Administracja Stanów Zjednoczonych rozważa podjęcie działań, które mogłyby znacząco wpłynąć na funkcjonowanie międzynarodowego ruchu lotniczego w wybranych amerykańskich metropoliach. Wśród rozważanych środków znajduje się ograniczenie działalności służb federalnych odpowiedzialnych za odprawę pasażerów przylatujących z zagranicy na lotniskach położonych w tzw. „miastach sanktuariach”.
Termin ten odnosi się do miast i regionów, których władze ograniczają współpracę z federalnymi służbami imigracyjnymi, zwłaszcza w zakresie egzekwowania przepisów dotyczących nielegalnej imigracji. Do najbardziej znanych „miast sanktuariów” zaliczają się m.in. Nowy Jork, Chicago, Los Angeles, San Francisco czy Boston.
Według doniesień amerykańskich mediów administracja federalna analizuje możliwość wycofania lub ograniczenia obecności funkcjonariuszy służb granicznych i celnych na lotniskach obsługujących ruch międzynarodowy w takich lokalizacjach. W praktyce mogłoby to uniemożliwić prowadzenie pełnych odpraw granicznych dla pasażerów przylatujących z zagranicy.
Dla branży lotniczej oznaczałoby to potencjalnie daleko idące konsekwencje. Porty lotnicze pozbawione odpowiedniej obsady służb federalnych nie mogłyby obsługiwać części połączeń międzynarodowych lub byłyby zmuszone do przekierowania ruchu do innych lotnisk. Dotknęłoby to zarówno przewoźników amerykańskich, jak i zagranicznych, dla których największe metropolie Stanów Zjednoczonych Ameryki stanowią kluczowe rynki.
Realizacja takiego scenariusza byłaby skomplikowana pod względem prawnym i operacyjnym. Duże lotniska, takie jak: Chicago, Los Angeles i Nowy Jork należą do najważniejszych bram w transporcie międzynarodowym USA. Ograniczenie ich funkcji mogłoby wywołać znaczące zakłócenia w krajowej i międzynarodowej siatce połączeń.
Propozycja wpisuje się w szerszy spór pomiędzy administracją federalną a władzami części stanów i miast dotyczący polityki migracyjnej. Dotychczas podejmowane przez Waszyngton próby wywierania presji na „miasta sanktuaria” obejmowały m.in. groźby ograniczenia finansowania federalnego. Ewentualne wykorzystanie infrastruktury lotniczej jako narzędzia nacisku byłoby jednak krokiem bezprecedensowym ze względu na jego wpływ na transport lotniczy i gospodarkę.
Na razie nie przedstawiono szczegółowego harmonogramu ani konkretnych decyzji wykonawczych. Samo pojawienie się takiej propozycji wywołało jednak dyskusję w środowisku lotniczym, które obawia się, że polityczny spór może przełożyć się na funkcjonowanie jednego z największych rynków lotniczych świata.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.