Port Lotniczy Poznań-Ławica podsumował ruch w marcu. W minionym miesiącu lotnisko obsłużyło 231 493 pasażerów, czyli o 4 proc. więcej niż rok wcześniej.
Marzec był pierwszym miesiącem, w którym na wyniku poznańskiego lotniska odbiła się sytuacja międzynarodowa. Wskutek wojny na Bliskim Wschodzie przewoźnicy zawiesili loty rejsowe z Poznania do Dubaju i Ammanu oraz czarterowe do Dubaju i Omanu. Mimo to Ławica ma za sobą najlepszy marzec w historii.
Największą część ruchu tradycyjnie wygenerowały linie niskokosztowe - to 146 262 pasażerów, co oznacza wynik bardzo zbliżony do ubiegłorocznego. Wyraźnie urosły za to przewozy realizowane przez linie tradycyjne (46 586 pasażerów, +6 proc.). Najmocniej wyróżnia się jednak segment czarterowy - to 38 209 podróżnych i aż 24 proc. wzrostu w porównaniu do poprzedniego roku, co dobrze pokazuje rosnące zainteresowanie zimowymi wyjazdami wakacyjnymi.
Najpopularniejszymi kierunkami z Poznania w marcu były:
- połączenia lowcostowe: Londyn-Stansted, Malta i Alicante,
- połączenia linii tradycyjnych: Warszawa, Frankfurt, Amsterdam,
- połączenia czarterowe: Marsa Alam, Hurgada, Bangkok.
Po pierwszym kwartale 2026 r. lotnisko w Poznaniu ma na koncie 667 575 pasażerów - o 6 proc. więcej niż po pierwszym kwartale 2025 roku. Tu również najszybciej rośnie ruch czarterowy (+22 proc.), przy niedużych wzrostach w pozostałych segmentach.
– Na decyzje podróżnych wpływa dziś wiele czynników, także sytuacja geopolityczna. Mimo napięć związanych z wojną na Bliskim Wschodzie widzimy, że ruch w Poznaniu pozostaje stabilny, a zainteresowanie wyjazdami, szczególnie wakacyjnymi, nadal rośnie – komentuje Grzegorz Bykowski, prezes Portu Lotniczego Poznań-Ławica.
Niewielki ślad w marcowych wynikach poznańskiego lotniska zostawili już także pasażerowie korzystający z nowego połączenia z Zurychem. Od ostatniej niedzieli marca linia SWISS łączy Poznań ze szwajcarskim hubem przesiadkowym, co daje mieszkańcom Wielkopolski możliwość korzystania z szerokiej siatki połączeń, obejmującej metropolie w Azji, Afryce i obu Amerykach.