Partner serwisu
#Wojna Rosja - Ukraina - zobacz serwis specjalny!
BIZNES I PRZEMYSŁ

LOT Flight Academy. Polecieliśmy symulatorem B737


Wstecz Dalej

Autor:

avgeek, Łukasz Malinowski

Data publikacji:
2021-11-26 15:06
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek Lotniczy

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

LOT Flight Academy. Polecieliśmy symulatorem B737
fot. Łukasz Malinowski
LOT Flight Academy. Polecieliśmy symulatorem B737
LOT Flight Academy. Polecieliśmy symulatorem B737
LOT Flight Academy. Polecieliśmy symulatorem B737
LOT Flight Academy. Polecieliśmy symulatorem B737
Trudno wyobrazić sobie szkolenia pilotów bez wykorzystania symulatorów. Mieliśmy okazje przekonać się jak to wygląda w LOT Flight Academy, które obecnie jest przekształcane w Polską Akademię Lotniczą.
Przed rozpoczęciem sesji na symulatorze przechodzimy briefing, podczas którego zapoznajemy się z podstawowymi pojęciami. Dowiadujemy się, dzięki czemu samolot lata, jak powstaje siła nośna, jak działają skrzydła, klapy i stery. Instruktor zwraca uwagę na to, co jest najważniejsze w trakcie lotu. Naszym opiekunem i przewodnikiem jest Patryk Bucholc, latający jako pierwszy oficer B737 w PLL LOT oraz jako wsparcie w LOT Flight Academy.

Za sterami B737

My siadamy za sterami symulatora jednej z najpopularniejszych maszyn na świecie – boeinga B737 NextGeneration. Obecnie LOT posiada we flocie 11 boeingów B737: sześć B737-800 oraz pięć B737 MAX 8, a przez flotę przewinęło się łącznie 28 B737 w wersjach -300, -400, -500 oraz -700.Redaktor Rynku Lotniczego zostaje kapitanem pierwszego "rejsu". Włącza silniki, światła, a jego pierwszym zadaniem jest wzbić samolot w powietrze. Startuje z warszawskiego lotniska Chopina z pasa RWY 29 w rejsie do Wrocławia.

Warto dodać, że oprogramowanie symulatora zawiera prawie wszystkie większe porty lotnicze na całym świecie, więc jest z czego wybierać. Przed starem otrzymujemy ostatnie wskazówki, a także sugestie, jak należy hamować i utrzymać samolot w centralnej osi pasa. Start wydaje się być prosty - klapy (zwiększające siłą nośną uchylne części skrzydła) na poziom 5, a przepustnica na 90 proc. mocy. Pierwszy oficer pilnuje prędkości, po przekroczeniu 142 węzłów słyszymy słynne V1 (to określenie prędkości, powyżej której nie można już przerwać startu), a następnie "rotate" – "unieś dziób". Kapitan unosi dziób na 15 stopni. Lecimy! Pierwszy oficer chowa podwozie.



Lecimy bez autopilota. By móc operować wolantem, trzeba dysponować nieco siłą. Utrzymanie prędkości, kursu i wysokości to wcale nie takie banalne zadanie. Na pokładzie wraz z nami "leci" prawdziwy, doświadczony pilot Patryk Bucholc PLL LOT i cały czas udziela nam fachowych porad.

Szybko przekonujemy się, że przy każdym manewrze samolot potrzebuje kilku sekund na reakcję. To naprawdę dużo, szczególnie w sytuacja kryzysowych, gdy liczy się każda chwila. Dlatego tak bardzo liczy się doświadczenie i umiejętność przewidywania. Trochę problemów sprawia nam trymowanie, czyli ustawianie dodatkowej klapki na sterze wysokości w odpowiednim położeniu, aby samolot trzymał zadaną wysokość (lub wznosił się czy opadał z odpowiednią prędkością) bez ingerencji pilota. Sterowanie tą klapką obywa się poprzez odpowiednie przyciski na wolancie.

Lądujemy we Wrocławiu

Kiedy już oswoimy się z maszyną pora na najtrudniejsze zadanie – lądowanie. Dla niedoświadczonych pilotów lądowanie nie jest najłatwiejszym zadaniem. Wszystko dzieje się bardzo szybko. Sprzyjająca pogoda, światła PAPI (wskazujące położenie wobec ścieżki podejścia) i dobre rady naszego opiekuna pozwalają jednak bezpiecznie posadzić samolot na pasie RWY 27 wrocławskiego lotniska.



Wylądowaliśmy bezpiecznie we Wrocławiu. Na chwilę poczuliśmy jak prawdziwi piloci pasażerskich maszyn. Tu naprawdę można spełnić swoje dziecięce marzenia. A wrażenia? Niesamowite. Nawet gdy trzeba za taką przyjemność zapłacić. To nie lada gratka dla prawdziwych miłośników latania oraz wszystkich tych, którzy od dziecka marzą o tym, aby choć przez chwile poczuć się pilotem i mieć w swoich rękach władzę nad kilkudziesięciotonowym B737.

Polska Akademia Lotnicza


Przy okazji dopytaliśmy o to, jak obecnie wygląda zainteresowanie szkoleniami. Okazuje się, że mniej chętnych do zdobycia licencji było tylko na początku pandemii, a liczba kandydatów na pilotów szybko wróciła do poziomów sprzed COVID-19.

Obecnie wśród najbardziej zainteresowanych otrzymaniem licencji PPL(A) można wyróżnić trzy grupy osób. Pierwsza to młodzi ludzie, którzy dopiero zaczynają karierę w lotnictwie – wśród nich jest wielu szesnastolatków (to minimalny wiek), na których naukę muszą zgodzić się rodzice. Druga to już bardziej doświadczeni ludzie, którzy chcieliby usiąść za sterami maszyn obsługujących loty komercyjne i rozpocząć prace w lotnictwie. Trzecią są zaś osoby już nieco starsze i często o ugruntowanej pozycji zawodowej, które traktują latanie jako hobby.

