Dostawy Boeinga spadły w marcu – był to efekt wykrycia wady w okablowaniu boeingów 737 MAX. Mimo to amerykański producent i tak ustanowił nowy rekord liczby przekazanych samolotów w pierwszym kwartale.
W trzecim miesiącu roku Boeing zdołał dostarczyć 46 samolotów. Wśród nich znalazły się: jeden boeing 737-800NG do przekształcenia w samolot P-8 dla Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, 33 boeingi 737 MAX – o 10 mniej niż w lutym, dwa boeingi 767F (jedna maszyna będzie służyć jako samolot-tankowiec powietrzny KC-46 w Siłach Powietrznych Stanów Zjednoczonych), trzy boeingi 777F oraz siedem „Liniowców Marzeń”. Marcowe spowolnienie dostaw było spodziewane po tym, jak Boeing odkrył problem z obróbką, który spowodował uszkodzenie przewodów w około 25 niedostarczonych MAX-ach. Naprawy, które trwały kilka dni na samolot, spowodowały przesunięcie dostaw 10 samolotów z marca na kwiecień.
Po raz pierwszy od początku kryzysu programu 737 MAX, którym była katastrofa tego typu samolotu linii lotniczych Lion Air w Indonezji, Boeing zdołał wyprzedzić Airbusa pod względem liczby dostaw w ujęciu kwartalnym. W pierwszym kwartale 2026 roku amerykański producent przekazał klientom 143 samoloty, podczas gdy
francuski konkurent zdołał dostarczyć 114 maszyn, co oznacza przewagę Boeinga o 29 jednostek. To istotna zmiana w długoletnim trendzie – od 2018 roku Airbus regularnie dominował w dostawach, korzystając m.in. z problemów Boeinga związanych z uziemieniem i późniejszym odbudowywaniem programu wąskokadłubowego nowej generacji. W pierwszym kwartale 2023 i 2025 roku dostarczono po 130 samolotów.
Kluczowym czynnikiem stojącym za poprawą wyników Boeinga jest wysoka produkcja i dostawy samolotów z rodziny 737 MAX, która obecnie stanowi trzon działalności koncernu. Wąskokadłubowe samoloty odpowiadają za zdecydowaną większość przekazań i to właśnie tempo ich produkcji bezpośrednio przekłada się na miesięczne i kwartalne wyniki. Spośród 143 komercyjnych dostaw w pierwszym kwartale 114 stanowiły samoloty 737, co oznacza, że rodzina samolotów wąskokadłubowych stanowiła prawie 80 proc. całości. Na pozostałe dostawy – w okresie od 1 stycznia do 31 marca – złożyło się: sześć boeingów 767F, osiem boeingów 777F i 15 Dreamlinerów.
W efekcie przewaga Boeinga w pierwszym kwartale wynika bardziej z krótkoterminowego zbiegu czynników operacyjnych niż trwałej przewagi strukturalnej. Rywalizacja obu producentów pozostaje bardzo wyrównana, a kolejne miesiące – zwłaszcza tempo stabilizacji produkcji jednostek z serii 737 MAX oraz zdolność Airbusa do zwiększania wydajności produkcyjnej – będą kluczowe dla oceny, czy Boeing jest w stanie utrzymać tę przewagę na przestrzeni całego roku.