Partner serwisu
BIZNES I PRZEMYSŁ

COMAC C919 zadebiutuje na pokazach w Nanchang


Wstecz Dalej

Autor:

Avgeek

Data publikacji:
2020-10-24 08:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek-lotniczy.pl

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

COMAC C919 zadebiutuje na pokazach w Nanchang
Fot. COMAC
Firma Commercial Aircraft Corporation of China Ltd (COMAC) poinformowała, że 31 października na air show w Nanchang zadebiutuje samolot COMAC C919. Będzie to pierwszy publiczny pokaz najnowszego chińskiego samolotu pasażerskiego.
Po wielu latach w końcu najnowszy chiński C919 zadebiutuje publicznie na pokazach. Jednak trwająca pandemia na pewno nie przyczyni się do pokazanie tego samolotu gościom i dziennikarzom z zachodu. Z powodu koronawirusa praktycznie niemożliwy jest obecnie wjazd do Chin przez co debiut zdaje się być tylko lokalny. Kiedy zobaczymy operacyjnie nowe samoloty? Tego dokładnie nie wiemy, ale wiemy, że najważniejszy dla producenta program C919 jest poważnie opóźniony. W chwili ogłaszania programu w 2010 r. producent planował dostawę pierwszego samolotu w 2016 r., jednak ostatecznie prototyp został zaprezentowany publicznie dopiero w listopadzie 2015 r., a problemy techniczne opóźniły jego pierwszy lot. Zgodnie z zapowiedziami producenta, pierwszy COMAC C919 zostanie dostarczony liniom China Eastern w drugiej połowie 2021 r. Czy uda się dotrzymać terminu ze względu na pandemię? Na razie producent milczy w tym temacie.

Opóźniony program C919

Jak wiemy opóźnienia są dość powszechne w programach lotniczych z ostatnich lat, ale szczególnie powolny postęp przy C919 jest dużym wstydem dla Chin, które zainwestowały znaczne środki w pierwszą poważną próbę przełamania kontroli nad monopolem Airbusa i Boeinga na globalnym rynku samolotów wąskokadłubowych. Według czterech osób zaznajomionych w temacie, do których dotarł Reauters, najnowszy problem maszyny sprowadza się do błędu matematycznego. Inżynierowie COMAC-a źle przeliczyli siły, które są wywierane silniki samolotu podczas lotu i przesłali niedokładne dane do producenta silników - CFM International. W rezultacie silnik i jego obudowa mogą wymagać dodatkowego wzmocnienia, a za wszystko najprawdopodobniej zapłacić będzie musiał COMAC. Choć inne źródło Reutersa zaprzeczyło potrzebie jakiejkolwiek modyfikacji.

Te i inne usterki techniczno-strukturalne oznaczają, że na początku grudnia, po ponad dwóch i pół roku testów w locie, COMAC wykonał mniej niż jedną piątą z 4200 godzin w powietrzu, które są potrzebne do ostatecznego zatwierdzenia przez Administrację Lotnictwa Cywilnego Chin (CAAC). COMAC, który od 2008 r. dość tajemniczo pracuje nad C919, bardzo rzadko ujawnia swoje plany i postępy w programie. Ostatnio jeden z przedstawicieli producenta powiedział chińskim mediom państwowym, że spodziewa się certyfikacji przez krajowe organy regulacyjne za dwa do trzech lat, nie podając żadnych dalszych szczegółów. Poprzedni publicznie podany cel firmy to koniec 2020 r. Inni przedstawiciele COMAC-a powiedzieli, że zamierzają uzyskać certyfikację i dostarczyć pierwszą maszynę do końca 2021 r., która trafi do linii China Eastern.

Warto dodać, że COMAC nie odpowiedział na prośby Reutersa o komentarz do tej sprawy. Firma CFM International, joint venture General Electric i Safran, również odmówiła komentarza dotyczącego tych rewelacji. Według kilku źródeł, COMAC wciąż nie ukończył przygotowania poprawnych obliczeń i danych, które mają zostać przesłane do producenta silników, a które są kluczowe dla zapewnienia, że ​​silnik nie ulegnie awarii pod dużym obciążeniem.

