Zimą Polskie Linie Lotnicze LOT ograniczą liczbę rejsów z Warszawy do Barcelony i Madrytu – z 14 do zaledwie sześciu tygodniowo na każdej z tras. Oznacza to, że zamiast dalszego rozwoju oferty pasażerowie otrzymają wyraźnie mniejszą liczbę połączeń.
Jesienią ubiegłego roku LOT informował o
„konsekwentnym wzmacnianiu obecności na Półwyspie Iberyjskim”. Jednym z elementów planu było uruchomienie połączenia z Warszawy do Porto, a także podwojenie liczby rejsów z Lotniska Chopina do Barcelony i Madrytu – z siedmiu do 14 tygodniowo.
W przypadku Madrytu szczególne znaczenie miało wprowadzenie drugiej, wieczorno-porannej rotacji. Od 29 marca LOT wykonuje dwa rejsy dziennie z Warszawy do stolicy Hiszpanii. Wieczorny wylot z „Okęcia” o 19:40 i poranny powrót z Madrytu o 6:00 stworzyły możliwość nocowania samolotu na Barajas. Druga rotacja była istotna nie tylko z punktu widzenia ruchu lokalnego, ale również pasażerów transferowych.
Z systemu rezerwacyjnego wynika jednak, że w sezonie zimowym 2026/2027 LOT znacząco ograniczy częstotliwość na obu trasach. Do Barcelony przewoźnik będzie wykonywał sześć rejsów tygodniowo. Boeing 737 pojawi się na trasie w poniedziałki, środy, piątki i soboty po jednym razie dziennie, natomiast w niedziele zaplanowano dwie rotacje. Oznacza to spadek z 14 do sześciu operacji tygodniowo względem pierwotnie zapowiadanej letniej częstotliwości.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku Madrytu. Zimą LOT będzie latał do stolicy Hiszpanii sześć razy w tygodniu – codziennie z wyjątkiem sobót. W praktyce oznacza to odejście od modelu dwóch rejsów dziennie, który został wprowadzony wraz z letnim rozkładem. Skala redukcji jest więc wyraźna: zarówno Barcelona, jak i Madryt przechodzą z planowanych 14 tygodniowych operacji do sześciu. Nie oznacza to jednak wycofania żadnej z tras – połączenia pozostają w siatce także w sezonie zimowym. Warszawską ofertę uzupełni rozkład z Krakowa.