fot. Bornil Amin/UnsplashChina Southern Airlines Boeing 787-9 Dreamliner
Rynek połączeń lotniczych między Chinami a Europą osiągnie w 2026 roku rekordowy poziom podaży. Linie lotnicze zaoferują łącznie 8,9 mln miejsc w jedną stronę. Brak dostępu do przestrzeni powietrznej Syberii dla unijnych operatorów oznacza, że rynek zdominowali Chińczycy. Największym przewoźnikiem na tym rynku jest Air China, wyraźnie zwiększając wolumen przewozowy.
Według analizy „Air Service One”, przygotowanej na podstawie rozkładów Cirium, w 2026 roku między Europą a Chinami kontynentalnymi dostępnych będzie 8,9 mln miejsc w jedną stronę. W zestawieniu pominięto Rosję, aby uniknąć uwzględniania połączeń z europejskiej części tego kraju do azjatyckich miast. Tak wysoka podaż oznacza wzrost o 15 proc. względem poprzedniego rekordu. W ciągu zaledwie roku rynek powiększył się o około 1,2 mln miejsc. Jednocześnie struktura rynku wyraźnie różni się od tej sprzed pandemii.
Chińscy przewoźnicy przejmują rynek
Jeszcze w 2019 roku europejskie linie lotnicze odpowiadały za około 45 proc. dostępnej podaży lotów między Europą a Chinami. W 2026 roku ich udział spadł do zaledwie 19 proc. Jest to efekt niemożności przelotu przez syberyjską przestrzeń powietrzną (pokłosie wojny rosyjsko-ukraińskiej). W tym samym czasie chińscy przewoźnicy zwiększyli liczbę oferowanych miejsc z około 4,2 mln w 2019 roku do 7,2 mln w 2026 roku. Oznacza to fundamentalną zmianę układu sił na rynku połączeń między Starym Kontynentem a Państwem Środka.
Na europejskim rynku od 2020 roku pojawiły się również istotne ubytki po stronie przewoźników z Europy. Połączenia między Europą a Chinami zakończyły m.in. Tibet Airlines, Ukraine International Airlines, Iberia, SAS oraz Virgin Atlantic, ale także Polskie Linie Lotnicze LOT. Jednocześnie rynek powiększały linie takie jak Air Serbia czy Belavia.
Istotnym czynnikiem wpływającym na konkurencyjność europejskich przewoźników pozostaje sytuacja geopolityczna. Unijni przewoźnicy nie mogą korzystać z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, podczas gdy chińskich odpowiednicy mogą wykonywać część rejsów krótszymi trasami przez Syberię. Wcześniej „Rynek Lotniczy” wielokrotnie zwracał uwagę, że zwiększa to koszty operacyjne europejskich przewoźników i pogarsza ich pozycję konkurencyjną.
Największy przewoźnik między Europą a Chinami
Największym operatorem na rynku Europa – Chiny w 2026 roku są linie lotnicze Air China. Według danych Cirium przewoźnik zaoferuje około 3,6 mln miejsc w jedną stronę, czyli o 22 proc. więcej niż rok wcześniej. Oficjalny przewoźnik władz Chińskiej Republiki Ludowej obsługuje 40 tras do Europy z dziewięciu chińskich lotnisk. Kluczową rolę w siatce odgrywa Pekin, z którego dostępnych jest około 2,6 mln miejsc. Chiński przewoźnik dociera łącznie do aż 22 europejskich portów lotniczych.
W 2026 roku linie lotnicze Air China rozszerzyły europejską siatkę o kolejne kierunki. Przewoźnik uruchomił już połączenia do Brukseli z Pekinu i Chengdu oraz do Wenecji z Pekinu. Kolejne nowości to Bukareszt i Islandia. Połączenie Pekin – Bruksela zostało uruchomione 24 marca i jest realizowane codziennie. Dwa dni później Air China rozpoczęła trzy razy w tygodniu loty z Chengdu. 2 lipca przewoźnik zainaugurował cztery cotygodniowe rejsy Pekin – Wenecja. 4 września planowane jest rozpoczęcie trzy razy w tygodniu połączeń między stolicami Chin i Rumunii. Z kolei 26 października Air China uruchomi trasę Pekin – Keflavik przez Kopenhagę, również z częstotliwością trzech rejsów tygodniowo.
Kolejni chińscy przewoźnicy zwiększają obecność w Europie
Air China nie jest jedynym chińskim przewoźnikiem zwiększającym podaż na europejskim rynku. W 2026 roku mocno rośnie także obecność Sichuan Airlines, China Southern oraz China Eastern. Podaż Sichuan Airlines zwiększyła się o 32 proc. rok do roku, China Southern również o 32 proc., natomiast China Eastern o 22 proc.
