Linie lotnicze AnimaWings złożyły wniosek o wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego przed sądem w Bukareszcie. Rumuński przewoźnik tłumaczy decyzję powtarzającymi się problemami technicznymi, które ograniczyły dostępność floty A220. Presję na przewoźnika zwiększają również wysokie koszty operacyjne i paliwa. Zaplanowane loty zostały zawieszone do 24 października.
Wniosek AnimaWings został zarejestrowany w Sekcji VII Cywilnej Sądu w Bukareszcie. Linie lotnicze podkreślają, że celem postępowania jest uzyskanie ochrony prawnej potrzebnej do kontynuowania działalności, stabilizacji operacji oraz restrukturyzacji zobowiązań. Decyzja zapadła zaledwie dzień po ogłoszeniu przez rumuńskiego operatora wycofania z operacji
wszystkich sześciu posiadanych airbusów A220-300. Tym samym z ośmiu samolotów we flocie AnimaWings do dyspozycji przewoźnika pozostały obecnie tylko dwa airbusy A320. W związku z kryzysem operacyjnym linie lotnicze zawiesiły wykonywanie wszelakich lotów do 24 października.
To właśnie problemy techniczne z A220-300 stały się jednym z głównych czynników kryzysu. Rumuńskie linie lotnicze wskazują, że powtarzające się usterki wpływały na dostępność samolotów, a w konsekwencji na działalność operacyjną, handlową i finansową spółki. Przewoźnik nie podał szczegółów dotyczących charakteru usterek. Wiadomo natomiast, że wszystkie sześć A220 zostało wyłączonych z regularnej eksploatacji, a część maszyn została już przetransportowana do Tuluzy. Kryzys operacyjny doprowadził również do wzrostu liczby sporów związanych z odwołanymi i opóźnionymi rejsami. W rumuńskich sądach zidentyfikowano łącznie 11 915 spraw związanych z AnimaWings, a niemal trzy tysiące z nich zarejestrowano tylko w ciągu ostatniego miesiąca. W dużej części dotyczą one żądań odszkodowań za zakłócenia w realizacji lotów.
Problemy techniczne nie są jednak jedynym elementem presji operacyjnej. AnimaWings wskazuje również na wysokie koszty działalności, w tym koszty paliwa lotniczego A-1, oraz trudne otoczenie gospodarcze. Według danych przywoływanych przez rumuńskie media, w 2025 roku przewoźnik osiągnął 330 mln lei (271 mln zł) przychodów, ale zanotował ponad 107 mln lei (88 mln zł) straty. Rok wcześniej spółka wykazywała jeszcze dwa mln lei (1,6 mln zł) zysku netto. Zobowiązania AnimaWings wzrosły natomiast do 157 mln lei (ok. 129 mln zł). Dodatkowym obciążeniem są zobowiązania publicznoprawne. Na koniec czerwca 2026 roku zaległości rumuńskich linii lotniczych wobec państwa wynosiły 11,5 mln lei (ok. 9,5 mln zł).
Złożenie wniosku o niewypłacalność nie oznacza więc automatycznego zakończenia działalności przewoźnika. AnimaWings przedstawia postępowanie jako narzędzie do przeprowadzenia reorganizacji i ochrony ciągłości operacji. Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla przyszłości linii. Przewoźnik musi jednocześnie ustabilizować działalność operacyjną, dostosować siatkę połączeń do znacznie mniejszej floty oraz uporządkować zobowiązania finansowe. Na razie AnimaWings pozostaje operatorem zaledwie dwóch airbusów A320, podczas gdy wszystkie sześć A220-300 pozostaje poza regularną eksploatacją. Skala redukcji floty pokazuje, jak mocno problemy techniczne przełożyły się na kondycję całej spółki.