Partner serwisu
BIZNES I PRZEMYSŁ

„2020 rok zniweczył 20 lat wzrostu". Konsolidacje linii i nowsze floty koniecznością


Wstecz Dalej

Autor:

Rafał Dybiński

Data publikacji:
2021-01-04 16:30
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek-lotniczy.pl/CNBC/Cirium

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

„2020 rok zniweczył 20 lat wzrostu". Konsolidacje linii i nowsze floty koniecznością
fot. unsplash
Miniony rok zniweczył ponad dwie dekady wzrostu ruchu pasażerskiego w samolotach – dowodzi raport Cirium Airline Insights Review 2020.
Przemysł lotniczy ucierpiał bardzo mocno w wyniku pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Straty w branży nigdy nie były tak znaczące od czasów drugiej wojny światowej. Wiele państw zamknęło na długo swoje granice, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się choroby, co przełożyło się na wyniki linii lotniczych operujących na całym globie.  Najmocniej odczuli kryzys przewoźnicy, których model biznesowy skupiał się na długodystansowych trasach. Najszybciej odbudowują się linie lotnicze stawiające na krajowe połączenia.

"Pandemia i jej konsekwencje zniweczyły 21-letni wzrost globalnego ruchu pasażerskiego w ciągu kilku miesięcy, zmniejszając ruch w tym okresie do poziomu ostatnio obserwowanego w 1999 roku" – podkreślono w raporcie. Ruch pasażerski spadł o 67 proc. w porównaniu tylko do ubiegłego roku. Przewoźnicy powietrzni wykonały w sumie 16,8 mln lotów od 1 stycznia do 31 grudnia 2020 roku. To z kolei oznacza spadek o blisko połowę, w odniesieniu do 33,2 mln lotów w tym samym okresie 2019 roku.



Według Cirium ponad 40 linii lotniczych na całym świecie zaprzestało lub zawiesiło działalność. Eksperci spodziewają się jednak kolejnych upadków w 2021 roku. Najwięcej powodów do optymizmu mają operatorzy z regionu Azji i Pacyfiku oraz Ameryki Północnej. Niemniej lotniska z największych miast świata, takich jak Nowy Jork, Pekin czy Szanghaj, zostały nieproporcjonalne dotknięte z powodu gwałtownego spadku ruchu międzynarodowego. Na Starym Kontynencie widać to zwłaszcza w Amsterdamie, Frankfurcie nad Menem, Monachium, czy Helsinkach, również nastawionych na tranzyt.



"Takie lotniska jak Minneapolis, Chicago-O'Hare, Dallas-Fort Worth, Atlanta i Charlotte mają obecnie znacznie większy ruch niż nowojorski port JFK" - podkreślono w analizie. Wszystko z powodu większego popytu na loty krajowe. Podobne zjawisko zaobserwowano w Chinach. Rejsy międzynarodowe spadły o 68 proc. w porównaniu z 2019 rokiem, natomiast podróże krajowe o 40 proc. Według Cirium popyt pasażerów na podróże lotnicze odbije się najwcześniej w 2024 roku, a najpewniej dopiero w 2025 roku. Pierwszymi segmentami wykazującymi trwałe ożywienie będą trasy krajowe i rekreacyjne.



Ubiegłoroczne niewielkie wzrosty podczas Złotego Tygodnia w Chinach czy w okresie Święta Święto Dziękczynienia w USA tylko nieznacznie złagodziły skutki kryzysu. To jednak i tak dało poziom podróżnych o 36 proc. mniejszy niż w 2019 roku. Druga fala zachorowań, która uderzyła mocno jesienią, pogrzebała szanse na szybszy proces odnowy. Teraz największą nadzieję dają szybkie testy na lotniskach i wdrażane powoli w krajach na całym świecie programy szczepień.



Na ostatnim dorocznym walnym zgromadzeniu Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) przewidywano, że liczba pasażerów nie powróci do poziomu z 2019 roku aż do 2024 roku. To jednak jeden z optymistycznych scenariuszy. Pozytywnym skutkiem pandemii koronawirusa jest więcej latających nowocześniejszych samolotów. Tylko bowiem 10 proc.  Airbusów A320neo, wykorzystywanych na krótkich trasach krajowych, jest obecnie zaparkowanych. Przewoźnicy wdrażają również do dłuższych rejsów jeszcze bardziej wydaje pod względem zużycia paliwa Airbusy A321neo. Wiele linii lotniczych z nadzieją patrzy również na powrót na niebo Boeingów 737 MAX. Niemniej prawie 30 proc. światowej floty pasażerskiej pozostaje w magazynach.

IATA oszacowała, że kryzys kosztował linie lotnicze w samym 2020 roku blisko 220 mld dolarów. Spalanie gotówki będzie kluczowym czynnikiem wpływającym na przetrwanie przewoźników w 2021 roku. Dopiero w czwartym kwartale bieżącego roku przewiduje się pierwsze zyski. Raport Cirium zakłada siedem kluczowych trendów, które zdominują branżę lotniczą w bieżącym roku.

