Partner serwisu
PRAWO I POLITYKA

Komisja Europejska grozi sankcjami liniom lotniczym wożącym pasażerów na Białoruś


Wstecz Dalej

Autor:

Tomasz Śniedziewski

Data publikacji:
2021-11-10 09:15
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek Lotniczy

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Komisja Europejska grozi sankcjami liniom lotniczym wożącym pasażerów na Białoruś
Fot: Unsplash
Zaogniający się kryzys na granicy Polski z Białorusią powoduje, iż pojawiają się głosy wzywające do nakładania sankcji na linie lotnicze dowożące na Białoruś osoby, które później nielegalnie próbują dostać się na teren Unii Europejskiej. We wtorek, 9 listopada, możliwość podjęcia działań zasugerowała szefowa Komisji Europejskiej, jednak wydaje się, że w tej sprawie Europa ma ograniczone możliwości działania.
Wraz z pogłębianiem się kryzysu na granicy Polski z Białorusią spowodowanego masowymi próbami nielegalnego jej przekraczania przez osoby z krajów trzecich, uwagę wielu obserwatorów przykuwa fakt, w jaki sposób tysiące osób z krajów Bliskiego Wschodu czy Azji znalazło się na terenie Białorusi. Poza aspektem politycznym sprawy, czyli celowym zachęcaniem obcokrajowców przez władze Białorusi do podróży do ich ich kraju, by później kierować te osoby na granice z Polską, Litwą lub Łotwą i nakłaniać je do nielegalnego przekraczania tych granic celem destabilizowania krajów Unii Europejskiej, co zarzucają władzom w Mińsku liderzy krajów unijnych, pojawiają się pytania, dlaczego wiele linii lotniczych godzi się na rolę pomocników sił brutalnie wykorzystujących bezbronnych ludzi jako narzędzie realizacji cynicznej polityki zagranicznej i czy Unia Europejska mogłaby przerwać tę praktykę.

Już prawie 130 lotów tygodniowo

Według zimowego rozkładu lotów, do Mińska realizowanych jest ponad 50 operacji tygodniowo z krajów Bliskiego Wschodu, które w dużej mierze służą dowożeniu pasażerów, którzy następnie próbują nielegalnie sforsować granice Unii Europejskiej. Najwięcej, bo 30 lotów tygodniowo, przylatuje na Białoruś z Turcji. Drugim najpopularniejszym kierunkiem wylotu jest Dubai z 12 połączeniami lotniczymi tygodniowo.

Zdaniem dziennikarzy niemieckiego magazynu Bild, liczenie bliskowschodnich połączeń nie daje pełnego obrazu sytuacji, gdyż coraz większa liczba pasażerów wybiera przesiadkę w Moskwie, skąd udaje się do Mińska na pokładzie jednego z 70 lotów tygodniowo łączących stolice Białorusi i Rosji. Ogółem szlaki bliskowschodnie oraz rosyjski dają wybór prawie 130 połączeń tygodniowo w kierunku najbliższego przystanku na drodze do granicy z Polską.

Wezwanie do sankcji wobec linii lotniczych

Podczas gdy jeszcze latem tego roku, kiedy kryzys graniczny kiełkował, osoby z Bliskiego Wschodu udawały się na Białoruś głównie na pokładach samolotów często niewielkich i mało znanych w Europie przewoźników obsługujących loty czarterowe, w sezonie zimowym figuruje już wiele połączeń rozkładowych realizowanych przez tak znane linie lotnicze jak Aeroflot, Turkish Airlines, FlyDubai obok przewoźnika narodowego Białorusi, Belavia, będącego operatorem największej liczby połączeń lotniczych do kraju.

Fakt, że w proceder dowożenia przyszłych potencjalnych nielegalnych imigrantów zaangażowane są uznane linie lotnicze obecne na wielu lotniskach w Europie, z jednej stronie wywołuje oburzenie wielu obywateli Unii Europejskiej, z drugiej daje nadzieję, iż poprzez zagrożenie tym przewoźnikom sankcjami, władze unijne mogłyby przekonać je do zaprzestania procederu.

O tym, że władze Unii Europejskiej poważnie rozpatrują wariant zmuszenia linii lotniczych do zaprzestania dowożenie pasażerów na Białoruś poprzez nałożenie na nie sankcji, świadczy stanowisko Ursuli von der Leyen, szefowej Komisji Europejskiej, przekazana za pośrednictwem platformy Twitter: “Wzywam do zatwierdzenia rozszerzonych sankcji i ewentualnych sankcji wobec zaangażowanych linii lotniczych krajów trzecich. Chcemy zapobiec kryzysowi humanitarnemu i zapewnić bezpieczne powroty” - czytamy na oficjalnym koncie twitterowym szefowej KE.

