Lotnisko King Khalid w Rijadzie zostało ponownie zaatakowane przez jemeńskich rebeliantów Huti. W dwóch uderzeniach przeprowadzonych 8 października zginęły trzy osoby, a uszkodzeniu uległ samolot linii Saudia. To kolejna odsłona serii ataków na saudyjską infrastrukturę lotniczą, która rozpoczęła się na początku października i doprowadziła do licznych zakłóceń w ruchu lotniczym. Kolejni przewoźnicy zawieszają połączenia z regionem, a Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) zaostrzyła zalecenia dotyczące operacji w saudyjskiej przestrzeni powietrznej.
Pierwsze z opisywanych incydentów miały miejsce 6 i 7 października. Według saudyjskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego (GACA) ataki na lotniska w Rijadzie i Abha spowodowały śmierć trzech osób oraz obrażenia u ponad 30 kolejnych. Dwa dni później doszło do następnych uderzeń, tym razem wymierzonych w lotnisko King Khalid w stolicy Arabii Saudyjskiej.
W komunikacie opublikowanym 9 października GACA potwierdził, że 8 października lotnisko zostało zaatakowane dwukrotnie. Pierwsze uderzenie było wymierzone w infrastrukturę portu lotniczego, drugie natomiast w samolot należący do narodowego przewoźnika Saudia.
W wyniku tych dwóch ataków zginęło trzech obywateli Arabii Saudyjskiej. Kolejne osoby, w tym mieszkańcy kraju i cudzoziemcy, odniosły obrażenia o różnym stopniu ciężkości. Odnotowano również straty materialne. Za ataki na saudyjskie lotniska odpowiedzialność przypisali sobie wspierani przez Iran rebelianci Huti z Jemenu. Ugrupowanie ostrzegło także międzynarodowe linie lotnicze przed korzystaniem z przestrzeni powietrznej Arabii Saudyjskiej, wskazując na ryzyko kolejnych uderzeń.
Uszkodzony Airbus z floty Saudia
Linie Saudia potwierdziły 9 października, że w wyniku incydentu na lotnisku King Khalid zginął ich pracownik, kapitan Hamoud Ali Alkalthami. Przewoźnik przekazał kondolencje rodzinie zmarłego. Uszkodzeniu uległ również samolot, który w chwili zdarzenia znajdował się na ziemi. Na pokładzie nie było pasażerów. Zdjęcia rozpowszechniane w mediach społecznościowych, których autentyczności nie potwierdzono niezależnie, przedstawiają poważnie uszkodzoną maszynę z rodziny Airbusa A320, z rozległymi zniszczeniami kadłuba i śladami pożaru.
Po wcześniejszych atakach z 6 i 7 października oraz kolejnych uderzeniach z 8 października sytuacja bezpieczeństwa w regionie pozostaje niestabilna. Ambasada Stanów Zjednoczonych w Arabii Saudyjskiej ostrzegła, że ataki na cywilne lotniska i inną infrastrukturę krytyczną mogą doprowadzić do dalszej eskalacji.
EASA rozszerza ostrzeżenie
9 października Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) zaktualizowała biuletyn dotyczący stref konfliktu. Zaleciła przewoźnikom unikanie operacji na wszystkich poziomach i wysokościach w określonym obszarze regionu informacji powietrznej Dżudda (Jeddah FIR). W pozostałej części tego regionu operatorzy powinni zachować szczególną ostrożność.
EASA zwróciła uwagę, że zagrożenie nie ogranicza się już do południowej i południowo-zachodniej części Arabii Saudyjskiej, położonych bliżej obszarów kontrolowanych przez Huti w Jemenie. Ostatnie ataki pokazały, że rebelianci są w stanie razić cele położone głębiej na terytorium kraju, między innymi w rejonach Rijadu, Tabuku, Medyny i Janbu.
Agencja podkreśliła także, że ataki coraz częściej obejmują infrastrukturę lotniczą, zwiększając ryzyko dla samolotów pozostających na ziemi oraz wykonujących starty i lądowania. Dodatkowe zagrożenie stwarzają przechwytywane pociski, drony i spadające odłamki. GACA poinformował, że po atakach operacje lotniskowe zostały wznowione, a ruch lotniczy wrócił do normy. Nie oznacza to jednak ustąpienia zakłóceń. Dane serwisu Flightradar24 z 9 października wskazywały na liczne odwołania i opóźnienia lotów w Rijadzie.
Linie lotnicze zawieszają połączenia
Reakcje przewoźników zaczęły pojawiać się już w trakcie kolejnych ataków. W związku z pogarszającą się sytuacją bezpieczeństwa Grupa Lufthansa ogłosiła zawieszenie lotów do Rijadu do 16 października włącznie. Indyjskie linie Air India, IndiGo i Akasa Air również wstrzymały połączenia z saudyjską stolicą. Akasa Air przedłużyła zawieszenie lotów do 11 października, zapowiadając dalszą ocenę sytuacji. Przewoźnicy podkreślają, że decyzje dotyczące wznowienia operacji będą zależeć od rozwoju wydarzeń.
KLM, który planował wznowienie lotów do Rijadu 25 października, na razie podtrzymuje ten termin, ale zapowiada bieżące monitorowanie sytuacji i możliwość zmiany planów. Dalej idące ograniczenia ogłosiły Cathay Pacific, Singapore Airlines i Scoot. Cathay Pacific odwołał loty do Rijadu i Dubaju do 31 stycznia 2027 roku. Singapore Airlines oraz Scoot zawiesiły połączenia do Dubaju i Dżuddy do 1 grudnia, powołując się na sytuację geopolityczną na Bliskim Wschodzie.
Kolejne ataki pokazują, że zagrożenie dla lotnictwa cywilnego obejmuje coraz większy obszar Arabii Saudyjskiej. Dla przewoźników oznacza to konieczność ponownej oceny bezpieczeństwa tras, planowania operacji i możliwych dalszych ograniczeń w siatkach połączeń. Nawet po wznowieniu pracy lotnisk sytuacja może szybko doprowadzić do kolejnych zmian w rozkładach lotów.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.