Plany dotyczące utworzenia własnej bazy szkoleniowej LOT-u pojawiły się na długi przed wybuchem pandemii COVID-19, ale to w maju 2021 roku udało się otworzyć centrum symulatorowe przy ulicy Jutrzenki w Warszawie – na razie działa ono pod egida LOT Flight Academy.



Samo LFA to podmiot, który dotąd zajmował się teoretycznym i praktycznym szkoleniem nowych pilotów. To tutaj można rozpocząć karierę pilota i zdobyć licencje PPL(A) pozwalającej na samodzielne prowadzenie samolotów w lotach niekomercyjnych. LFA oferuje także szkolenia MEPL(A), CPLA(A), IRME.

Od wielu lat z jej usług korzystają przyszli piloci PLL LOT, ale chociaż podmioty funkcjonują w ramach jednaj grupy nie ma tutaj mowy o żadnym automatyzmie zatrudnienia czy rozpoczęcie współpracy. Dla nikogo nie jest jednak zaskoczeniem, że narodowy przewoźnik przychylnie patrzy na kandydatów wyszkolonych przez jego własnych pilotów.
Szkolenia realizowane są z wykorzystaniem jedenastu samolotów: ośmiu jednosilnikowych Tecnam P2008JC i trzech dwusilnikowych Tecnam P2006T.

W lipcu zapowiedziane zostało przekształcenia LOT Flight Academy (LFA) w Polską Akademie Lotniczą. Podmiot ten będzie funkcjonował w ramach Polskiej Grupy Lotniczej (PGL), a PLL LOT będzie jego klientem.

Centrum symulatorowe

Wspomniane Centrum symulatorowe LOT-u powstało przy ul. Jutrzenki w Warszawie, 4 kilometry od siedziby przewoźnika. W momencie otwarcia do dyspozycji załóg udostępniono dwa symulatory służące do ćwiczeń operacji lotniczych na samolotach typu Embraer (symulator klasy FTD) oraz Boeing 737 w wersji FNTP2. Urządzenia, poprzez pełne odwzorowanie kokpitów maszyn umożliwiają przećwiczenie przez załogi procedur i operacji lotniczych w bezpiecznym środowisku, testowanie podejść oraz analizowanie incydentów.

Docelowo baza szkoleniowa obiektu zostanie rozszerzona m.in. o symulatory typu full flight, zwłaszcza dla samolotów Boeing 787 Dreamliner. Oprócz symulatorów, centrum zostanie wyposażone w nowoczesny sprzęt pozwalający na prowadzenie kompleksowych szkoleń dla personelu pokładowego, w tym urządzenia przeznaczone do awaryjnego otwierania drzwi samolotu (B787, B737 i EMB), treningu procedur przeciwpożarowych i obsługi pasażerów w kabinie. W ten sposób w perspektywie najbliższych lat przewoźnik zyska kompleksowe wyposażenie szkoleniowe, które nie tylko zabezpieczy wewnętrzne potrzeby LOT-u, ale również umożliwi wyjście z ofertą szkoleniową na rynek. Planowany horyzont czasowy dla instalacji kolejnych urządzeń to pierwszy kwartał 2022 roku.

Zainstalowane obecnie symulatory pozwolą na pokrycie do 20% zapotrzebowania w zakresie szkolenia podstawowego na maszynach typu Embraer i Boeing 737. Szacunkowy czas ich wykorzystania w skali roku wynosi od 1000 do 1500 godzin. LOT posiada w swojej flocie 11 Boeingów 737 (6 egzemplarzy wariantu 800 NG oraz 5 egzemplarzy B737 MAX) oraz 37 Embraerów.

Dla PLL LOT będzie to oznaczało spore oszczędności – części pilotów nie będzie trzeba już wysyłać za granicę. Przed pandemią narodowy przewoźnik co najmniej dwa razy w roku wysyłał ok. 900 polotów na szkolenia w Amsterdamia, Londynie, Madrycie, Singapurze czy Miami.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
Corriere della Sera: Lufthansa zainteresowana kupnem LOT?

Prawo i polityka

Corriere della Sera: Lufthansa zainteresowana kupnem LOT?

Tomasz Śniedziewski 17 listopada 2021

FAZ: Czy CPK zagrozi niemieckim lotniskom?

Infrastruktura i lotniska

FAZ: Czy CPK zagrozi niemieckim lotniskom?

Artur Bogdanowicz 08 listopada 2021

PLL LOT: Czartery rosną w siłę [wywiad]

Biznes i przemysł

PLL LOT: Czartery rosną w siłę [wywiad]

Łukasz Malinowski 03 listopada 2021

 

Modernizacja torowiska w Katowicach Załężu

Infrastruktura i lotniska

Modernizacja torowiska w Katowicach Załężu

13 sierpnia 2022

Czytali Maciej i Tomasz Knapikowie

Pasażer i linie lotnicze

Czytali Maciej i Tomasz Knapikowie

13 sierpnia 2022

Hyperloop w Bawarii

Biznes i przemysł

Hyperloop w Bawarii

13 sierpnia 2022

Air New Zealand: B777 zamienią piaski Mojave na latanie

Pasażer i linie lotnicze

Air New Zealand: B777 zamienią piaski Mojave na latanie

13 sierpnia 2022

Emirates zmodernizują 120 samolotów

Biznes i przemysł

Emirates zmodernizują 120 samolotów

13 sierpnia 2022

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5