Linie easyJet ogłosiły wczoraj (23 marca) zamówienie na nową generację ultralekkich foteli pasażerskich, które mają jednocześnie poprawić efektywność operacyjną przewoźnika oraz zwiększyć komfort podróży. Nowe siedzenia, opracowane przez brytyjskiego producenta Mirus Aircraft Seating, będą montowane w przyszłych dostawach samolotów z rodziny airbusów A320neo i A321neo od 2028 r.
Nowe fotele Kestrel mają być ponad 20 proc. lżejsze od obecnie stosowanych w flocie easyJet. Dzięki zaawansowanej, lekkiej konstrukcji masa wyposażenia kabiny może zostać zmniejszona nawet o 500 kg na samolot, szczególnie w większych wersjach floty. Przekłada się to na wymierne korzyści operacyjne: szacowane roczne oszczędności paliwa mają wynieść ponad 12,9 tys. ton, co odpowiada redukcji emisji CO₂ o ponad 40,5 tys. ton.
Więcej miejsca bez zmiany rozstawu siedzeń
Choć redukcja masy jest kluczowa z punktu widzenia kosztów i środowiska, przewoźnik podkreśla również poprawę doświadczenia pasażerów. Fotele Kestrel oferują do dwóch cali (ok. 5 cm) dodatkowej przestrzeni na nogi, mimo że sam rozstaw siedzeń (seat pitch) pozostaje bez zmian. Jest to możliwe dzięki ergonomicznej konstrukcji oraz specjalnej, wstępnie odchylonej formie oparcia, która zwiększa przestrzeń na kolana i golenie.
Nowe siedzenia zaprojektowano z myślą o operacjach krótko- i średniodystansowych, czyli podstawowym segmencie działalności easyJet.
Ekologia i cykl życia
Producent podkreśla, że Kestrel to nie tylko niższa masa, ale także uproszczona konstrukcja, co oznacza mniejszą liczbę części i niższe koszty utrzymania. Jednocześnie fotele mają charakteryzować się wysoką trwałością eksploatacyjną. Po zakończeniu użytkowania aż około 98 proc. komponentów nadaje się do recyklingu, co wpisuje się w założenia gospodarki o obiegu zamkniętym.
Proces projektowania i testów odbywał się w ośrodku MTEST w Wielkiej Brytanii, jednym z największych tego typu centrów testowych, co pozwoliło ograniczyć koszty, czas oraz emisje związane z certyfikacją.
Element szerszej strategii
Wprowadzenie nowych foteli to kolejny krok w realizacji strategii easyJet, której celem jest redukcja zużycia paliwa i emisji poprzez kumulację wielu drobnych usprawnień technicznych.
Jak podkreślił David Morgan, dyrektor operacyjny easyJet, linia koncentruje się na „inkrementalnych zyskach”, które łącznie przynoszą znaczące efekty środowiskowe i kosztowe. Dodatkowym atutem ma być poprawa komfortu podróży, co, jak zaznacza przewoźnik, jest istotne dla pasażerów.
Z kolei Ben McGuire, prezes Mirus, określił kontrakt jako jedno z największych zamówień na jeden model fotela lotniczego w historii firmy.
Modernizacja floty i operacji
Nowe siedzenia wpisują się w szereg działań podejmowanych przez easyJet w celu poprawy
efektywności operacyjnej. Kluczową rolę odgrywa tu modernizacja floty, przewoźnik stopniowo wycofuje starsze maszyny A319 i A320ceo, zastępując je nowszymi samolotami z rodziny neo, które oferują co najmniej 13-15 proc. lepszą efektywność paliwową oraz o połowę niższy poziom hałasu.
Równolegle wdrażane są inne rozwiązania, takie jak
montaż wingletów typu sharklet, optymalizacja kołowania (m.in. kołowanie na jednym silniku), cyfryzacja dokumentacji pokładowej czy
zastosowanie lżejszych powłok lakierniczych. W planach jest także modernizacja kabin wybranych A320 poprzez instalację systemu SpaceFlex, umożliwiającego zwiększenie liczby miejsc bez pogorszenia komfortu pasażerów.
Dzięki połączeniu tych działań easyJet dąży do systematycznego ograniczania emisji i kosztów operacyjnych, jednocześnie utrzymując konkurencyjność w segmencie niskokosztowych przewozów lotniczych.
Flota easyJet
Flota całej grupy easyJet to 359 airbusów: 79 A319, 183 A320ceo, 75 A320neo oraz 22 A321neo. Maszyny easyJet latają na ponad 130 europejskich lotnisk w 31 krajach, obsługując ponad 1 000 tras. Przewoźnik oczekuje na dostawę 290 samolotów: 125 airbusów A320neo oraz 165 A321neo.