PPL pozyskał kredyt o wartości 3,3 mld zł z konsorcjum polskich banków na finansowanie rozbudowy Lotniska Chopina i budowę Portu Polska. Na Lotnisko Chopina ma zostać wykorzystane 2/3 tych środków, ale to kwota dwukrotnie wyższa niż planowane 940 mln zł wydatków na rozbudowę. Wyjaśniamy skąd ta różnica.
Konsorcjum banków – Banku Gospodarstwa Krajowego, Banku Pekao S.A. oraz PKO Banku Polskiego SA –
udzieliło spółce Polskie Porty Lotnicze (PPL) kredytu o wartości 3,3 mld zł. Udział BGK w finansowaniu wynosi 1,1 mld zł. Pozostałe podmioty nie przekazały jak duże jest ich zaangażowanie finansowe, ale możemy domniemywać, że jest równe. Środki te umożliwią modernizację Lotniska Chopina przed otwarciem CPK, jak i kapitałowe zaangażowanie PPL w budowę nowego centralnego portu.
Kredyt zostanie spłacony do roku 2032, a więc do czasu planowanego zamknięcia Lotniska Chopina. Jak podał w dniu podpisania umowy PPL z tych 3,3 mld zł ok. 2/3 zostanie wykorzystane na program modernizacji Lotniska Chopina. Ta informacja wzbudziła zdziwienie, bowiem wcześniej PPL szacował koszty przebudowy Okęcie na 940 mln zł.
– 940 milionów to jest koszt modernizacji i tak jak nieraz mówiłem, pracujemy z projektantem po to, żeby to była to jeszcze mniejsza liczba. Chcemy zainwestować jak najmniej, a jak najwięcej z tego wyciągnąć – mówi Łukasz Chaberski, prezes zarządu PPL.
Modernizacja za 940 mln a kredyt na miliardy. Skąd różnica? Uporządkujmy więc informacje. PPL niezmiennie szacuje modernizację lotniska Chopina na 940 milionów złotych, ale na potrzeby tej inwestycji zakłada 40 proc. rezerwę. – Ceny na rynku budowlano-montażowym rosną. Nie chcielibyśmy być zaskoczeni na etapie wyłaniania generalnego wykonawcy tym, że nagle brakuje nam pieniędzy – wyjaśnia Michał Nowotny, dyrektor biura skarbca i kontrolingu PPL.
Jednak nawet zwiększenie kwoty modernizacji o rezerwę zabezpieczającą nie jest wystarczające, by wypełnić wspomniane 2/3 kwoty wartości kredytu, na jaki umowa została podpisana. Okazuje się, że PPL zapewnił sobie także możliwość sfinansowania z kredytu inwestycji, które już są prowadzone. Dotyczy to m.in. modernizacji płyty postojowej PPS-15, która jest już prowadzona. Oprócz płyty z kredytu mogą być także finansowane takie prace jak: wymiana oświetlenia DS-3 na LED z indywidualną kontrolą, System AWOS dla LCH, wymiana wyeksploatowanego systemu 400Hz na PPS-3, kompleksowa modernizacja Parkingu P1, budowa AOP - Airport Operations Plan Lotniska Chopina w Warszawie, automatyczne linie Kontroli Bezpieczeństwa oraz zakup FIS/A-CDM/AOP.
– Na realizację tych przedsięwzięć inwestycyjnych możemy, pomimo tego, że zostały rozpoczęte wcześniej, uzyskać finansowanie z kredytu. I stąd ta różnica pomiędzy planowaną przez nas rozbudową, a tymi wolumenami, które podawałem podczas konferencji – wyjaśniał w rozmowie z dziennikarzami Nowotny.
Nowotny dodaje przy tym, że kwota 3,3 mld zł to wartość maksymalna, która może zostać pozyskana przez PPL do końca roku 2028. Firma zakłada bowiem, że największe wydatki na modernizację portu będzie ponosić w roku 2027 i 2028.
– My możemy z tego kredytu wziąć także zaliczkę, a następnie później spłacić ją w formie normalnego harmonogramu, jeśli chodzi o spłatę kredytu – dodaje Nowotny.
– Finansowanie jest dla nas bardzo korzystne, ale szczegółowych zapisów umowy zdradzać nie mogę. W dzisiejszych czasach koszt kapitału własnego jest znacznie wyższy niż oprocentowanie takiej pożyczki – mówi Łukasz Chaberski, prezes zarządu PPL. Dodaje przy tym, że wraz ze wzrostem ruchu na Lotnisku Chopina rośnie także tempo zużycia infrastruktury i szybko wzrastają potrzeby i koszty utrzymania, które spółka musi ponosić.
Środki własne na PortPolska.Lotnisko Przedstawiciele PPL zaznaczają przy tym, że pozwoli to na przeznaczanie środków własnych na komponent kapitałowy czyli na wykup udziałów w spółce PortPolska.Lotnisko. – To o tyle istotne, że PortPolska.Lotnisko będzie także pozyskiwało swoje finansowanie na rynkach zewnętrznych. Chodziło nam o to, żeby całkowicie rozdzielić te dwa strumienie finansowe. Stąd im więcej przekażemy środków własnych, tym dalsze finansowanie dłużne spółki będzie mniej ryzykowne – mówi Nowotny. To zaś oznacza, że
wspomnianych 4,6 mld zł PPL do PortPolska.Lotnisko włoży tylko ok. 1 mld zł z kredytu, a pozostałe 3,6 mld zł ze środków własnych.
– Umowa inwestycyjna jest klarowna: PPL obejmie udziały w spółce celowej, angażując kapitałowo łącznie ok. 4,6 mld zł do 2032 roku, z czego część pochodzić będzie z pozyskanego właśnie finansowania dłużnego. To modelowy przykład konsolidacji rynku, gdzie PPL wnosi do projektu Port Polska swoje aktywa, kadry i wieloletnie know-how – mówił podczas piątkowej konferencji Filip Czernicki, przewodniczący rady nadzorczej PPL oraz prezes zarządu spółki CPK.
Docelowo PPL chciałby jednak pozyskać 100 proc. udziałów w spółce PortPolska.Lotnisko oraz zarządzać nowym portem.
To nie koniec. Jest jeszcze Modlin – Ten kredyt pozwoli nam na modernizację Lotniska Chopina i zwiększenie zysków. Kluczowa jest dla nas możliwość absorbcji większej liczby pasażerów oraz zwiększanie przychodów, aby mocniej wspierać Port Polska – zaznacza Chaberski. Nie wyczerpuje to jednak wszystkich planów inwestycyjnych PPL.
Spółka nie raz mówiła bowiem o tym, że jest gotowa zaangażować się także w inwestycje w lotnisku Warszawa-Modlin oraz otwarcie zapowiadała chęć zwiększenia swoich udziałów w spółce nim zarządzającej.
– Banki, które udzielają takiego finansowania oczywiście patrzą na te kwestie. Mamy zgodę tych instytucji finansowych na to, żebyśmy mogli przeprowadzić takie działania, jak potencjalna inwestycja w Port Warszawa-Modlin. Zresztą to nie jedyna inwestycja, która znalazła się na liście zadań, które być może będziemy realizować – mówi Chaberski.
Prezes PPL podkreśla, że żadna oferta nie została jeszcze przedstawiona, ale spółka po podpisaniu umowy kredytowej wie, na jakie zaangażowanie w inne projekty może sobie potencjalnie pozwolić.
*Tekst zaktualizowano o dodatkowe informacje dotyczące projektów inwestycyjnych.