Długa lista pytań o możliwość podjęcia działań wobec przewoźników

Słowa von der Leyen, ważne w wymiarze deklaracji politycznej, rodzą pytania na temat praktycznej możliwości realizacji zamiarów nałożenia sankcji. Od czerwca b.r. nad terytorium Unii Europejskiej nie mogą latać samoloty linii lotniczych Belavia. Linie lotnicze z Unii Europejskiej ponadto nie mogą korzystać z przestrzeni powietrznej Białorusi.

Decyzje są częścią szerszych sankcji gospodarczych wobec wschodnich sąsiadów Polski oraz odpowiedzią za wymuszone lądowanie samolotu Ryanaira w Mińsku, gdzie zatrzymano opozycjonistę Ramana Pratasiewicza. Można więc mówić, iż w przypadku przewoźnika narodowego Białorusi Unia Europejska wyczerpała instrumenty nacisku już wcześniej. Podobnie niewiele do stracenia mają linie lotnicze z krajów znajdujących się na tzw. czarnej liście przewoźników objętych zakazem lotów do Unii Europejskiej, takie jak Cham Wings Airlines z Syrii, przewoźnik często widywany na lotnisku w Mińsku.

W przypadku linii lotniczych obecnych na lotniskach Europy, takich jak Aerofłot, FlyDubai czy Turkish Airlines, sama faktyczna możliwość zastosowania nacisku przez Unię Europejską nie oznacza, iż istniałaby bezsprzeczna podstawa prawna by taki nacisk zastosować - wszelkie zarzuty, iż przewoźnicy biorą udział w procederze handlu ludźmi, podnoszone przez niektórych komentatorów, wymagałyby wykazania, że linie lotnicze świadomie biorą udział w łamaniu prawa. Jest to nieomalże niemożliwe, gdyż w świetle przepisów przewoźnicy jedynie, korzystając z popytu, wożą pasażerów na Białoruś, której władze wprowadziły możliwość ruchu bezwizowego dla obywateli niektórych krajów Bliskiego Wschodu.

Niekorzystne rokowania na szansę łatwego i skutecznego wprowadzenia sankcji na linie lotnicze dowożące osoby na Białoruś daje także analiza sytuacji politycznej. Jakiekolwiek ograniczenia praw przelotowych Turkish Airlines w Europie prawie na pewno wywołałoby reakcję rządu w Ankarze, który już wcześniej był w stanie m. in. wykorzystywać sytuację związaną w uchodźcami na własnej granicy do zagwarantowania korzystnych dla siebie decyzji Unii Europejskiej. Z kolei jakiekolwiek sankcje nałożone na Aerofłot niosłyby ze sobą poważne ryzyko działań odwetowych pozbawiających przewoźników z Unii Europejskich praw przelotowych nad Rosją, jednym z najcenniejszych obszarów lotniczych świata łączącym Europę z Azją Wschodnią.

O tym, że Rosja chętnie wykorzystuje prawa przelotowe nad swoim terytorium do bieżących działań politycznych świadczy niedawna prośba zrzeszenia Airlines for America, reprezentującego m. in. linie lotnicze American Airlines, Delta Air Lines, United Airlines, FedEx Corp czy United Parcel Service (UPS) do władz USA w sprawie interwencji w sprawie zaadresowania potrzeb linii lotniczych do zabezpieczenia praw przelotowych nad rosyjską przestrzenią powietrzną.

Ograniczenie miało być wywołane tym, iż placówki konsularne Stanów Zjednoczonych w Rosji przestały przyjmować większość z aplikacji wizowych w maju b.r., po tym gdy Rosja wprowadziła zakaz zatrudniania pracowników w ambasadzie. Wszystko to powoduje, iż objęcie linii lotniczych sankcjami może okazać się dla Unii Europejskiej sporym wyzwaniem, stąd też konieczne może być poszukiwanie innych instrumentów w celu rozwiązania konfliktu na granicy Polski z Białorusią.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
IATA. Zakaz lotów bez sensu. Kolej nie zawsze jest eko

Prawo i polityka

IATA. Zakaz lotów bez sensu. Kolej nie zawsze jest eko

Tomasz Śniedziewski 06 listopada 2021

Hiszpania: Plany zakazu lotów krajowych na krótkim dystansie

Prawo i polityka

Hiszpania: Plany zakazu lotów krajowych na krótkim dystansie

Rafał Dybiński 26 października 2021

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5