Airbus liczy na to, że z programu SAFE zostanie sfinansowany zakup samolotów do tankowania w powietrzu i nowej floty transportowej dla wojska. – W Airbusie bardzo pozytywnie odbieramy to przebudzenie i zdecydowane działania na rzecz promowania europejskich rozwiązań poprzez SAFE, zarówno poprzez wspólne zakupy uzbrojenia i sprzętu, jak i poprzez budowanie wspólnych partnerstw przemysłowych – mówi Johan Pelissier, prezes Airbusa na Europę, podczas IATA AGM 2026.
Pod koniec maja zakończył się pierwszy etap zawierania umów na dostawy sprzętu wojskowego realizowanych w ramach unijnego programu SAFE. Do polskiego przemysłu obronnego ma trafić około 120 mld zł na produkcję m.in. wozów bojowych, systemów artyleryjskich oraz rozwiązań informatycznych. Kolejna faza programu obejmie zakupy realizowane we współpracy z partnerami zagranicznymi.
– Dostrzegamy, że Polska jako jeden z pierwszych europejskich krajów przystąpił do wykorzystywania środków z programu Unii Europejskiej SAFE na tak dużą skalę, aby rozwijać swój przemysł oraz pozyskiwać produkty zwiększające możliwości sił zbrojnych – przyznaje Johan Pelissier, prezesa Airbusa na Europę.
Dodaje przy tym, że program SAFE stanowi doskonałą okazję do rozwijania szerszej współpracy z lokalnymi przemysłami i przypomina, że Airbus od lat obecny jest w Polsce zarówno w zakładach PZL Warszawa-Okęcie jak i w Łodzi poprzez Airbus Helicopters i centrum testowe w Strykowie oraz w Trójmieście jako Skywise.
SAFE jako promocja europejskiego przemysłu Przedstawiciel Airbusa podkreśla, ze dzięki takim programom jak SAFE Europa może stać się bardziej odporna i bardziej samodzielna. – W Airbusie bardzo pozytywnie odbieramy to przebudzenie i zdecydowane działania na rzecz promowania europejskich rozwiązań poprzez SAFE, zarówno poprzez wspólne zakupy uzbrojenia i sprzętu, jak i poprzez budowanie wspólnych partnerstw przemysłowych. Będą one kluczowe dla Europy, ponieważ pozwolą osiągnąć odpowiednią skalę produkcji europejskich rozwiązań, a następnie dostarczać je siłom zbrojnym poszczególnych państw – wyjaśnia Pelissier.
– Dlatego, wychodząc poza nasze główne kraje działalności – Wielką Brytanię, Francję, Niemcy i Hiszpanię – wykorzystanie finansowania SAFE do budowania partnerstw, na przykład w Polsce w odniesieniu do PGZ, jest doskonałym sposobem na rozwijanie podobnych relacji z kluczowymi przedsiębiorstwami przemysłu obronnego w całej Europie – mówi Pelissier.
– Airbus od zawsze był przyzwyczajony do współpracy i łączenia sił przy opracowywaniu nowych rozwiązań. Istnieje wiele platform przy których liczne europejskie przedsiębiorstwa wspólnie pracowały nad stworzeniem nowych konstrukcji – zaznacza Pelissier.
A400M i A330 MRTT dla Polski Przedstawiciel Airbusa potwierdza przy tym, że spółka nadal jest zainteresowana dostarczeniem swoich produktów na potrzeby wojska i liczy na to, że decyzje mogą teraz przyspieszyć. – Kontynuujemy rozmowy, zwłaszcza dotyczące platform, które już wcześniej omawialiśmy. Uważamy mianowicie, że wyspecjalizowane samoloty do tankowania w powietrzu oraz strategicznego i taktycznego transportu lotniczego – MRTT i A400M – są platformami lotniczymi, które mają sens z punktu widzenia modernizacji polskich sił zbrojnych – mówi Pelissier.
MRTT (Multi-Role Tanker Transport) to samolot do tankowania w powietrzu oparty na Airbusie A330 – maszyn mogących pełnić takie zadanie polskie siły zbrojne obecnie nie posiadają. A400M to samolot transportu taktycznego i strategicznego, który mógłby zostać następca C-130 Hercules, które są obecnie przez Polskę użytkowane.
Obecnie Airbus prowadzi w Polsce także
modernizacje samolotów C-295.
Polonizacja śmigłowców H145M Airbus widzi swoją
szansę na polskim rynku także w związku z realizowanym przez Polskę kontraktem na dostawy śmigłowców Apache. – Polskie siły zbrojne potrzebują zarówno platformy szkoleniowej dla pilotów tych śmigłowców, jak i wielozadaniowej platformy zdolnej do realizacji zadań szkoleniowych oraz misji wielozadaniowych, takich jak lekkie wsparcie bojowe czy poszukiwanie i ratownictwo. Potrzebna jest odpowiednia platforma, którą będzie można modernizować i która zastąpi konstrukcje pochodzące jeszcze z czasów radzieckich. W tym kontekście H145M jest bardzo dobrze dopasowany do tych potrzeb. Jest to jedyna europejska platforma wykorzystywana już dziś do szkolenia załóg śmigłowców Apache – podkreśla Pelissier.
Przedstawiciel Airbusa podkreśla przy tym, że w zakresie tych trzech platform, które są produkowane w Europie, Airbus jest gotowy nie tylko dostarczyć je w ramach programu SAFE lub poza nim lecz także zaoferować szeroka współpracę z lokalnym przemysłem.
– W odniesieniu do wszystkich tych platform nadal prowadzimy rozmowy i mamy nadzieję, że uda nam się przekonać polskie siły zbrojne do naszych rozwiązań. Wielokrotnie podkreślaliśmy też skalę naszego zaangażowania i obecności na polskim rynku. Jeśli weźmiemy za przykład H145M, ogłosiliśmy już, że oprócz samej platformy jesteśmy gotowi nawiązać współpracę z PGZ, a w szczególności z WZL-1, aby wprowadzić to, co nazywam „polonizacją” tej platformy – zaznacza Pelisser.