fot. Piotr BożykAirbus A350-1000 linii Virgin Atlantic
Airbus poinformował klientów o kolejnych opóźnieniach w dostawach szerokokadłubowych A350 oraz wąskokadłubowej rodziny A320neo. Jak podaje Aviation Week i Reuters, problemy mają utrzymywać się jeszcze przez kilka lat i wynikają zarówno z trudności w łańcuchu dostaw, jak i problemów produkcyjnych po przejęciu części zakładów Spirit AeroSystems.
Według informacji przekazanych liniom lotniczym przez Larsa Wagnera, prezesa działu samolotów komercyjnych Airbusa, opóźnienia dla A350 wyniosą średnio około miesiąca i mogą utrzymywać się aż do 2030 r. W przypadku rodziny A320neo przesunięcia mają sięgać od jednego do dwóch miesięcy, a zakłócenia mają wpływać na harmonogramy dostaw do 2028 r.
Airbus oficjalnie nie odniósł się do szczegółów dotyczących terminów przekazywania samolotów klientom. Producent ograniczył się do krótkiego komentarza, podkreślając, że „nigdy nie komentuje harmonogramów dostaw uzgodnionych z klientami”.
Problemy programu A350 mają być związane przede wszystkim z przejętymi niedawno zakładami Spirit AeroSystems. Wagner miał poinformować klientów, że po szczegółowej analizie Airbus doszedł do wniosku, iż poprzedni właściciel nie inwestował wystarczająco w narzędzia i infrastrukturę produkcyjną. Dodatkowym problemem okazała się większa niż zakładano liczba odejść pracowników po przejęciu zakładów przez Airbusa. W efekcie producent dysponuje obecnie mniejszą liczbą personelu niż wymaga tego planowana produkcja.
Szef programu przyznał także, że „utracono cenny czas” podczas procesu integracji zakładów. Mimo trudności Airbus utrzymuje, że harmonogram programu cargo A350F pozostaje niezagrożony. Pierwszy lot frachtowej wersji samolotu ma odbyć się jeszcze w tym roku, a pierwsza dostawa pozostaje planowana na 2027 r.
Jeszcze bardziej złożona sytuacja dotyczy programu A320neo. Airbus wskazuje tutaj kilka równoległych problemów: opóźnione dostawy silników Leap-1A od CFM International, niedobory jednostek Pratt & Whitney PW1100G oraz konieczność przeróbek paneli przedniej części kadłuba po wykryciu problemów jakościowych u jednego z dostawców pod koniec ubiegłego roku.
Według Wagnera połączenie tych czynników doprowadziło do „poważnych wąskich gardeł” na końcowych liniach montażowych.
Skala problemów widoczna jest już w wynikach produkcyjnych. W pierwszych czterech miesiącach 2026 r. Airbus dostarczył jedynie 136 maszyn z rodziny A320neo, co oznacza średnio 34 samoloty miesięcznie. Dla porównania, w całym 2025 r. producent utrzymywał średnie tempo przekraczające 50 samolotów miesięcznie. Mimo obecnych trudności Airbus nadal zakłada osiągnięcie produkcji na poziomie 70–75 samolotów rodziny A320 miesięcznie do końca 2027 r.
Problemy dotyczą również programu A350. Od początku roku producent przekazał klientom zaledwie 15 egzemplarzy tego modelu, czyli średnio nieco poniżej czterech miesięcznie. Docelowe tempo produkcji ma wynosić około sześciu maszyn miesięcznie. W 2025 r. Airbus dostarczył 57 A350, co oznaczało średnio niespełna pięć samolotów miesięcznie.
Długoterminowym celem producenta pozostaje zwiększenie produkcji A350 do 12 samolotów miesięcznie w 2028 r. Lars Wagner sygnalizował wcześniej, że Airbus chciałby w kolejnych latach przekroczyć również ten poziom.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.