Praca pod presją czasu

Choć błędne obliczenie danych dla silnika nie odzwierciedla braku zrozumienia teoretycznego, to ilustruje brak doświadczenia producenta lotniczego w projektowaniu i budowie samolotów komercyjnych. To nie jedyne problemy z jakimi boryka się chiński producent. COMAC znalazł także pęknięcia w poziomych statecznikach kilku pierwszych zbudowanych C919. Stwierdzono także, że przekładnia nowego silnika była podatna na pęknięcia, co spowodowało kilka razy wyłączenie silnika podczas lotu testowego. Regularne kontrole przekładni silnika pod kątem pęknięć i wycieków oleju bardzo ograniczyły program testów w locie.

COMAC zdaje sobie sprawę z presji czasu. Dlatego ostatnie trzy z sześciu maszyn testowych C919 wykonały swoje pierwsze loty przed otrzymaniem pełnego malowania. Jednak znaczne już opóźnienia mogą się okazać bardzo kosztowne dla samego producenta oraz Chin.

Czy Chiny i COMAC grały czysto?

Pekin uczynił C919 integralną częścią inicjatywy „Made in China 2025”, mającej na celu nadążanie za najnowszymi technologiami i pomóc krajowi stać się samowystarczalnym. Wysiłek ten zwrócił uwagę prokuratorów federalnych USA, którzy w 2018 r. oskarżyli grupę chińskich oficerów wywiadu, hakerów i pracowników firmy o włamanie do sieci 13 producentów z branży lotniczej i kosmicznej na całym świecie, w tym firmy, której opis pasuje do CFM. Celem tego ataku miało być wykradzenie poufnych danych, które mogłyby pomóc Chinom zbudować swój silnik odrzutowy. Chiny oczywiście zaprzeczyły jakiemukolwiek udziałowi w hakowaniu. Warto dodać, że w kwietniu administracja rządu Donalda Trumpa, prezydenta Stanów Zjednoczonych, wydała firmie General Electric licencję na sprzedaż silników do nowo wdrażanych chińskich samolotów COMAC C919, poinformowała rzeczniczka firmy GE. W lutym, sprzedaż była pod znakiem zapytania, informuje Reuters.

Niektórzy analitycy twierdzą jednak, że Pekin może nie być całkowicie rozczarowany, jeśli odrzutowiec C919 nie będzie konkurował od razu na rynkach międzynarodowych, ponieważ chiński rząd może zmusić rodzimych przewoźników lotniczych do zakupu tych odrzutowców. Tu warto wspomnieć, że chińscy przewoźnicy państwowi i firmy leasingowe stanowią przeważającą większość z dotychczasowych zamówień i zobowiązań do zakupu. Póki co jedynym zagranicznym klientem jest firma leasingowa GECAS, której właścicielem jest General Electric.

- Prawdziwą misją C919 jest podbicie rynku krajowego zdominowanego przez dwóch zagranicznych konkurentów. Za 10-15 lat C919 nowej generacji lub inne modele opracowane przez COMAC-a mogą stać się prawdziwymi konkurentami na światowej scenie - powiedział Jean-François Dufour, główny analityk DCA Chine-Analyze.

Informacyjnie o C919

COMAC C919 to dwusilnikowy odrzutowiec, który w zależności od konfiguracji będzie mógł pomieścić od 150 do niemal 200 pasażerów, a jego zasięg określono, w zależności od wersji, od 4 tys. do 5,5 tys. km. Będzie to także bezpośrednia konkurencja dla najpopularniejszych samolotów pasażerskich świata - boeinga 737 i airbusa A320. Maszyna będzie napędzana wyłącznie silnikami CFM International LEAP-1C. Firma planuje rozszerzyć projekt o nowe powiększone oraz pomniejszone warianty samolotu oraz wersje cargo i VIP. Do 2035 r. producent planuje zdobyć jedną trzecią udziałów w chińskim rynku samolotów wąskokadłubowych i jedną piątą w rynku światowym. Szacuje się, że w ciągu najbliższych 20 lat Chiny mogą odebrać około 5 tys. nowych samolotów o łącznej wartości 670 mld dolarów.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5