacza to, że przez praktycznie cały letni sezon przewoźnik będzie obecny w Krakowie w znacznie mniejszej skali niż przed wybuchem kryzysu na Bliskim Wschodzie. Co istotne, nawet październikowy powrót do dziesięciu rotacji tygodniowo nie będzie oznaczał pełnej odbudowy oferowania. Nadal będzie ono bowiem znacząco niższe od rekordowych poziomów notowanych w ostatnich latach, kiedy przewoźnik regularnie wykonywał dwa loty dziennie.
Redukcja częstotliwości oznacza mniejszą liczbę dostępnych miejsc dla podróżnych oraz wyraźnie niższy napływ turystów z państw Zatoki Perskiej do Małopolski. W ostatnich latach goście ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu czy Kataru stanowili jedną z najbardziej widocznych grup zagranicznych odwiedzających Kraków i region. Szczególnie w miesiącach letnich turyści z regionu Zatoki Perskiej byli ważnym segmentem rynku dla hoteli, restauracji oraz atrakcji turystycznych w Krakowie i na Podhalu. Ograniczenie liczby lotów oznacza więc nie tylko mniejszą dostępność połączeń lotniczych, lecz także potencjalnie mniejsze wpływy dla lokalnej branży turystycznej.
Choć ruch przesiadkowy przez dubajski hub nadal generuje część pasażerów na trasie do Krakowa, obecny sezon pokazuje, jak silnie połączenia między Europą a regionem Zatoki Perskiej pozostają uzależnione od sytuacji politycznej i bezpieczeństwa w regionie. W ostatnich latach trasa Dubaj – Kraków należała do najszybciej rozwijających się połączeń dalekiego zasięgu w siatce krakowskiego lotniska, stając się jednym z symboli rosnącego znaczenia Małopolski na turystycznej mapie Zatoki Perskiej. Tegoroczne lato będzie jednak dla Balic okresem wyraźnie mniejszej obecności flydubai niż miało to miejsce w rekordowych sezonach poprzednich lat. To również pierwszy od wielu lat sezon, w którym zamiast dynamicznego wzrostu przewoźnik koncentruje się przede wszystkim na stopniowej odbudowie oferowania po bezprecedensowych zakłóceniach wywołanych sytuacją geopolityczną.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.