Polskie Porty Lotnicze nie obawiają się obecnie o dostawy paliwa lotniczego na Lotnisko Chopina czy do innych portów. Ograniczenie połączeń lotniczych przełoży się na wielkość przychodów portu, ale wpływ ten nie będzie znaczący.
28 lutego Stany Zjednoczone wraz z Izraelem rozpoczęły działania militarne przeciwko Iranowi. W ich wyniku żegluga przez Cieśninę Ormuz – jeden z najważniejszych światowych szlaków transportu ropy i jej pochodnych, w tym paliwa lotniczego –została zablokowana. Jednocześnie Iran przeprowadził skuteczne ataki na instalacje produkcyjne w krajach arabskich, ograniczając ich zdolności wytwórcze.
W konsekwencji ceny paliwa lotniczego gwałtownie wzrosły i na początku kwietnia przekroczyły 200 dolarów za baryłkę. Po ogłoszeniu 8 kwietnia dwutygodniowego zawieszenia broni ceny ropy i paliw zaczęły spadać, jednak trudno przewidzieć, jak długo ten trend się utrzyma. W wielu regionach otwarta pozostaje także kwestia stabilności dostaw.
Sanocki: Paliwa nie zabraknie
– Obecnie nie ma ryzyka reglamentacji paliwa lotniczego, wszystko wydaje się pod kontrolą – mówił w środę (8 kwietnia) członek zarządu Polskich Portów Lotniczych Adam Sanocki. Wyraził nadzieję, że zawieszenie konfliktu na Bliskim Wschodzie jest pierwszym krokiem do stabilizacji sytuacji w regionie oraz odwróci trendy w cenach paliw.
O ograniczonym dostępie do paliwa lotniczego na włoskich lotniskach informowały media z całego świata, ale na razie w Europie były to jednostkowe i niezbyt duże przypadki.
Przeprowadzona pod koniec marca przez ACI (Airports Council International) ankieta pokazała, że zdecydowana większość lotnisk posiada normalny lub ponadnormatywny zapas paliwa lotniczego, a nawet pomimo lokalnych trudności żadne loty w Europie nie zostały odwołane z powodu braku paliwa.
Z ankiety przeprowadzonej przez ACI wynika, że 79 proc. zrzeszonych portów lotniczych utrzymuje zapasy paliwa na poziomie sprzed wybuchu konfliktu. W przypadku 7 proc. są one nieco niższe, a kolejne 7 proc. deklaruje spadek zapasów o 5–20 proc. Z kolei 3,5 proc. lotnisk odnotowuje obniżkę przekraczającą 20 proc., natomiast następne 3,5 proc. nie jest w stanie określić wielkości swoich rezerw.
To samo badanie pokazuje również, że 38 proc. lotnisk ocenia ryzyko przerwania dostaw paliwa lotniczego jako umiarkowane, 28 proc. jako niskie, a 17 proc. uznaje, że takie zagrożenie w ogóle nie występuje. Jednocześnie 10 proc. portów wskazuje na wysokie ryzyko, a 7 proc. respondentów przyznaje, że nie potrafi go ocenić.
Wojna ogranicza przychody, ale nie zatrzyma inwestycji
Podczas spotkania z dziennikarzami Sanocki zaznaczył, że zgodnie z wyliczeniami PPL sytuacja na Bliskim Wschodzie ma 8-10-procentowy wpływ na całość przychodów Lotniska Chopina.
– Jeżeli chodzi o konflikt na Bliskim Wschodzie – do tej chwili wyliczyliśmy, że to jest wpływ 8-10 proc. na przychody Lotniska Chopina. W zakresie liczby połączeń jest zmiana o ok. 9 proc. Średnio jeżeli chodzi o siatkę na lato 2026, było 80 rotacji zaplanowanych tygodniowo związanych z lotniskami w obszarze konfliktu – powiedział Sanocki podczas konferencji prasowej. Trzeba przy tym pamiętać, że uszczerbek dla przychodów PPL w marcu nie jest tak bolesny jakby był, gdyby do ograniczenia liczby lotów doszło w szycie sezonu.
– Oczywiście potrzebujemy pieniędzy aby móc prowadzić inwestycje zarówno w rozbudowę Lotniska Chopina jak i Portu Polska. Miesiąc konfliktu na Bliskim Wschodzie to mniejsze przychody, ale to nie jest jeszcze ten poziom przy którym się zapala „czerwona lampka”. To nie jest sytuacja, w której musimy redukować nasze plany czy zmieniać strategię. Natomiast jest to na pewno sytuacja, którą należy bardzo mocno monitorować i obserwować jaki będzie wpływ tych wydarzeń na branżę – podkreśla Sanocki.
Przedstawiciel PPL zaznacza, że spółka nie widzi obecnie żadnego ryzyka wychodzenia z projektów inwestycyjnych. Problemem byłby dopiero przedłużający się i ciągnący miesiącami konflikt.
– Wszyscy czekamy na rozwój wypadków. Mamy pozytywny sygnał w postaci zawieszenia broni, ale to jest wciąż sytuacja na określony czas, na dwa tygodnie. Liczymy na to, że później wszystko zacznie wracać do normy – kończy Sanocki.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.