Z łódzkiego Lublinka odleciał wczoraj pierwszy rozkładowy samolot Adria Airways do Paryża. Jego odprawienie zbiegło się w czasie z oddaniem do użytku przebudowanej płyty postojowej i stanowiska do odladzania samolotów. W ocenie nowego prezesa potrzeby infrastrukturalne lotniska zostały już zaspokojone, co pozwala myśleć o dalszym rozwoju siatki połączeń do głównych węzłów europejskich.
Według honorowej konsul Francji w Łodzi Alicji Bień nowe połączenie umożliwi rozwój ruchu turystycznego w obydwie strony. – Nie tylko łodzianie będą mogli zwiedzać stolicę Francji. Łódź ze swoimi zabytkami czy Muzeum Sztuki może być dla Francuzów atrakcyjnym celem wycieczek. Pracujemy nad rozreklamowaniem we Francji tych atrakcji – zapewnia konsul.
Adria rozwija współpracę z Łodzią
Warto też, zwłaszcza w kontekście zapowiadanej łódzkiej inwestycji koncernu Airbus, pamiętać o znaczeniu tego połączenia dla relacji biznesowych. – Poza tym Paryż to także wielki węzeł przesiadkowy, obsługujący całą Francję i wiele miast na całym świecie – zwraca uwagę A. Bień.
– Nowe połączenie do Paryża – i to na główne lotnisko Charles de Gaulle, a nie na jedno z niskokosztowych – to bardzo dobra wiadomość. Łodzianie będą mogli w bardzo komfortowych warunkach polecieć do stolicy Francji np. w celach turystycznych i wrócić. Warto zwrócić uwagę, że to już trzecie połączenie Adrii z Łodzi – wtóruje jej przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Kacprzak.
Samolot Adrii odlatuje do stolicy Francji o 11.30 trzy razy w tygodniu: we wtorek, czwartek i sobotę. – Połączenia dużych centrów biznesowych z taką dużą aglomeracją jak ta łódzka są bardzo potrzebne. Oprócz połączenia do Paryża pozostają bardzo dobrze rozwijające się połączenia do Amsterdamu (4 dni w tygodniu) i dwa razy dziennie do Monachium – wylicza niedawno mianowany prezes Tomasz Szymczak. Zarząd lotniska zamierza w ciągu najbliższych lat zwiększyć o kilka liczbę obsługiwanych dużych hubów oraz uczynić z łódzkiego portu lotniczego sub-węzeł cargo.
Koniec "twardych" inwestycji
– Staramy się, aby port lotniczy rozwijał się zarówno w zakresie pełnoserwisowych połączeń biznesowo-turystycznych, jak i niskokosztowych do tradycyjnych miejsc obsługiwanych przez tanich przewoźników. Trzeci filarem jest ruch czarterowy, choć ten rok jest dla niego bardzo trudny – ze względów bezpieczeństwa odpadły takie kierunki, jak Egipt, Turcja czy Tunezja. Staramy się jednak to równoważyć. Chcemy też nadal rozwijać ruch cargo. Łódź będzie niedługo najlepiej połączonym drogowo miastem w Europie Środkowo-Wschodniej – omawia założenia swojej strategii T. Szymczak.
Planowanie rozwoju jest możliwe dzięki zakończeniu rozbudowy infrastruktury lotniska. – Otworzyliśmy nową płytę postojową – liczy ona 8 stanowisk, w tym dwa nowe kodu D – oraz w pełni ekologiczne nowe stanowisko do odladzania, które pozwala używać glikolu bez szkody dla środowiska. Inwestycję wykonała firma Strabag. Możemy przyjmować wszystkie samoloty nawet powyżej kodu D, czyli wszystkie wykorzystywane w głównych liniach lotniczych zarówno cargo, jak i pasażerskich – mówi prezes. Wcześniej Port Lotniczy Łódź nie miał problemów z przepustowością. – Trzeba jednak pamiętać, że lotniska buduje się z myślą o długiej perspektywie, sięgającej 25 i więcej lat. Możliwość rozbudowy płyty, a właściwie zabudowy jej środka, pozwoli na niezakłócony, bezinwestycyjny już rozwój w tym okresie – argumentuje T. Szymczak.