Lotnisko Warszawa-Radom zamyka pierwszy kwartał liczbą 8847 odprawionych pasażerów. Oznacza to spadek o ok. 34 proc. w odniesieniu do tego samego okresu poprzedniego roku.
W marcu bieżącego roku z oferty Lotniska Warszawa-Radom skorzystało 2141 podróżnych. To o 55,6 proc. mniej niż w marcu ubiegłego roku i o 62,7 proc. mniej niż w 2024. W maju pojawią się pierwsze loty czarterowe do Egiptu i Turcji, co daje nadzieję na lepsze wyniki.
– Mimo, że pierwszy kwartał był trudny dla naszego portu, to spodziewamy się, że zaczynający się sezon letni i kolejne lata będą coraz lepsze dla Radomia, co będzie wynikało ze wzrostu liczby operacji wakacyjnych oraz zintensyfikowania naszych działań z zakresu cargo i MRO – mówi Grzegorz Tuszyński, Dyrektor Lotniska Warszawa-Radom.
Czartery i nowe kierunki regularne już w sprzedaży
Sezon wakacyjny w Radomiu zainaugurują 28 maja rejsy czarterowe do Hurghady (raz w tygodniu) oraz Antalyi (cztery razy w tygodniu). Ofertę uzupełnią połączenia regularne: PLL LOT od czerwca przywróci loty do Rzymu i Prewezy, natomiast Wizz Air zaoferuje częstsze rejsy do Larnaki oraz letnie nowości do Burgas i Tirany. Pełny harmonogram lotów, obejmujący kierunki dostępne aż do października, jest już dostępny w systemach rezerwacyjnych przewoźników oraz touroperatorów.
– Już niebawem pasażerowie odlecą z Radomia do Egiptu i Turcji. Równolegle dążymy do pełnego wykorzystania potencjału operacyjnego portu, podejmując aktywne działania związane z udostępnianiem miejsc postojowych dla samolotów. Pozwoli to na efektywne zagospodarowanie naszej infrastruktury i będzie stanowić realne wsparcie dla przewoźników w tym wymagającym czasie – dodaje Grzegorz Tuszyński.
Słabsza sprzedaż lotów do Larnaki– Najbliższe lata będą korzystne zarówno dla Modlina, jak i Radomia, co będzie wynikało przede wszystkim z braku przepustowości na Lotnisku Chopina. W przypadku Radomia liczyliśmy na 120–130 tys. pasażerów w tym roku, ale już teraz widać, że ze względu na konflikt na Bliskim Wschodzie sprzedaż biletów do Larnaki jest poniżej prognoz –
ujawnił w rozmowie z Rynkiem Lotniczym Marcin Danił, członek zarządu PPL.
– Ta inwestycja została przeskalowana. Dlatego będziemy ograniczać wykorzystanie terminala i zamkniemy część gate’ów. Musimy urealnić jego funkcjonowanie i zgrać z potrzebami pasażerów. Musimy też rozwijać, jak już wspominałem, inne segmenty działalności -
zapowiedział Danił.