Administracja Białego Domu analizuje możliwość udzielenia wsparcia finansowego dla Spirit Airlines, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej i prowadzą postępowanie restrukturyzacyjne. Rozważany scenariusz zakłada wykorzystanie przepisów ustawy o produkcji obronnej, co w praktyce oznaczałoby sięgnięcie po nadzwyczajne instrumenty prawne przewidziane pierwotnie dla sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa narodowego.
Defense Production Act (DPA), uchwalona w 1950 roku, daje amerykańskiemu prezydentowi szerokie kompetencje ingerencji w gospodarkę. Kluczowe znaczenie ma jej tzw. Title III, który umożliwia rządowi federalnemu udzielanie wsparcia finansowego przedsiębiorstwom uznanym za istotne dla bazy przemysłowej państwa. Wsparcie to może przybierać formę pożyczek, gwarancji kredytowych, a nawet inwestycji kapitałowych.
W przypadku Spirit Airlines administracja rozważa konstrukcję pomocy przypominającą rozwiązania stosowane w przeszłości wobec podmiotów o znaczeniu strategicznym. W grę wchodzi m.in. udzielenie wielosetmilionowej pożyczki federalnej, potencjalnie połączonej z uprzywilejowaną pozycją rządu jako wierzyciela oraz możliwością objęcia udziałów w spółce poprzez inne instrumenty finansowe. Taki model oznaczałby de facto częściową ingerencję kapitałową państwa, choć formalnie opartą na mechanizmach rynkowych.
Argumentacja prawna Najistotniejszą kwestią pozostaje jednak uzasadnienie prawne zastosowania DPA wobec komercyjnego przewoźnika pasażerskiego działającego w segmencie ultraniskokosztowym. Ustawa była dotychczas wykorzystywana głównie w kontekście przemysłu obronnego, łańcuchów dostaw o znaczeniu strategicznym czy sytuacji kryzysowych, takich jak pandemia COVID-19. W tym przypadku Biały Dom musiałaby wykazać, że
działalność Spirit Airlines ma znaczenie dla szeroko rozumianego bezpieczeństwa narodowego.
Argumentacja może opierać się na kilku filarach. Po pierwsze, chodzi o utrzymanie zdolności transportowych Stanów Zjednoczonych Ameryki, które w sytuacjach kryzysowych mogą zostać wykorzystane do celów państwowych, w tym transportu wojskowego. Po drugie, podkreślana jest rola konkurencji na rynku lotniczym – upadek przewoźnika mógłby ograniczyć dostępność przystępnych cenowo połączeń i zwiększyć koncentrację rynku. Po trzecie, wskazuje się na znaczenie infrastruktury lotniczej jako elementu bezpieczeństwa gospodarczego.
Z prawnego punktu widzenia istotne jest również to, że Spirit Airlines funkcjonują obecnie w ramach procedury restrukturyzacyjnej na podstawie rozdziału 11. amerykańskiego prawa upadłościowego. Oznacza to, że ewentualna pomoc rządu musiałaby zostać zatwierdzona przez sąd upadłościowy i wpisana w strukturę finansowania typu „dłużnik w posiadaniu”. W praktyce daje to państwu możliwość uzyskania uprzywilejowanej pozycji wobec innych wierzycieli.
Możliwy precedens Planowana interwencja budzi jednak liczne kontrowersje. Krytycy wskazują, że wykorzystanie Defense Production Act w tym przypadku oznaczałoby rozszerzenie interpretacji przepisów poza ich pierwotny cel. Pojawiają się również pytania o precedens – wsparcie jednego przewoźnika mogłoby prowadzić do podobnych oczekiwań ze strony innych podmiotów sektora lotniczego.
Nie bez znaczenia pozostaje także aspekt polityczny i konstytucyjny. Decyzja o zastosowaniu DPA może podlegać kontroli zarówno ze strony Kongresu, jak i sądów, zwłaszcza jeśli pojawią się zarzuty nadużycia uprawnień wykonawczych. W tle pozostaje również klasyczny dylemat gospodarczy: czy państwo powinno ingerować w procesy rynkowe, które w normalnych warunkach prowadziłyby do restrukturyzacji lub upadłości przedsiębiorstwa.
Sprawa Spirit Airlines pokazuje, że granice między polityką przemysłową, bezpieczeństwem narodowym a wolnym rynkiem pozostają w Stanach Zjednoczonych Ameryki dość płynne. Ewentualne wykorzystanie Defense Production Act wobec linii lotniczych mogłoby stać się jednym z najbardziej wyrazistych przykładów tej tendencji w ostatnich latach.