Partnerzy serwisu:
PRAWO I POLITYKA

Wielka Brytania opuszcza EASA. ULC: Polska może na tym zarobić


Wstecz Dalej

Autor:

Emilia Derewienko

Data publikacji:
2020-02-05 16:43
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek-Lotniczy.pl

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Wielka Brytania opuszcza EASA. ULC: Polska może na tym zarobić
Fot. British Airways
Do końca 2020 roku Wielka Brytania opuści unijną organizację do spraw bezpieczeństwa lotniczego – EASA. – To okazja dla Polski, by zająć w niej poważne miejsce. Wielka Brytania, silny gracz w EASA, wypada, a my możemy zapełnić jej brak – uważa Piotr Samson, prezes ULC, a od niedawna także przewodniczący Rady Zarządzającej EASA. Do tego konieczna jest zmiana ustawy Prawo lotnicze.
Wielka Brytania była bardzo aktywna w swoich działaniach w Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (ang. European Union Aviation Safety Agency), czyli w EASA. Teraz, zgodnie z postanowieniami wynikającymi z Brexitu, kraj ma opuścić organizację do końca 2020 roku. Nie oznacza to, że współpraca między Wielką Brytanią a jednym z najważniejszych organów ds. bezpieczeństwa lotniczego na świecie zostanie całkowicie wstrzymana – z pewnością jednak nie będzie tak ścisła jak do tej pory.

Szansa, szansa

Ta sytuacja ma stworzyć pozytywne okoliczności dla Polski. – To okazja, by zająć poważne miejsce w EASA – mówi prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, Piotr Samson. W grudniu Samson został także mianowany na przewodniczącego Rady Zarządzającej EASA.

Jak tłumaczy, agencja, posiadając 800 pracowników, nie jest w stanie wykonać wszystkich swoich działań i musi wspierać się outsourcingiem. Teraz, gdy wypada jeden z silnych graczy, EASA musi ten brak zapełnić. Samson przyznaje jednak, że na ten moment Polska nie będzie w stanie wypełnić luki, którą pozostawi po sobie Wielka Brytania na koniec tego roku. – Nie chodzi o to, aby wypełnić braki po Wielkiej Brytanii w stosunku jeden do jednego, tylko o to, jak duży fragment z tego tortu możemy dla siebie wziąć. Moim zdaniem to mógłby być największy fragment, bo jesteśmy dużym krajem – zauważa.

Zazwyczaj jeśli dany kraj nie jest w stanie wykonać pełnego nadzoru, może go oddać EASA. Agencja w takim momencie, przez wzgląd na brak swoich zasobów, może przekazać nadzór innemu krajowi.

– Plus jest taki, że nie jest to robione za darmo – zaznacza prezes ULC. – Jesteśmy dobrze postrzegani ze względu na wielkość naszego kraju, pomaga nam także fakt, iż w naszym regionie (m.in. Bałkany i kraje nadbałtyckie – przyp. red.) wiele nadzorów jest słabych. Naturalnym nadzorem, który może pomóc innym krajom, jest nadzór polski – dodaje. Zaznacza przy tym, że państwo musiałoby w ULC zainwestować, lecz jego zdaniem to inwestycja, która szybko się zwróci.

Zmiana ustawy jest konieczna

Pociąga to jednak za sobą zmianę legislacji. Aby Polska mogła na swojej rosnącej pozycji w EASA zarobić – podobnie jak dzieje się to w Wielkiej Brytanii – konieczna jest zmiana formy prawnej ULC. Brytyjski odpowiednik urzędu lotnictwa jest spółką, która może czerpać zyski ze swojej działalności, na co z kolei nie pozwala polska forma prawna ULC. Zmiana ustawy Prawo lotnicze, pod którą funkcjonuje urząd, to jednak wstęp do długotrwałych procesów legislacyjnych.

– Prowadzimy rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury i ministrem Horałą, żeby tę formułę zmodyfikować. Przygotowaliśmy szereg analiz – bo na końcu skupia się to na finansowaniu – i one zostały przekazane do resortu. Ustawa mogłaby zostać zmodyfikowana i chciałbym, aby to nastąpiła w tym roku – podsumowuje prezes ULC. I dodaje, że plusem dla Polski jest fakt pełnionej przez niego w EASA funkcji. – Może być nam łatwiej rozmawiać i przekonywać, gdyż będziemy mieć dostęp do wszystkiego, co dzieje się w Brukseli, na bardzo wczesnym etapie – stwierdza.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5