Partner serwisu
BIZNES I PRZEMYSŁ

Jak rozwinąć w Polsce przemysł kosmiczny?


Wstecz Dalej

Autor:

Roman Czubiński

Data publikacji:
2018-05-22 10:00
Tagi:
Tagi geolokalizacji:
Źródło:
Rynek-Lotniczy.pl

Podziel się ze znajomymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogo
emailLogowykopLogogooglePlusLogo

 

Jak rozwinąć w Polsce przemysł kosmiczny?
fot. CreoTech
Choć branża kosmiczna rozwija się w Polsce obiecująco, większość firm wciąż musi utrzymywać się głównie z produkcji do innych zastosowań – wynika z dyskusji podczas Europejskiego Forum Gospodarczego w Katowicach. Uczestnicy debaty podkreślili konieczność wspierania przez państwo nowych graczy w tym obszarze rynku oraz transferu technologii. Pojawił się też postulat zwiększenia polskiej składki członkowskiej do Europejskiej Agencji Kosmicznej.
Pierwsze pytanie dotyczyło oceny dotychczasowej polskiej polityki kosmicznej oraz ewentualnej potrzeby jej korekty. – Chcemy do 2030 generować 3% obrotu w europejskim sektorze kosmicznym, wspierać obronność i administrację – odpowiedział prezes Polskiej Agencji Kosmicznej dr Grzegorz Brona, w przeszłości współzałożyciel firmy CreoTech Instruments. Jak stwierdził, zmiany wymaga tryb opracowywania Krajowego Programu Kosmicznego. – Ma on być dokumentem wypełniającym strategię, tymczasem prace nad nim abstrahowały od tego, co dzieje się w sektorze kosmicznym. Działania powinny być zmapowane, a potem należy ewentualnie zaproponować działania uzupełniające – przekonywał dr Brona.

– Mapowanie jest kluczowe, by wspierać ekspercko przedsiębiorstwa przy wyborze drogi – zgodził się prezes zarządu VIGO Systems SA Adam Piotrowski. Jako sferę swojej działalności firma wybrała produkcję detektorów i innych urządzeń sensorycznych. – Rola PAK to także wyznaczanie realiów (co można zrobić, a czego jeszcze nie?) oraz nadawanie partnerom pieczęci jakości, tak jak robi to NASA czy EAK. Najważniejszy jej element to jednak budowa zaufania między podmiotami i przełamywanie barier na drodze do współpracy, która musi towarzyszyć rozwojowi kapitalizmu. Potrzebna jest sieć, obejmująca także uczelnie i startupy – przekonywał Piotrowski. Na przeszkodzie stoi jednak brak ciągłości decyzyjnej w niektórych spółkach Skarbu Państwa, podobnie jak w firmach, które przedstawiciel Vigo nazwał „folwarcznymi”.

Brona: Nie „koło zamachowe”, tylko „stożek wzrostu”

Zadania na najbliższe 2-3 lata powinny zostać wypracowane do jesieni bieżącego roku. Na ich podstawie – zdaniem szefa PAK – należy stworzyć priorytetowy program kosmiczny, a dopiero potem opracować ambitniejszy na 10-15 lat. – Problemem jednak pozostaje zdobycie pieniędzy oraz brak specjalistów – zaznaczył. W ostatnim czasie polski rynek zaczęły jednak przeczesywać fundusze venture capital, inwestujące w firmy innowacyjne, także w branży kosmicznej. Sytuacja jest więc nieco łatwiejsza, niż przed czterema laty, kiedy CreoTech pozyskał pierwszy kontrakt Europejskiej Agencji Kosmicznej. – Za kilka dni zostanie ujawniona informacja o dużej transakcji z udziałem takiego funduszu i polskiej firmy kosmicznej – zapowiedział.

Jak dodał, współpraca z EAK odegrała ważną rolę w rozwoju sektora nie tylko pod względem finansowym. – Pozyskując zlecenia z EAK, dostajemy też dostęp do know-how. Realizujące zamówienia firmy są kontrolowane, ale i wspierane przez przedstawiciela Agencji, która zdaje sobie sprawę z braku doświadczenia polskich firm w sektorze – podkreślił.

