W 2035 roku polskie lotniska obsłużą po raz pierwszy ponad 100 mln pasażerów. Większość z nich, bo aż 66,2 mln będzie podróżowała z portów regionalnych, zaś pozostałe 35,7 mln skorzysta z nowego centralnego lotniska.
Z przedstawionych dzisiaj (10 marca) prognoz przygotowanych przez IATA na zamówienie Polskich Portów Lotniczych wynika, że do roku 2060 z polskich lotnisk będzie korzystało 172,3 mln pasażerów, z czego 62 mln przypadnie na Centralny Port Komunikacyjny zaś 110, 3 mln na porty regionalne. W skali kraju bariera 100 mln pasażerów ma zostać przekroczona w roku 2035.
Złota era przed polskim lotnictwem – prognozy na dekady
– To jest naprawdę olbrzymi potencjał, którego nie można zmarnować, ale też olbrzymie wyzwanie trwające przed całą naszą branżą. Kiedy mówimy o tych liczbach, łatwo zgubić ich tak naprawdę prawdziwe znaczenie, bo 100 mln pasażerów, to przecież nie jest tylko statystyka, to jest 100 mln osobistych historii, zrealizowanych kontraktów biznesowych, powrotów do domu, otwartych okien na świat – podkreślił na konferencji Maciej Lasek, pełnomocnik rządowy ds. CPK.
Według niego Polska przestała być biednym pasażerem europejskiego lotnictwa, który zadawala się miejscem w ostatnich rzędach klasy ekonomicznej. – My dzisiaj kierujemy rozwojem, pokazujemy kierunki rozwoju europejskiego lotnictwa. To my nadajemy kurs, dyktujemy tempo, mamy przed sobą dekadę, która zdefiniuje naszą gospodarkę na pokolenie. Cóż mogę życzyć? Zbudujmy ten system wspólnie tak, abyśmy mogli za jakiś czas z dumą powiedzieć, że daliśmy Polsce najlepsze, najdłuższe, największe z możliwych skrzydeł – apelował do zgromadzonych Lasek.
CPK: Prognoza bez zmian
IATA szacuje, że w 2033 roku, czyli w momencie otwarcia nowego centralnego lotniska budowanego w ramach projektu Port Polska, ruch pasażerski w kraju sięgnie ok. 95 mln osób, a w roku 2035 przekroczona zostanie historyczna bariera 100 mln pasażerów.
Prognozy dla Lotniska Chopina są
zbieżne z tymi jakie IATA przedstawiła już w roku 2024. O takim samym tempie wzrostu mówiły również władze PPL w ostatnich latach. Do roku 2029 stołeczny port ma więc obsługiwać 28,6 mln pasażerów a później tempo ich przyrostu spadnie ze względu na prowadzone prace modernizacyjne. Do roku 2032 na Okęciu ma być 31,4 mln pasażerów.
– Mamy duże ograniczenia jeżeli chodzi o przepustowość. W związku z tym będziemy przede wszystkim starali się przeprowadzić modernizację nie przeszkadzając przewoźnikom, ale zakładamy jednak wciskanie tych slotów w wolne miejsca, stąd te wzrosty nie są duże – podkreślił podczas prezentacji Marcin Danił, członek zarządu PPL.
– W roku 2029 rozpoczynamy działalność po modernizacji, widzimy wzrost dziesięcioprocentowy i potem ten wzrost utrzymujemy do roku 2032. Wówczas planowane jest uruchomienie Portu Polska. Następnie 40 mln w 2040 roku i tak naprawdę co dziesięć lat kolejnych dziesięć milionów, aż do roku 2060, kiedy będzie 62 mln pasażerów. To jest taka prognoza, która pokazuje jak gonimy Europę – zaznaczył Danił.
Większość pasażerów w portach regionalnych
Podobnie jak ma to miejsce obecnie w ruchu lotniczym w skali kraju będą jednak dominowały porty regionalne. W roku 2029 ma na inie przypadać 55,3 mln pasażerów, zaś w roku 2032 już 61,9 mln. We wspominanym wcześniej roku 2035 na lotniska te przypadnie 66,2 mln pasażerów i w kolejnych latach będą one notowały wzrosty – otwarcie CPK nie stanie tu na przeszkodzie.
– Udział portów regionalnych znacząco się nie zmieni. Dzisiaj mamy ok. 60 proc do 40 proc na korzyść Lotniska Chopina i tak też to zostanie. Skupiamy się nie tylko na przewoźniku hubowym i na obsłudze Mazowsza, ale również całej Polski. 2026 rok pokazuje według prognozy 48 mln, a potem te wzrosty, one są trochę niższe, ale ja zakładam, że IATA bardzo często podchodzi bardziej konserwatywnie – stwierdził Danił.
Z taką opinią zgadza się z resztą wielu przedstawicieli portów regionalnych, którzy spodziewają się wzrostów powyżej tych prognozowanych przez IATA. – Prognozy są dość konserwatywne. Liczę na to, że wyniki będą lepsze – dodaje Maciej Lasek.
– Pokazujemy bardzo konserwatywny ruch. Mamy w tym połączone porty regionalne i Mazowsze. 73 mln w 2026 roku, 2032 rok to będzie otwarcie Portu Polska, a później, tak jak mówiłem, znowu te wzrosty zaczynają być bardzo wysokie, aż do liczby 172 mln pasażerów w roku 2060 – podsumował Danił.
Polskie lotniska w 2025 r.
Warto pamiętać o tym, że
w 2025 r. krajowe lotniska obsłużył niemal 66,3 mln pasażerów. To o 11,4 proc. więcej niż w roku poprzednim –
takim tempem wzrostu nie może się pochwalić żaden inny duży kraj europejski. Dla wielu portów był to najlepszy okres w historii, ale cztery z nich straciły pasażerów. Obecnie w Polsce osiem lotnisk raportuje liczbę pasażerów przekraczającą milion rocznie – przypada na nie 96,8 proc. całego ruchu pasażerskiego.
Samo
Lotnisko Chopina obsłużyło w mijającym roku ponad 24,1 mln pasażerów i pozostaje największym lotniskiem w kraju. W roku 2025 na stołeczne Okęcie przypadło 36,4 proc. pasażerów, a wiec jego udziały wzrosły o 0,6 pkt. proc.