Wizz Air utrzyma bazę w Belgradzie przez cały sezon zimowy. Serbia zdecydowała się odroczyć stosowanie nowych przepisów dotyczących zagranicznych przewoźników do początku kolejnego sezonu letniego. To daje czas na dalsze rozmowy z Komisją Europejską w sprawie regulacji, które według niskokosztowca zagrażają funkcjonowaniu jego serbskiej bazy.
Węgrzy pozostaną w Belgradzie co najmniej do końca sezonu zimowego 2026/2027. Przewoźnik nie będzie musiał przenosić stacjonujących w stolicy Serbii czterech samolotów przed końcem obecnego sezonu letniego, gdyż zamiast pierwotnie zapowiadanego terminu jesiennego nowe regulacje mają być stosowane od 28 marca 2027 roku. Zmiana dokonała się przez serbski Urząd Lotnictwa Cywilnego na wniosek krajowego Ministerstwa Budownictwa, Transportu i Infrastruktury. Nowelizacja została opublikowana w serbskim Dzienniku Urzędowym, wchodząc w życie 29 września.
Spór o bazę Wizz Aira
Problem sięga zmian wprowadzonych przez serbskiego regulatora lotniczego do przepisów dotyczących wydawania zagranicznym przewoźnikom zgód na wykonywanie międzynarodowych przewozów lotniczych.
Zmiany zostały przyjęte wiosną tego roku i dotyczą między innymi sposobu wykonywania operacji przez unijnych przewoźników korzystających z praw trzeciej i czwartej wolności lotniczej.
W praktyce kluczowe znaczenie ma przepis, zgodnie z którym zgody wydawane na podstawie tych praw mają dotyczyć lotów, które rozpoczynają się i kończą na terytorium Unii Europejskiej. Wizz Air wskazywał, że taki zapis uniemożliwia mu wykonywanie operacji w modelu, w którym samolot rozpoczyna swoją rotację w Serbii, a następnie wykonuje lot do Unii Europejskiej i wraca do Belgradu.
To właśnie taki model jest podstawą funkcjonowania bazy przewoźnika. Samolot stacjonujący w Belgradzie może rozpoczynać dzień operacyjny w stolicy Serbii, wykonywać kilka rotacji do europejskich portów, a następnie wracać na noc do swojej bazy. Nowa interpretacja przepisów oznaczałaby konieczność rozpoczynania takich operacji poza Serbią. Dla Wizz Aira nie chodziło więc o pojedynczą trasę czy ograniczenie liczby częstotliwości, bo problem dotyczył samego modelu bazowania samolotów w Serbii.
Wizz Air: przepisy mogą uniemożliwić funkcjonowanie bazy
Wizz Air od początku sporu twierdził, że nowe regulacje są niezgodne z zasadami Europejskiego Wspólnego Obszaru Lotniczego (ECAA). Przewoźnik powoływał się między innymi na postanowienia dotyczące praw przewoźników z Unii Europejskiej do wykonywania połączeń między unijnymi państwami a Serbią.
W czerwcu dyrektor korporacyjny Wizz Aira Owain Jones mówił, że wprowadzenie nowych zasad mogłoby doprowadzić do zamknięcia bazy w Belgradzie. Przewoźnik podkreślał, że nie oznaczałoby to całkowitego wycofania się z serbskiego rynku. Wizz Air mógłby nadal latać do Belgradu samolotami bazowanymi w innych krajach, ale oznaczałoby to prawdopodobnie mniejszą liczbę operacji i niższą częstotliwość części połączeń.
Baza w Belgradzie ma dla przewoźnika istotne znaczenie. Wizz Air rozpoczął tam działalność pod koniec 2010 roku, a obecnie bazuje w stolicy Serbii cztery samoloty. Według informacji przekazywanych przez przewoźnika baza jest związana z około 150 miejscami pracy. Wizz Air obsługuje z Serbii 29 tras do 10 państw.
Komisja Europejska została włączona do sprawy
Spór wyszedł poza relacje pomiędzy przewoźnikiem a serbskim regulatorem. Po skardze Wizz Aira Komisja Europejska rozpoczęła analizę zgodności nowych serbskich regulacji z zobowiązaniami wynikającymi z Porozumienia o Wspólnej Europejskiej Przestrzeni Lotniczej (ECAA). Sprawa była następnie omawiana na forum Wspólnego Komitetu ECAA.
Komisja Europejska potwierdziła wcześniej, że zamierza rozmawiać z władzami Serbii na temat nowych przepisów. Spotkanie odbyło się w Brukseli 22 i 23 września, a kwestia regulacji dotyczących zagranicznych przewoźników była jednym z poruszanych tematów. To właśnie rozmowy prowadzone na poziomie europejskim są jednym z powodów, dla których Serbia zdecydowała się odsunąć moment zastosowania nowych zasad.
Serbia: nie chodzi o wypchnięcie Wizz Aira
Serbskie władze przedstawiają sprawę inaczej niż przewoźnik. Ministerstwo Budownictwa, Transportu i Infrastruktury Serbii przekonywało, że celem zmian nie jest ograniczenie Wizz Aira ani innych unijnych przewoźników w zakresie liczby tras czy częstotliwości lotów.
Według stanowiska serbskiego resortu problem dotyczy „ustanowienia” unijnych przewoźników na terytorium Serbii, czyli w praktyce bazowania przez nich samolotów na serbskich lotniskach. Belgrad argumentuje, że obecny etap wdrażania ECAA przewiduje bardziej ograniczony model wykonywania przewozów przez zagraniczne linie i że wcześniejsze przepisy zapewniały Wizz Airowi korzystniejsze traktowanie niż pozostałym przewoźnikom.
To zasadnicza różnica w interpretacji. Węgrzy uważają, że nowe przepisy ograniczają możliwość praktycznego korzystania z praw przyznanych przewoźnikom unijnym. Serbia twierdzi natomiast, że nie odbiera przewoźnikom praw do wykonywania połączeń, lecz porządkuje zasady dotyczące ich fizycznego ustanowienia na swoim terytorium.