Podczas działań związanych z gaszeniem rozległego pożaru lasu w powiecie biłgorajskim na Lubelszczyźnie doszło dziś (5 maja) do tragicznego wypadku lotniczego. W rejonie prowadzonych działań rozbił się samolot gaśniczy M-18B Dromader o rejestracji SP-ZUT. Niestety pilot maszyny poniósł śmierć na miejscu.
Informację o zdarzeniu potwierdził rzecznik prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Biłgoraju, kpt. Mateusz Małyszek. – Potwierdzamy informację o spadnięciu Dromadera. Jedna osoba poniosła śmierć – przekazał w rozmowie z TVN24.
Z dostępnych informacji wynika, że samolot wystartował z Warszawy o godzinie 19:10, natomiast około 20:41 zniknął z radarów. Do katastrofy doszło w rejonie prowadzonych działań gaśniczych, w pobliżu miejscowości Osuchy.
Zdarzenie potwierdził również rzecznik wojewody lubelskiego, Marcin Bubicz. Jak poinformował, maszyna spadła bezpośrednio w rejonie objętym pożarem. Na miejsce skierowano służby, a także wojewodę lubelskiego, który udał się na miejsce wypadku. Także leśnicy składają najszczersze wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym zmarłego.
Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuraturę, choć te będą miały nieco utrudnione zadanie, ponieważ Dromadery nie posiadają rejestratorów lotu. Zastanawiająca jest także godzina wylotu maszyny z Warszawy, gdyż samoloty te nie mogą brać udziału w akcji gaszenia pożaru po zmroku.
Według wstępnych informacji wynika, że w wypadku zginął pilot Andrzej Gawron, wieloletni kapitan PLL LOT, latający po karierze liniowej jako instruktor i pilot Dromadera.
Rozległy pożar lasów
We wtorek po godzinie 15:00 służby otrzymały zgłoszenie o dużym pożarze lasu w miejscowości Kozaki w gminie Łukowa. Skala zdarzenia jest bardzo duża – ogień objął nawet do 100 hektarów lasów.
W działaniach gaśniczych uczestniczy około 70 zastępów straży pożarnej oraz ponad 300 strażaków z województw lubelskiego i podkarpackiego. Sytuacja na miejscu pozostaje trudna, a pożar wciąż nie został opanowany.
Jak informują Lasy Państwowe, płoną zarówno lasy prywatne, jak i państwowe. Akcję utrudnia ograniczona dostępność dróg dojazdowych w terenach leśnych oraz silny wiatr, który sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia. Największe zagrożenie stanowi tzw. pożar wierzchołkowy, w którym ogień przenosi się pomiędzy koronami drzew na znaczne odległości.
Walka z powietrza
Mimo tragicznego incydentu leśnicy oraz straż pożarna kontynuują gaszenie pożaru lasu w powiecie biłgorajskim. Zgodnie ze wstępnymi szacunkami ogień objął tam około 150 hektarów. Sytuacja jest dynamiczna ze względu na niekorzystne warunki pogodowe.
We wtorkowej akcji gaszenia pożaru brały udział samoloty i śmigłowiec z jednostek regionalnych dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, Warszawie, Łodzi oraz Radomiu. Maszyny wykonywały zrzuty wody do zapadnięcia zmroku. Wtedy zgodnie z procedurami bezpieczeństwa wsparcie lotnicze zostało zakończone. Lotnictwo ma powrócić na miejsce pożaru o świcie. Według pojawiających się informacji do akcji będą skierowane cztery samoloty Dromader i policyjny śmigłowiec Black Hawk.
Utrudnienia i apel służb
W związku z pożarem oraz prowadzoną akcją ratowniczą wprowadzono istotne utrudnienia w ruchu drogowym. Droga wojewódzka nr 849 na wysokości miejscowości Kozaki została całkowicie zablokowana. Policja kieruje ruch na objazdy – od strony Józefowa przez Aleksandrów, a od strony Obszy przez Łukową i Księżpol w kierunku drogi wojewódzkiej nr 835.
Służby apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności, unikanie rejonu pożaru oraz bezwzględne stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy.
O samolocie
PZL M18 Dromader to samolot rolniczo-gaśniczy w układzie dolnopłata z silnikiem tłokowym. Został opracowany i jest produkowany przez PZL Mielec na podstawie licencji amerykańskiej firmy Rockwell na samolot S-2R Thrush Commander. Jednakże wykorzystano z tej maszyny jedynie fragmenty (struktura) konstrukcji kadłuba i skrzydeł. Samolot cechuje się dużym udźwigiem użytecznym, wersja M-18B do 2200 kg, ekonomicznością użycia (niskie zużycie paliwa w stosunku do udźwigu użytecznego) możliwością pracy w rolnictwie i w pożarnictwie (gaszenie pożarów lasów), sporym zasięgiem, możliwością startu i lądowania na lotniskach o utwardzonych trawiastych pasach startowych.
Wyprodukowano 759 samolotów M18. Eksportowano je do 24 krajów świata, w tym ponad 200 samolotów do USA. W 2008 r. 15 sprzedano do Chin i na tym produkcja się zakończyła.
Mieleckie Zakłady Lotnicze Sp. z o.o. w Wydziale Usług Lotniczych posiadają 23 samoloty M-18B „Dromader” w wersji agro/ppoż, wykorzystywanych do oprysków lasów przed szkodnikami owadzimi i do gaszenia pożarów. W miarę potrzeb Lasów Państwowych maszyny są przezbrajane do wymaganej wersji. Według informacji prasowych, w obecnym sezonie leśnicy zakontraktowali w MZL usługi 18 samolotów, które stacjonują w 15 bazach przeciwpożarowych, skąd chronią 75 proc. powierzchni Polski.