China Southern 29 marca uruchomiły połączenie Pekin-Daxing – Helsinki, które jest realizowane cztery razy w tygodniu. W przypadku China Eastern ekspansja obejmuje kilka nowych europejskich kierunków. Przewoźnik rozpoczął loty z Xi’an do Wiednia, a następnie uruchomił połączenia z Szanghaju do Zurychu, Sztokholmu i Dublina. Rozwój China Eastern jest kolejnym przykładem zwiększania obecności chińskich przewoźników poza największymi europejskimi hubami.
Turkish Airlines największym przewoźnikiem spoza Chin
Największym operatorem spoza Państwa Środka na rynku Europa – Chiny są Turkish Airlines. Tureckie linie lotnicze zaoferowały w 2026 roku około 643 tys. miejsc w jedną stronę, co oznacza wzrost o 56 proc. rok do roku. Turkish Airlines łączy Stambuł z Pekinem, Kantonem, Szanghajem. 11 listopada do sieci dołączą trzy cotygodniowe połączenia do syczuańskiego Chengdu. W przypadku tureckiego przewoźnika szczególne znaczenie ma Stambuł, który w 2026 roku stał się największym europejskim portem pod względem podaży miejsc do Chin kontynentalnych.
Według Cirium z 36 europejskich lotnisk realizowane są w 2026 roku regularne pasażerskie połączenia z Chinami kontynentalnymi. W tym gronie znalazły się również porty, które wcześniej nie miały bezpośrednich połączeń z Państwem Środka – Bukareszt i Keflavik. Największym europejskim lotniskiem na rynku chińskim jest Stambuł. W 2026 roku dostępnych będzie tam niemal 1,1 mln miejsc w jedną stronę. Podaż wzrosła o 47 proc., dzięki czemu turecki hub awansował z czwartego miejsca w ubiegłym roku na pierwszą pozycję, wyprzedzając Londyn-Heathrow, Paryż-Charles de Gaulle oraz Frankfurt nad Menem.
Wzrost Stambułu nie wynika jednak z masowego wejścia nowych przewoźników. Większość dodatkowej podaży pochodzi ze zwiększenia częstotliwości przez czterech z pięciu obecnych operatorów. China Southern zwiększyły podaż o 70 proc., Turkish Airlines o 56 proc., Sichuan Airlines o 42 proc., a Air China o 31 proc.
Warszawa na chińskim rynku pod presją
Zmiana struktury rynku Europa – Chiny ma znaczenie również dla Polski. Warszawa pozostaje jednym z europejskich portów obsługujących bezpośrednie połączenie z Pekinem, jednak w ostatnich latach pozycja europejskich przewoźników na trasach do Chin wyraźnie się pogorszyła.
Obecnie bezpośrednie połączenie obsługuje tylko Air China, gdyż Polskie Linie Lotnicze LOT zawiesiły rejsy do Pekinu. Air China jednocześnie umacnia swoją pozycję na Lotnisku Chopina. W czerwcu 2026 roku „Rynek Lotniczy” informował, że od 1 lipca przewoźnik zaplanował czasową zmianę samolotu obsługującego trasę Pekin – Warszawa, zastępując airbusa A330 boeingiem 777-300ER.
Polska nie jest jednak jedynym rynkiem Europy Środkowo-Wschodniej, na którym chińscy przewoźnicy zwiększają swoją obecność. Szczególnie mocną pozycję wypracował Budapeszt, który dysponuje rozbudowaną siatką połączeń do chińskich miast. Węgierska stolica stała się jednym z ważniejszych europejskich punktów dostępu do Chin poza największymi hubami Europy Zachodniej. Z Budapesztu można bezpośrednio dolecieć do: Chongqing, Guangzhou, Ningbo, Pekinu, Shenzhen, Szanghaj i Xi’an.
Chińska ekspansja zmienia układ sił
Rekordowe 8,9 mln miejsc między Europą a Chinami w 2026 roku pokazuje, że rynek nie tylko odbudował się po pandemii, ale wszedł w nową fazę. Najważniejszą zmianą jest przesunięcie ciężaru podaży w stronę chińskich przewoźników, którzy – praktycznie – zabetonowali rynek na lata. Linie lotnicze Air China pozostają największym operatorem, ale szybko rosną również China Southern Airlines, China Eastern Airlines i Sichuan Airlines. Jednocześnie kolejne europejskie lotniska otrzymują bezpośrednie połączenia z Chinami, czego przykładami są Bukareszt i Keflavik.
Dla europejskich linii lotniczych oznacza to coraz trudniejsze warunki konkurencji. Chińscy przewoźnicy dysponują nie tylko rosnącą flotą i rozbudowywaną siatką połączeń, lecz także przewagą wynikającą z możliwości korzystania z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, a także państwowych subsydiów. W efekcie rekordowy wzrost podaży na rynku chińsko-europejskim jest jednocześnie sygnałem, że jego odbudowa przebiega w sposób korzystniejszy dla przewoźników z Państwa Środka niż dla ich europejskich konkurentów.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.