– Biorąc pod uwagę, że nie tylko Ryanair lata już z Modlina, tym bardziej nowy terminal staje się koniecznością. Oczekujemy przede wszystkim jak najszybszego oddania tej nowej infrastruktury – powiedział Michał Kaczmarzyk, prezes linii Buzz z grupy Ryanair w rozmowie z Rynkiem Lotniczym.
Środa 3 marca była wyjątkowo intensywnym dniem w Polsce dla przedstawicieli niskokosztowca z Irlandii. Najpierw ogłoszone zostały
nowe trasy z Modlina i Lotniska Chopina, a następnie z
Krakowa. Jak ważne dla taniego przewoźnika z Zielonej Wyspy są lotniska między Wisłą a Odrą, nie tylko te na Mazowszu?
Rafał Dybiński (Rynek Lotniczy): Czy po ostatnich ogłoszeniach o nowych trasach jesteście przygotowani personalnie na najbliższy sezon letni? Jak idzie rekrutacja w tych polskich miastach, w których szukaliście pracowników?Michał Kaczmarzyk (Buzz): W większości naszych baz rekrutacja jest już zakończona. Jedynie w bazach czarterowanych, gdzie sezon zaczyna się nieco później, bo 30 kwietnia, a nie 30 marca jak w bazach rozkładowych, rekrutacja jeszcze trwa. Jesteśmy dobrze przygotowani na sezon nie tylko pod względem rekrutacji, ale również pod względem nowych samolotów, których w sumie wprowadziliśmy do floty Buzz aż trzynaście.
Czy czujecie, że potencjał jakiegoś polskiego lotniska jest niewykorzystany? Gdzie jest najwięcej do zrobienia? Gdzie napotykacie na największe trudności?Jeżeli mówimy o niewykorzystaniu jakiegoś potencjału, to jest to na pewno Lotnisko Chopina. Tutaj można przewieźć dużo więcej pasażerów, patrząc na infrastrukturę, natomiast z drugiej strony wiemy, że Lotnisko Chopina ma swoje ograniczenia środowiskowe, czyli te 660 operacji na dobę. W przypadku reszty lotnisk, to czekamy na rozbudowę terminala w Modlinie, co zdecydowanie poprawi jakość obsługi i komfort podróżnych. Pozostałe lotniska radzą sobie bardzo dobrze, jeżeli chodzi o rozwój infrastruktury.
Czego potrzebuje aktualnie najbardziej sam Modlin?Szybkiego zakończenia inwestycji w terminal. Nowa część terminala, da przestrzeń i komfort pasażerom, zwłaszcza w szczycie sezonu, kiedy mamy tam bardzo dużo operacji. A biorąc pod uwagę, że nie tylko Ryanair lata z Modlina, tym bardziej nowy terminal staje się koniecznością. Rejsy lubią się nakładać w tych samych okienkach czasowych, jeżeli chodzi o przyloty i odloty. Także od Modlina oczekujemy przede wszystkim jak najszybszego oddania tej nowej infrastruktury.
Ile krajowych tras planujecie uruchomić latem? Czy są szanse na nowe?Na obecną chwilę nie planujemy nowych. To, co latało w ubiegłym sezonie, zostało w rozkładzie, czyli Kraków – Gdańsk, Wrocław – Gdańsk, Lublin – Gdańsk, Kraków – Szczecin. To pozostanie, dobrze sprzedawały się bilety w poprzednim sezonie letnim i zakładamy, że tak będzie również w nadchodzącym. Innych nie przewidujemy. Ten rozkład, który został ogłoszony na lato, to są przede wszystkim loty po Europie, z niewielką domieszką Maroka i Jordanii.
Co sądzicie o idei lotniska w Białymstoku?Tak naprawdę nie znamy tego projektu. Gdzieś on się pojawia w mediach od czasu do czasu, natomiast my jako przewoźnik nigdy nie uczestniczyliśmy w żadnych konsultacjach.
Nie dostaliście żadnego zaproszenia?Nie i dlatego trudno w takiej sytuacji jest mi się odnosić do tego pomysłu. Dzisiaj raczej wszyscy w Polsce żyją projektem lotniska centralnego, które ma być oddane już za sześć lat...
Na koniec zapytam o Radom, coś się zmieniło w Waszym podejściu do tego lotniska?Nie mamy Radomia w letnim rozkładzie i nie zanosi się na to, żeby był w nim także na początku przyszłego roku. Mamy już w dużej mierze zaplanowaną siatkę połączeń na zimę i też nie będzie w niej w Radomia. Lato 2027 to jest już inna historia, ale na obecną chwilę nie zapowiada się na to, żeby Radom też się tam pojawił.