Piotr Malepszak, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury oraz rządowy pełnomocnik spółki Centralny Port Komunikacyjny, realizującej inwestycję Port Polska, odpowiedział na interpelację posła Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Krajewskiego dotyczącą Polskich Linii Lotniczych LOT. Kluczowym wątkiem jest wzrost cen paliwa lotniczego.
Malepszak zaznaczył na wstępie, że Skarb Państwa nie jest jedynym akcjonariuszem PLL LOT i Minister Infrastruktury, działając w imieniu Skarbu Państwa jako większościowy akcjonariusz narodowego przewoźnika, zgodnie z posiadanymi kompetencjami, nie wydaje wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki. Za sprawy pracownicze oraz wynagrodzenia i system premiowania, odpowiedzialny jest zarząd PLL LOT.
Odnosząc się do pytań dotyczących aktualnej sytuacji finansowej narodowego przewoźnika oraz prognoz wyników na latach 2026-2027 rządowy pełnomocnik spółki CPK, realizującej inwestycję Port Polska, przypomniał, że szczegółowe informacje są zawarte w sprawozdaniach finansowych składanych przez PLL LOT w wymaganych terminach do publicznie dostępnych rejestrów państwowych. Wskazał jednocześnie, że wypracowane w poprzednich latach wyniki oraz wdrożone działania stabilizacyjne i kompensacyjne, w połączeniu z podejmowanymi działaniami zarządczymi, zapewniają podstawy do realizacji kluczowych zamierzeń rozwojowych spółki, przy jednoczesnym zachowaniu dyscypliny w zakresie zarządzania kosztami i płynnością.
Presja kosztowaMalepszak podkreślił, że sytuacja całej branży lotniczej pozostaje obecnie obciążona istotną presją kosztową. Szczególne znaczenie ma w tym zakresie utrzymujący się wysoki poziom cen paliwa lotniczego, związany z niestabilnością sytuacji geopolitycznej oraz kryzysem bliskowschodnim. "Paliwo lotnicze stanowi jedną z największych pozycji kosztowych działalności przewoźnika. W warunkach standardowych jego udział w strukturze kosztów linii lotniczej nie przekracza zwykle ok. 25 proc, natomiast w obecnych realiach może sięgać ok. 40 proc. Niepewność co do wyników finansowych dotyczy obecnie całej branży lotniczej" - czytamy w odpowiedzi.
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury zwrócił uwagę, że w warunkach zwiększonej zmienności otoczenia rynkowego, w szczególności w zakresie cen paliwa lotniczego, sytuacji geopolitycznej oraz popytu na przewozy lotnicze, część przewoźników ogranicza zakres publikowanych prognoz lub rezygnuje z przedstawiania szczegółowych prognoz wyników finansowych na kolejne okresy.
Giganci rezygnują z prognozMalepszak podał przykład linii lotniczych Ryanair, które wstrzymały publikację pełnej prognozy wyników na rok obrotowy 2027, wskazując na ograniczoną przewidywalność warunków rynkowych i wysoką zmienność kosztów. Podobne działania podjęły również Delta Air Lines czy American Airlines, dwóch z trójki największych amerykańskich przewoźników, które wycofały lub zawiesiły wcześniej publikowane prognozy finansowe, powołując się na niepewność makroekonomiczną oraz trudności w prognozowaniu popytu i kosztów działalności.
"Nawet przy założeniu stopniowej normalizacji sytuacji rynkowej, analizy wskazują na możliwość utrzymywania się podwyższonych kosztów paliwa również w dłuższym horyzoncie, w tym w roku 2027" - podsumował wątek rządowy pełnomocnik spółki CPK, realizującej inwestycję Port Polska.
LOT zimą odpuszcza część BałkanówWcześniej informowaliśmy, że Polskie Linie Lotnicze LOT nie będą w sezonie zimowym obsługiwać Podgoricy, Sarajewa i Skopje. Rejsy do stolic Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry i Macedonii Północnej mają powrócić wraz z rozpoczęciem sezonu letniego 2027. Z systemu rezerwacyjnego narodowego przewoźnika wynika, że wraz z końcem lotniczego lata czasowo zawieszone będą bezpośrednie połączenia z Warszawy do wyżej wymienionych
trzech stolic państw bałkańskich.