Finnair planuje znaczące wzmocnienie swojej regionalnej spółki zależnej Nordic Regional Airlines (NORRA). Po podpisaniu nowego układu zbiorowego pracy (CLA) z pilotami, przewoźnik zamierza zwiększyć liczbę embraerów E190 w barwach NORRA z 12 do 18 maszyn, co oznacza wzrost o 50 proc. - donosi Aviation Week.
– Jesteśmy zainteresowani zwiększeniem liczby odrzutowców operowanych przez Norra z 12 do 18 samolotów, czyli o 50 proc. – powiedział 24 lutego w Helsinkach prezes Finnaira, Turkka Kuusisto.
Planowane zwiększenie floty E190 w NORRA wpisuje się w strategię elastycznego dostosowywania zdolności przewozowych do popytu oraz optymalizacji siatki połączeń regionalnych i europejskich, w warunkach ograniczonej dostępności nowych samolotów na rynku.
E190 filarem rozwoju regionalnegoObecnie NORRA eksploatuje 12 embraerów E190 oraz 12 turbośmigłowych ATR-ów 72-500. Samoloty te obsługują połączenia regionalne z głównego hubu Finnaira w Helsinkach do kilkunastu miast w Europie, a także trasy krajowe w Finlandii.
Prezes Kuusisto podkreślił, że mimo planowanego zwiększenia liczby odrzutowców, flota ATR-ów pozostanie w służbie. Nowy układ zbiorowy z pilotami Finnaira umożliwia bowiem zwiększenie liczby E190 operowanych przez Norra bez konieczności ograniczania floty turbośmigłowej.
Linia analizuje już rynek wtórny w poszukiwaniu dodatkowych egzemplarzy E190. Równolegle trwa modernizacja kabin obecnie użytkowanych maszyn, dziewięć z dwunastu samolotów przeszło już odświeżenie wnętrz. Jak zaznaczył Kuusisto, to inwestycja w najbliższą przyszłość i poprawę konkurencyjności oferty regionalnej.
Wąskokadłubowa kampania zakupowa trwaZapytany o długo oczekiwane zamówienie na nowe samoloty wąskokadłubowe, Kuusisto przyznał, że proces ten toczy się w wymagającym otoczeniu rynkowym. Kampania zakupowa rozpoczęła się około roku temu, przy pełnej świadomości ograniczeń wynikających z sytuacji w globalnym łańcuchu dostaw.
Finnair analizuje zarówno zakup fabrycznie nowych maszyn, również za pośrednictwem leasingodawców, jak i rozwiązania pomostowe w postaci samolotów z rynku wtórnego. – Działamy rozważnie, jeśli chodzi o średnioterminowe rozwiązania w zakresie zdolności przewozowych – podkreślił prezes.
Dwa lata temu zarząd Finnaira twierdził, że nowe samoloty są wciąż zbyt awaryjne, a koszty przestojów czy napraw nadal przewyższają oszczędności spowodowane mniejszym spalaniem paliwa. Do tego problemy z dostępnością części zamiennych powodują problemy na siatce połączeń i poszukiwanie przewoźników ACMI do wykonania części tras.
Według naszych nieoficjalnych rozmów z przedstawicielami embraera podczas Singapore Airlines, wynika, że w przypadku samolotów regionalnych, Finnair powinien pozostać przy brazylijskim producencie wybierając najnowszą rodzinę E2.
Flota Finnaira
Obecnie flota fińskiej linii składa się z 79 samolotów: 12 ATR-ów 72-500, pięciu airbusów A319, 10 A320, 14 A321, ośmiu A330-300,
18 A350-900 oraz 12 embraerów E190. Przewoźnik czeka obecnie na dostawę jednego airbusa A350-900, który ma zostać dostarczony do końca 2026 r., co zakończy realizację obecnego portfela zamówień przewoźnika.