Powrót regularnych rejsów łotewskich linii między Rygą a Warszawą okazał się krótkotrwałym epizodem. Po wcześniejszym ograniczeniu oferty z trzech do dwóch rotacji tygodniowo, airBaltic podjął decyzję o całkowitym wycofaniu się z obsługi trasy do Warszawy. Ostatnie operacje na trasie zostaną wykonane w poniedziałek, 29 czerwca.
Połączenie zostało wznowione 30 marca tego roku po kilkuletniej przerwie. Początkowo przewoźnik oferował trzy loty tygodniowo, jednak
już po tygodniu funkcjonowania trasy z rozkładu zniknęły środowe rejsy. Od początku kwietnia loty realizowano wyłącznie w poniedziałki i piątki, co było pierwszym sygnałem słabszego od oczekiwań zainteresowania połączeniem.
Decyzja o całkowitym zamknięciu trasy nie jest dużym zaskoczeniem (
wcześniej zamknięto rejsy Wilno – Kraków). Rynek między Warszawą a Rygą pozostaje zdominowany przez Polskie Linie Lotnicze LOT, które oferują kilka codziennych połączeń między miastami. Tak duża liczba rejsów zapewnia pasażerom biznesowym większą elastyczność, a podróżnym przesiadkowym szeroki dostęp do siatki połączeń z warszawskiego hubu. Dlatego konkurencja ze strony narodowego przewoźnika znacząco ogranicza możliwości rozwoju łotewskiej linii lotniczych na tej trasie.
Dla airBaltic połączenie miało pełnić przede wszystkim funkcję dowozową do głównego hubu przewoźnika w Rydze. Problem polega jednak na tym, że atrakcyjność oferty tranzytowej dla pasażerów z obszaru ciążenia Warszawy jest obecnie ograniczona. Jeszcze przed rosyjską inwazją na Ukrainę i zamknięciem rynku rosyjskiego Ryga stanowiła ważny punkt przesiadkowy w podróżach do wielu miast Federacji Rosyjskiej i innych kierunków na wschodzie. Dziś takich możliwości już nie ma, a siatka połączeń przesiadkowych dostępnych przez ryski hub jest dla pasażerów z Mazowsza znacznie mniej interesująca.
W praktyce oznaczało to, że Łotysze musieli w dużej mierze liczyć na ruch punkt-punkt między Warszawą a Rygą. Wśród nielicznych kierunków, które mogły generować dodatkowy ruch transferowy przez stolicę Łotwy, znajdują się przede wszystkim Estonia oraz Finlandia. To jednak zbyt mało, aby skutecznie konkurować z ofertą LOT-u, który z Warszawy zapewnia znacznie szerszy wybór połączeń bezpośrednich i przesiadkowych.
Ostatnia rotacja zostanie wykonana w poniedziałek, 29 czerwca. Tym samym po niespełna trzech miesiącach od wznowienia połączenia Łotysze ponownie znikną z Lotniska Chopina. Skala operacji airBaltic na trasie Ryga – Warszawa – Ryga okaże się więc symboliczna. Od wznowienia połączenia 30 marca do planowanego zakończenia obsługi trasy 29 czerwca przewoźnik zrealizuje łącznie zaledwie 27 rotacji. To jeden z najkrótszych epizodów obecności zagranicznego przewoźnika sieciowego na Lotnisku Chopina w ostatnich latach, pokazujący, jak trudne jest konkurowanie na rynku zdominowanym przez LOT, a druga próba zaistnienia łotewskiej linii na warszawskim rynku zakończy się równie szybko, jak się rozpoczęła.