Partner serwisu
PRAWO I POLITYKA

ULC: Grozi nam obniżenie ratingu!


Wstecz Dalej

Autor:

Aleksander Domański

Data publikacji:
2018-11-28 20:06
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek-Lotniczy.pl

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

ULC: Grozi nam obniżenie ratingu!
fot. Pixabay
– Jeżeli nic się nie zmieni, to w przyszłym roku grozi nam obniżenie ratingu ze strony EASA (European Aviation Safety Agecy – przyp. red.) – mówi nam rzecznik ULC Karina Lisowska. W konsekwencji może to oznaczać np. przejęcie części zadań ULC przez podmiot zagraniczny albo dotkliwe ograniczenia. ULC będzie zmuszony podporządkować się w takiej sytuacji decyzji EASA oraz Komisji Europejskiej. 
Urząd Lotnictwa Cywilnego jest ciałem administracji publicznej powołanym do dbania o bezpieczeństwo operacji lotniczych realizowanych w Polsce. Niestety, ULC boryka się z poważnymi problemami kadrowymi. Wystarczy wspomnieć, że do kontroli SANA podczas strajków w PLL LOT urząd rzucił dwie trzecie swoich sił w obszarze… czyli dwóch inspektorów SANA!

Tak, za kontrole SAFA/SANA (ocena bezpieczeństwa statków powietrznych polskich i zagranicznych) w Polsce odpowiada zaledwie trzech ludzi. Efekt? ULC szacuje, że wykona tylko 61% zaplanowanych na ten rok audytów w obszarze personelu lotniczego oraz 69% w obszarze operacji lotniczych. Nadzór nad bezpieczną obsługą i eksploatacją statków powietrznych zostanie wykonany tylko w 62%. Znając te dane nasuwa się pytanie o bezpieczeństwo ruchu lotniczego w naszym kraju. 

Przyczyny takiego stanu rzeczy 

ULC jest urzędem, więc pensje są urzędnicze. Problem w tym, że w lotnictwie zarabia się znacznie więcej. Nawet jeżeli w ULC pojawiają się młodzi ludzie, szybko orientują się w zarobkach w branży. Po przejściu szkoleń rezygnują więc z 2 tysięcy złotych, żeby zarabiać kilka czy kilkanaście razy więcej. Wielu z nich odchodzi np. do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, gdzie pensje są znacznie wyższe niż w ULC. Inni wybierają zagraniczne lotniska czy linie lotnicze.

Obecnie w ULC-u pracują ludzie w wieku emerytalnym, byli wojskowi czy garstka pasjonatów, która nie patrzy na kwoty, jakie wpływają im co miesiąc na konto. Średnia wieku pracowników urzędu jest bliska sześćdziesięciu lat.    

Najgorzej jest z inspektorami. Przepisy wymuszają by byli to ludzie z licencjami (czyli np. pilotów, mechaników, kontrolerów). Pilot zarabia od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Ilu się więc znajdzie chętnych do pobierania 3,2 tys. złotych zamiast wyżej wymienionych kwot?

Pieniądze, o które walczy ULC są właśnie są dla tej grupy pracowników. Nie da się inaczej ściągnąć ludzi z rynku, niż poprzez zaproponowanie im godnych zarobków. Tajemnicą poliszynela jest, że ULC zatrudnia byłych wojskowych, żeby jakkolwiek załatać dziury kadrowe. W rozmowach kuluarowych jest to często podnoszone. 

Problem znany od lat 

Wszystkie dotychczasowe kontrole wykonywane czy to przez NIK czy EASA wykazały znaczące braki kadrowe. W przyszłym roku europejska agencja przeprowadzi w ULC szereg audytów. Urząd, chcąc utrzymać standard nadzoru, musi poprawić jego realizację, aby uniknąć wspomnianych konsekwencji administracyjnych. 

Ponadto z naszych informacji wynika, że brak wystarczającej ilości kadr może spowodować brak regularnego odbierania samolotów. Ryanair i LOT zapowiadają na przyszły rok duże zakupy do swoich baz w Polsce. Brak terminowego odbioru przez ULC maszyn oznacza straty finansowe przewoźników. 

