Maciej Fijałkowski pokieruje z nadania Rafała Trzaskowskiego pracami komitetu ds. współpracy przy projekcie Port Polska - informuje "Gazeta Wyborcza".
Przewodniczący stowarzyszenia Metropolia Warszawa, skupiającego gminy aglomeracji warszawskiej, będzie ze swoimi współpracownikami diagnozował wpływ nowego lotniska na stolicę. Powołani do zespołu opiniującego członkowie będą otrzymywać dodatkowe wynagrodzenie. Najważniejszym tematem ich działania będzie układ komunikacyjny, który codziennie ma obsłużyć blisko 100 tys. podróżnych zmierzających do Portu Polska.
– Trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym lotnisko powstałoby bez funkcjonalnego, gotowego układu kolejowego. Układ drogowy tego po prostu nie wytrzyma. Z punktu widzenia Warszawy po prostu nie może dojść do otwarcia lotniska bez kolei –
podkreślił Fijałkowski dla stołecznej Gazety Wyborczej.
Według niego to będzie port lotniczy przede wszystkim dla mieszkańców Warszawy oraz metropolii warszawskiej i musi być z nimi ściśle związany. – Zadaniem zespołu powołanego przez prezydenta Trzaskowskiego jest to, żeby pomóc CPK tak powiązać z Warszawą, żeby skorzystała na tym i stolica i lotnisko – zastrzega Fijałkowski.
Wcześniej w portalu Rynek Infrastruktury sygnalizowaliśmy, że
Port Polska może wymusić integrację transportu w całej Polsce. Można bowiem zbudować nowoczesne lotnisko, dwa tysiące kilometrów szybkiej kolei i imponujący dworzec autobusowy, a mimo to nie stworzyć sprawnego systemu transportowego. Port Polska stanie się projektem dla całego kraju dopiero wtedy, gdy lokalne autobusy, kolej regionalna, KDP i transport lotniczy zaczną funkcjonować jak elementy jednej podróży. To wymaga decyzji podejmowanych na długo przed otwarciem terminalu.