Powrót regularnych rejsów airBaltic między Rygą a Warszawą okazał się znacznie mniej spektakularny, niż pierwotnie zakładał łotewski przewoźnik. Choć od 30 marca linie wznowiły obsługę trasy, oferując trzy rotacje tygodniowo, już po pierwszym tygodniu funkcjonowania połączenia doszło do ograniczenia programu lotów.
Z siatki zniknęły środowe operacje, a od 6 kwietnia rejsy realizowane są jedynie dwa razy w tygodniu – w poniedziałki i piątki. Decyzja przewoźnika jasno pokazuje, że popyt w ruchu bezpośrednim między stolicami Łotwy i Polski okazał się niższy od wcześniejszych prognoz. O ile wznowienie trasy było interpretowane jako próba odbudowy obecności airBaltic na rynku polskim, o tyle szybka korekta rozkładu sugeruje ostrożniejsze podejście do dalszego rozwoju połączenia.
Kluczowym problemem jest bardzo silna konkurencja ze strony Polskich Linii Lotniczych LOT. Narodowy przewoźnik oferuje bowiem od trzech do czterech lotów dziennie między Warszawą a Rygą, zapewniając pasażerom dużą elastyczność podróży oraz możliwość dogodnych przesiadek w porcie macierzystym na Lotnisku Chopina. Tak intensywna obecność skutecznie ogranicza przestrzeń do rozwoju dla konkurencji, szczególnie w segmencie ruchu punkt-punkt.
Oferta LOT-u pozostaje atrakcyjna zarówno dla pasażerów biznesowych, którzy oczekują możliwości podróży w ciągu jednego dnia i szerokiego wyboru godzin rejsów, jak i dla turystów korzystających z dogodnych połączeń transferowych. airBaltic, operując zaledwie kilkoma częstotliwościami tygodniowo, ma ograniczone możliwości konkurowania pod względem elastyczności produktu.
Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że Ryga pełni dla airBaltic rolę głównego hubu przesiadkowego. Przewoźnik może więc liczyć przede wszystkim na ruch tranzytowy, jednak także w tym segmencie konkurencja z LOT-em jest wyraźna. Polski przewoźnik dysponuje bowiem znacznie większą siatką połączeń z Warszawy i silną pozycją na rynku Europy Środkowo-Wschodniej.
Redukcja liczby rotacji już po tygodniu od wznowienia połączenia pokazuje, że odbudowa rynku po pandemii oraz walka o pasażera w regionie Bałtyku pozostają wymagającym wyzwaniem nawet dla przewoźników o ugruntowanej pozycji. Dalsze losy trasy Ryga – Warszawa będą zależały przede wszystkim od zdolności airBaltic do wygenerowania stabilnego ruchu bezpośredniego oraz skutecznego znalezienia niszy wobec dominującej oferty flagowca znad Wisły.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.