Dziś CreoTech jest na liście tysiąca najszybciej rozwijających się firm w Europie. W ciągu czterech lat obroty firmy wzrosły trzydziestokrotnie. Według dr. Brony wiedza nabyta w czasie pracy w firmie będzie pomocna w kierowaniu PAK. – Zazwyczaj agencje kosmiczne są budowane przez ludzi, którym zależy na pracy właśnie w tym miejscu. Wiem, na czym polega budowa satelity i przetwarzanie danych, znam realia, twardo stąpam po ziemi – zadeklarował. Wartym wykorzystania przez całą branżę przykładem będzie też dywersyfikacja przychodów. CreoTech dostarczał m. in. elektronikę pomiarową do laboratoriów, sprzęt medyczny i urządzenia do dronów, a obecnie produkuje też części baterii do elektrobusów. – Większości firm w przemyśle kosmicznym trudno utrzymać się głównie z kosmosu. Aby osiągnąć kluczowe wskaźniki efektywności, musieliśmy bardzo dynamicznie szukać nisz rynkowych. Wyrośliśmy na technologiach kosmicznych, które dopiero potem adaptowaliśmy do innych dziedzin. Jakość „kosmiczna” sprawdzi się też np. w medycynie. Przemysł kosmiczny jest za mały na koło zamachowe gospodarki, ale jest „stożkiem wzrostu”, nadającym jej kierunek – wyjaśnił prezes PAK.

ŚCNTPL: Zwiększyć składkę do EAK

Zdaniem Aleksandry Bogdan-Włodek, dyrektor Laboratorium Badań Materiałów w Śląskim Centrum Naukowo-Technologicznym Przemysłu Lotniczego dalszy rozwój sektora wymaga zwiększenia składki do EAK. – To ona gwarantuje realizację zleceń przez polskie podmioty – uzasadniła. Przedstawiciel Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii zapewnił w odpowiedzi, że toczą się na ten temat „twarde negocjacje” z resortem finansów.

Powstała przed sześcioma laty placówka badawcza od roku 2017 pełni funkcję Regionalnego Obserwatorium Specjalistycznego Technologii Lotniczych oraz pokrewnych. Jego zadaniem jest monitorowanie nowych trendów w tych dziedzinach. – Miejmy nadzieję, że na tej podstawie Województwo Śląskie opracuje odpowiednie programy wsparcia dla tych branż – zaznaczyła dyrektor. Polskie konsorcjum z udziałem ŚCNTPL realizuje projekt „Atena”. – Zadaniem Polaków jest opracowanie prototypu modułu instrumentu naukowego dla teleskopu kosmicznego. Nasza placówka jest odpowiedzialna za wytworzenie struktur kompozytowych oraz przeprowadzenie większości badań – uściśliła Bogdan-Włodek.

Inne konsorcjum, w którym uczestniczy ŚCNTPL, ma na celu opracowanie pierwszego polskiego satelity użytkowego. – Współpraca z Thales rozwija się bardzo dobrze. Trwa transfer technologii dla paneli aluminiowych i kompozytowych z włókna węglowego, włączymy się w łańcuch dostaw. Planujemy wiele wspólnych projektów badawczo-rozwojowych – zapewnia przedstawicielka Centrum. Jak dodaje, forma współpracy z partnerami zagranicznymi świadczy o ich dojrzałości technologicznej (wszystkie projekty B+R mają charakter ściśle wdrożeniowy). – Zanim uzyskają ją polskie podmioty, konieczny będzie dedykowany program rozwoju sektora kosmicznego w Polsce. Wiążemy z władzami PAK duże nadzieje. Naszej szansy upatrujemy w produkcji coraz lżejszych i wytrzymalszych struktur kompozytowych – podsumowała.

