Grupa Lufthansa zdecydowała się na znaczące ograniczenie swojej siatki połączeń, odwołując około 20 tys. lotów w nadchodzących miesiącach – informuje „Financial Times”. Jest to bezpośrednia reakcja na gwałtowny wzrost cen paliwa lotniczego, który wywiera coraz większą presję na rentowność przewoźników.
Redukcja obejmuje przede wszystkim połączenia krótkodystansowe i ma charakter „prewencyjny”. Skala cięć programu lotów – jak wskazuje niemiecka grupa lotnicza – pozostaje relatywnie niewielka, stanowiąc mniej niż jeden proc. całkowitej oferty, co odpowiada 20 tysiącom lotów. Redukcja oferowania na pozwolić na wymierne oszczędności w zużyciu paliwa, szacowane na około 40 tysięcy ton.
W ramach działań optymalizacyjnych Lufthansa koncentruje się na eliminowaniu najmniej rentownych tras, dostosowywaniu częstotliwości rejsów do aktualnego popytu oraz przyspieszeniu wycofywania starszych, mniej efektywnych samolotów. Natychmiastowo
uziemiono 27 bombardierów CRJ-900, szybciej wycofane zostaną airbusy A340-600, a dwa boeingi 747-400 będą wyłączone ze służby zimą.
Działanie niemieckich linii lotniczych ma być elementem szerszej strategii ograniczania kosztów operacyjnych w niestabilnym otoczeniu rynkowym, która obejmuje anulację lotów. Wśród zawieszonych tras znalazły się m.in.:
Frankfurt – Bydgoszcz, Frankfurt – Rzeszów, Monachium – Gdańsk i Monachium – Wrocław.
Wzrost cen paliwa lotniczego, napędzany napięciami geopolitycznymi w Zatoce Perskiej vel Arabskiej i zakłóceniami w globalnych łańcuchach dostaw, szczególnie mocno dotyka europejskich przewoźników. Linie lotnicze w całej branży podejmują podobne kroki – od redukcji siatek połączeń po podnoszenie cen biletów.
Obecna sytuacja może przełożyć się na ograniczoną dostępność połączeń oraz dalszy wzrost kosztów podróży dla pasażerów. Jednocześnie pokazuje ona, jak silnie sektor lotniczy pozostaje uzależniony od wahań cen surowców energetycznych. Decyzja Lufthansy wpisuje się w szerszy trend dostosowywania działalności do nowych realiów kosztowych, który w najbliższym czasie może objąć kolejnych przewoźników.