Powiedzmy sobie wprost: braki kadrowe w naszym urzędzie lotniczym niosą ze sobą coraz wyższe zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu. To samo się tyczy poziomu bezpieczeństwa w szkoleniach lotniczych.  

Co nam grozi? 

Skutki niemocy ULC są trudne do przewidzenia. Jednym z bardzo realnych zagrożeń jest obniżenie ratingu Polski przez EASA. To może spowodować, że Amerykanie, znani ze szczególnej dbałości o bezpieczeństwo, zamkną swoją przestrzeń powietrzną dla samolotów lecących z naszego kraju. Co to będzie oznaczać choćby dla LOT-u, który gros swoich zarobków generuje na trasach transatlantyckich?

Kolejnym zagrożeniem być może będzie brak zasobów do certyfikacji lotniska w Baranowie. Ewentualne przekazanie podmiotom zagranicznym części kompetencji ULC-u stawia pod znakiem zapytania plany budowy megalotniska między Warszawą a Łodzią. Jak przygotowywać się do obsługi CPK, gdy urząd kontrolujący PAŻP będzie uznawany przez międzynarodowe instytucje za niewydolny?

Jak wygląda niemożność wykonywania zadań przez ULC w praktyce, przedstawił podczas posiedzenia poselskiej komisji infrastruktury wiceprezes tej instytucji Michał Witkowski. Gdy urząd dowiedział się o nieprawidłowościach w LOT wynikających ze strajku pracowników i brakach w załogach, wysłani kontrolerzy po stwierdzeniu uchybień w jednym z samolotów musieli się natychmiast udać do drugiego. Tam również nie wszystko miało się odbywać zgodnie z regulaminem. W tym czasie pierwszy z kontrolowanych samolotów odleciał.

Nie do końca wiadomo, czy zrealizowano zalecania urzędników. Teoretycznie statek nie powinien się oderwać od ziemi bez ich wypełnienia, ale kontrolerzy nie mogli tego osobiście sprawdzić, bo musieli szybko iść do drugiej z maszyn. Pozostało tylko liczyć, że przewoźnik i pilot, ostatnie z ogniw w łańcuszku bezpieczeństwa, w trosce o pasażerów zrealizowali wytyczne. Co zastanawiające, żaden z posłów nie podjął tematu przedstawionego przez wiceprezesa ULC.

W poszukiwaniu remedium

Urząd Lotnictwa Cywilnego od dłuższego czasu stara się uświadomić polityków wszystkich opcji powagę sytuacji. Władze ULC proponują albo przekazanie pieniędzy na pensje dla kontrolerów, którzy po prostu muszą zarabiać znacznie ponad standard znany w administracji, albo zrobienie tego, co z kontrolą ruchu powietrznego – powołanie agencji.

Ruch lotniczy w Polsce rośnie w niebywałym tempie. Co roku zwiększa się o blisko jedną piątą. Lepszymi wynikami na świecie mogą się pochwalić tylko Chiny. Politycy dążący do budowy CPK używają tego jako jednego z argumentów za realizacją gigantycznej inwestycji.

Pytanie jednak, czy o czymś nie zapomniano. Bez sprawnie działającego urzędu stojącego na straży bezpieczeństwa ruchu lotniczego niemożliwe będzie nie tylko stworzenie portu obsługującego kilkadziesiąt czy sto milionów pasażerów rocznie, ale w ogóle sprawne latanie z i do naszego kraju.

Czas, by decydenci podjęli decyzje.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

 

Lotnictwo w Europie: Siła w regionach

Pasażer i linie lotnicze

Lotnictwo w Europie: Siła w regionach

30 grudnia 2018

2018 rok pod znakiem strajków

Pasażer i linie lotnicze

2018 rok pod znakiem strajków

30 grudnia 2018

Lufthansa uziemia na Święta ponad 130 samolotów

Pasażer i linie lotnicze

Lufthansa uziemia na Święta ponad 130 samolotów

29 grudnia 2018

IATA: Optymistyczne prognozy na przyszły rok

Biznes i przemysł

IATA: Optymistyczne prognozy na przyszły rok

29 grudnia 2018

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5