VIGO: Poprawić transfer wiedzy

– Ważną rolę odgrywa międzysektorowość i kopiowanie dobrych wzorców z innych obszarów. W połączeniu z naszą unikalną technologią i modelem biznesowym przyniosło to sukces – podkreślił Adam Piotrowski. Podjęta 15 lat temu decyzja o dostarczaniu elektroniki do detektorów okazała się trafnym wyborem. Trzeba jednak, by te same komponenty spełniały wymagania z różnych branż.

Współpraca między sektorami to także wymóg Unii Europejskiej. – Budujemy strategię 2030, by uzyskać przewidywalność i nawiązywać współpracę także z tymi firmami, z którymi na razie nie jest konieczna – zadeklarował przedstawiciel VIGO. Jak dodał, w polskim sektorze kosmicznym dają się zauważyć problemy z przepływem wiedzy. – Przemysł kosmiczny bywa traktowany jak obszar autonomiczny, akademicki w rozumieniu średniowiecznym. Tymczasem konieczny jest transfer rozwiązań i do zastosowań wojskowych, i cywilnych. W innych krajach poszczególne komponenty były budowane najpierw za środki publiczne, a dopiero potem następował transfer do innych dziedzin. Gdy w Niemczech upadał koncern AEG, rząd przejął należącą do niego firmę produkująca matryce dla wojska, by podtrzymać przewagę strategiczną Niemiec w Kosmosie – podał przykład.

Mikromakro: Na wahadłowce jeszcze nie pora

Prezes Fundacji Mikromakro Sławomir Kosieliński zwrócił uwagę, że firmy kosmiczne działają na czterech poziomach. – Polskie przedsiębiorstwa nie będą budować wahadłowców w całości. Mogą za to wykorzystać szanse związane z teleinformatyką i być integratorem niektórych komponentów technicznych i oprogramowania – ocenił. Według Kosielińskiego na taką pozycję wybija się CreoTech. Swoje miejsce na rynku mają też firmy takie jak VIGO, budujące konkretne podzespoły. – Dla każdego jest miejsce w łańcuchu dostaw. Z nadzieją patrzę na firmy myślące o budowie nanosatelitów i rakiet wynoszących ja na orbitę. Można podejmować próby opanowania niskiej orbity naszymi urządzeniami – stwierdził prezes fundacji.

Z krytyczną oceną spotkała się rola Ministerstwa Obrony Narodowej. – To przykład instytucji, która „chciałaby, ale się boi”. Wojsko chciałoby korzystać z technologii satelitarnych, ale plan budowy centrum satelitarnego w Ostrowi Mazowieckiej w okolicach 2007-2008 r. zakończył się upadkiem firmy SCORE. Armia nie potrafiła skorzystać z tamtego dorobku. Dopiero kilka lat temu wróciliśmy do tematu, ale już w nowej lokalizacji w Białobrzegach – i z tymi samymi problemami. Wojsko nie może tylko polegać na sojusznikach, musi mieć dostęp do własnych danych satelitarnych – uznał Kosieliński.

Ministerstwo: Państwo przejmuje część ryzyka

Zastępca dyrektora Departamentu Innowacji w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii Robert Nowicki zaznaczył, że przemysł kosmiczny to jedna z tych branż, które pozwalają Polsce konkurować na globalnym rynku. – Jeden z kluczowych elementów wykorzystywanych w misji NASA InSight został dostarczony przez polską Astronikę. To zasługa ciężkiej pracy inżynierów i managerów, a z drugiej strony – polskiej delegacji do ESA. Składka opłacana z budżetu państwa pozwala korzystać z pieniędzy i mądrze inwestować. Państwo jest motorem innowacyjności, bo istnieje ryzyko, które tylko ono może udźwignąć – opisywał rolę państwa w rozwoju branży kosmicznej. Instrumenty wsparcia rządowego mają ułatwić przejście od fazy inkubacji do rozwoju i stworzyć system zachęt do inwestowania. Przełamywaniu barier ma służyć konsolidacja organów administracji instytucjonalnej odpowiedzialnych za „polski Kosmos”. – Właśnie dlatego PAK przeszła pod skrzydła MPiT – uzasadnił.