1. Konsolidacja linii lotniczych

Oprócz wspomnianych ponad 40 komercyjnych linii lotniczych, które zaprzestały lub zawiesiły działalność od początku 2020 roku, coraz więcej przewoźników boryka się z trudnościami, takimi jak spalanie gotówki. W przeszłości linie lotnicze konsolidowały się już kilka razy. Tak było w Stanach Zjednoczonych i Chinach.

Wiele na to wskazuje, że średniej wielkości przewoźnicy, operujący w USA, znów połączą się lub zostaną wchłonięci przez silniejszych konkurentów. Takie ruchy spodziewane są również w Azji, gdzie sygnał dały już Korean Air, przejmując Asianę. Konsolidacje nie będą jednak raczej transgraniczne, ze względu na zróżnicowane zasady kontroli własności.

2. Samoloty nowej generacji w eksploatacji

Nowsze maszyny pojawią się na niebie, co oznacza ogromną miesięczną oszczędność kosztów spalania paliwa. Ponadto linie lotnicze mają jasne cele dotyczące "bardziej ekologicznego nieba". Według Cirium będziemy świadkami dominacji samolotów wyposażonych w najnowszą technologię.

Najbardziej popularny będzie Airbus A321neo, ale nie należy zapominać o Boeingu 737 MAX, który powrócił na przestworza. Każdy z tych samolotów jest wyposażony w najnowszą technologię i ma doskonały zasięg, a poza tym zapewnia najniższe zużycie paliwa.

3. Wycofanie i rekonfiguracja starszych statków powietrznych

30 proc. światowej floty nadal jest uziemionych, a proces odnowy będzie powolny i potrwa kilka lat. Większe samoloty, takie jak Boeing 747 i Airbus A380, zostaną wycofane wcześniej niż oczekiwano. Niektóre ich wersje zostaną zamienione na cargo. Na 2021 rok spodziewanych jest 66 konfiguracji samolotów. Więcej takich maszyn oczekiwanych jest w 2022 roku ze względu na silny wzrost rynku e-commerce, wspomaganego przez większą grupę klientów dokonujących zakupy online.

4. Nowy sposób prognozowania popytu

Liczba rezerwacji dokonywanych w czwartym kwartale minionego roku spadła o 78 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2019 roku. To nawet gorzej niż w okresie letnim 2020 roku. Nawet wtedy obserwowano 40 proc. rezerwacji dokonywanych w ostatniej chwili, zaledwie od jednego do trzech dni przed podróżą. Linie lotnicze mają trudniejszy czas na wykorzystanie danych do prognozowania przyszłego popytu i potrzebują nowych wskaźników. Obejmuje to wyszukiwania online, dane dotyczące sprzedaży porównawczej cen i aktywność w mediach społecznościowych. Przewoźnicy wykorzystywały takie wskaźniki wcześniej, ale tylko jako dodatkowe źródło. Takie działania w przyszłości prawdopodobnie staną się one głównymi wskaźnikami do prognozowania popytu i opracowywania strategii cenowych.

5. Elastyczność operacyjna linii lotniczych

Sześć do ośmiu miesięcy obowiązywania harmonogramu lotów zostanie zmienionych na kwartalne lub sześciotygodniowe procesy planowania. Według Cirium będziemy świadkami większej liczby bardziej dynamicznych działań związanych z planowaniem, w miarę jak linie lotnicze szybciej zareagują na zapotrzebowanie cenowe i wykorzystanie floty. Pomoże to przełamać istniejące bariery, które istniały między zespołami sieci planowania komercyjnego a zarządzaniem przychodami. Linie lotnicze będą potrzebować odporności operacyjnej i bezproblemowej współpracy między planowaniem a operacjami.

6. Cyfrowe powiadomienia i alerty dla podróżujących

Kluczowe znaczenie dla linii lotniczych i ich pasażerów będą mieć informacje dla podróżnych w czasie rzeczywistym w postaci powiadomień i alertów. Okno rezerwacji zbliża się do dnia podróży, więc proaktywna komunikacja jest potrzebna w jeszcze krótszym czasie. Ma to kluczowe znaczenie w czasach zakłóceń oraz dla budowania zaufania podróżnych. Wdrażanie bezdotykowych technologii poprawią wrażenia z latania.

7. Wzrost znaczenia leasingu samolotów

W obliczu kłopotów finansowych wielu linii lotniczych w wyniku pandemii sektor leasingu prawdopodobnie odegra jeszcze większą rolę niż dotychczas. Według autorów analizy firmy leasingowe przekroczą wkrótce połowę udziałów w globalnej flocie. Przewoźnicy potrzebują bardzo gotówki, więc sprzedaż i leasing zwrotny będą jej źródłem.

Podziel się z innymi:


facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
Pilot przerywa pasmo 253 dni bez lokalnych zakażeń koronawirusem na Tajwanie

Pasażer i linie lotnicze

Pilot przerywa pasmo 253 dni bez lokalnych zakażeń koronawirusem na Tajwanie

Tomasz Śniedziewski 26 grudnia 2020

Kraje Zatoki Perskiej zawieszają loty z powodu nowego szczepu COVID-19

Prawo i polityka

Kraje Zatoki Perskiej zawieszają loty z powodu nowego szczepu COVID-19

Emilia Derewienko 23 grudnia 2020

 

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | BM5