Holding Air France-KLM po raz kolejny podnosi ceny biletów, reagując na gwałtowny wzrost kosztów paliwa lotniczego. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy łączna skala podwyżek w klasie ekonomicznej na trasach dalekodystansowych sięgnęła już 100 euro w obie strony. To wyraźny sygnał, że presja kosztowa w branży lotniczej ponownie przybiera na sile.
Francusko-holenderski holding zdecydował się na kolejne zwiększenie dopłat paliwowych, które bezpośrednio przekładają się na wzrost cen biletów dla pasażerów. Najnowsza korekta taryf została wprowadzona w kwietniu i jest już drugą podwyżką w krótkim czasie – poprzednia miała miejsce w marcu. W efekcie podróżni na rejsach dalekodystansowych muszą dziś liczyć się z wyraźnie wyższymi kosztami podróży niż jeszcze na początku roku.
Druga podwyżka
Najbardziej odczuwalne zmiany dotyczą połączeń międzykontynentalnych. W klasie ekonomicznej oraz ekonomicznej premium łączny wzrost cen biletów w obie strony wynosi obecnie 100 euro (po podwyżkach po 50 euro w marcu i kwietniu). Nieco mniejsza skala podwyżek dotyczy tras do Ameryki Północnej – w przypadku rejsów do Stanów Zjednoczonych, Kanady czy Meksyku ceny biletów wzrosły o 70 euro.
Kwietniowa aktualizacja polityki cenowej nie ominęła również segmentu tanich linii lotniczych. Transavia – budżetowa odnoga holdingu Air France-KLM – podniosła ceny biletów na trasach krótko- i średniodystansowych średnio o około 10 euro. Choć nominalnie zmiana ta wydaje się niewielka, wpisuje się w szerszy trend wzrostu kosztów podróży lotniczych w Europie.
Warto przy tym zaznaczyć, że podwyżki obejmują wyłącznie nowe rezerwacje. Pasażerowie, którzy zakupili bilety przed wprowadzeniem zmian, zachowują dotychczasowe warunki cenowe. Linie lotnicze nie mają możliwości jednostronnej zmiany ceny już zawartej umowy przewozu.
Loty mogą jeszcze zdrożeć
Bezpośrednią przyczyną decyzji przewoźników jest gwałtowny wzrost cen paliwa lotniczego. Jeszcze niedawno cena kerozyny oscylowała wokół poziomu 750 dolarów za tonę, jednak na początku kwietnia sięgnęła nawet blisko 1 900 dolarów. Tak dynamiczna zmiana w tak krótkim czasie stanowi ogromne wyzwanie dla linii lotniczych, dla których paliwo pozostaje jednym z najważniejszych składników kosztów operacyjnych.
Szacuje się, że wydatki na paliwo mogą stanowić od jednej czwartej do nawet jednej trzeciej całkowitych kosztów działalności przewoźników. W sytuacji tak silnych wzrostów cen surowca możliwości ich absorpcji są ograniczone, co w praktyce oznacza konieczność przenoszenia części obciążeń na pasażerów.
Pomimo rosnących kosztów działalności, popyt na podróże lotnicze utrzymuje się na wysokim poziomie. Wskaźniki wypełnienia samolotów pozostają wysokie, a globalna oferta przewozowa nadal rośnie, choć tempo tego wzrostu nieco wyhamowało. Dla przewoźników oznacza to względnie komfortową sytuację – rosnące ceny biletów nie zniechęcają znacząco pasażerów.
Obecna sytuacja może nie być przejściowa. Jeśli ceny paliwa utrzymają się na wysokim poziomie lub będą dalej rosnąć, kolejne podwyżki cen biletów wydają się niemal nieuniknione. Linie lotnicze już teraz sygnalizują konieczność dalszego dostosowywania taryf, aby utrzymać rentowność operacyjną.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.