– Państwo daje wędkę, a to, jak ją wykorzystamy, zależy od nas wszystkich. Kilka polskich firm jest już prime'ami, wiele innych uczestniczy w łańcuchu dostaw – dodał. Według Nowickiego polskim projektem rakiety „Bursztyn”, będącym już w stadium dalszego rozwoju po fazie testów, interesują się czołowi producenci systemów wynoszenia. Możliwe jest jego zastosowanie np. do lotów mikrograwitacyjnych. MPiT prowadzi obecnie rozmowy – między innymi – z Komisją Europejską o nowej polityce horyzontalnej. – Poprzez Polską Agencję Inwestycji i Handlu konsolidujemy przedsiębiorców, by mogli wejść na rynek zewnętrzny. Organizujemy też cykliczne spotkania z polską delegacją do ESA – to kanał informacji zwrotnej do przedsiębiorców, którym pozwala na konsolidację i wybór właściwego kierunku. Udało się wynegocjować z Kalifornijskim Instytutem Technicznym współpracę z Polską poprzez wymianę akademicką – wyliczył działania resortu.

Nowicki określił się jako zwolennik współpracy międzynarodowej w branży kosmicznej. – Nie różnicowałbym firm kosmicznych na „nasze” i „obce”. Z polskimi podmiotami współpracują takie spółki obce, jak GE Electronic, Airbus czy Raytheoon. Ważne, by technologia została w Polsce i wzbogaciła polską myśl techniczną, która już dziś jest na bardzo dobrym poziomie – podsumował.



Kongres Rynku Lotniczego
 

Lotnictwo cywilne to niezwykle dynamicznie rozwijająca się gałąź naszej gospodarki. Łączna liczba pasażerów na polskich lotniskach w minionym roku osiągnęła rekordowy wynik 40 milionów osób. O tym jak dalej wspierać ten proces rozmawiać będziemy podczas Kongresu Rynku Lotniczego, który odbędzie się 12 września w Warszawie.

Kongres (wcześniej jako Forum Lotnicze) już od 2015 roku jest jedyną tej skali płaszczyzną do dyskusji między instytucjami rządowymi, organizacjami i podmiotami gospodarczymi na temat najważniejszych kwestii mających miejsce na rynku lotniczym w Polsce i za granicą.

Zapraszamy do zapoznania się z programem i rejestracji udziału na stronie www.kongresrynkulotniczego.pl

Udział w Kongresie jest bezpłatny po rejestracji na stronie i otrzymaniu akredytacji.

Podziel się z innymi:

facebookLogolinkedInLogolinkedInLogoemailLogowykopLogogooglePlusLogo
ZOBACZ RÓWNIEŻ:
Kolonizacja Marsa będzie możliwa najwcześniej w 2040 roku

Biznes i przemysł

Kolonizacja Marsa będzie możliwa najwcześniej w 2040 roku

Redakcja 11 maja 2018

Kolejni Polacy wkrótce mogą polecieć w kosmos

Biznes i przemysł

Kolejni Polacy wkrótce mogą polecieć w kosmos

Redakcja 07 maja 2018

 

Co Modlin przygotował na lato

Pasażer i linie lotnicze

Co Modlin przygotował na lato

27 czerwca 2018

Radom: Jest zgoda na umowę dzierżawy z PPL

Infrastruktura i lotniska

Radom: Jest zgoda na umowę dzierżawy z PPL

27 czerwca 2018

Ryanair po raz kolejny staje w obliczu strajku

Prawo i polityka

Ryanair po raz kolejny staje w obliczu strajku

27 czerwca 2018

Lotnisko w Dublinie do pilnej rozbudowy

Infrastruktura i lotniska

Lotnisko w Dublinie do pilnej rozbudowy

27 czerwca 2018

 

 

 

 

 

Śledź nasze wiadomości:
Zapisz się do newslettera:
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na:
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
  • przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie, adres: Pl. Bankowy 2, 00-095 Warszawa oraz ich poprawiania.


współpraca

 Rynek Kolejowy Transport Publiczny Rynek Infrastruktury IAB Polska ZDG TOR
© ZDG TOR Sp. z o.o. | Powered by PresstoCMS