Linie easyJet przyspieszają wycofanie wszystkich airbusów A319 ze swojej floty. Przewoźnik planuje zakończyć eksploatację tego typu do końca września 2029 r., czyli o rok wcześniej niż dotychczas zakładano. Decyzja jest elementem strategii modernizacji floty i zwiększania efektywności operacyjnej poprzez wprowadzanie większych i oszczędniejszych maszyn z rodziny A320neo.
Informację przekazano przy okazji publikacji wyników finansowych przewoźnika za pierwsze półrocze roku obrotowego 2025/2026. Dyrektor finansowy easyJet Jan De Raeymaeker podkreślił, że przyspieszone wycofanie A319 pozwoli wcześniej osiągnąć korzyści wynikające z zastępowania mniejszych samolotów większymi.
Według przewoźnika dodatkowe oszczędności kosztowe osiągną około 250 mln funtów rocznie w latach finansowych 2027 i 2028. Kluczową rolę odegrają tutaj dostawy nowych airbusów A320neo i A321neo, które oferują wyraźnie niższe zużycie paliwa w przeliczeniu na fotel.
– Airbus A320neo zapewnia około 24-procentową redukcję spalania paliwa na miejsce w porównaniu z A319. W przypadku A321neo różnica sięga około 30 proc. – wskazał De Raeymaeker podczas prezentacji wyników.
Koniec ważnego rozdziału w historii easyJetAirbusy A319 przez lata były podstawą floty brytyjskiego przewoźnika. W szczytowym okresie, około lat 2010–2011, stanowiły ponad trzy czwarte wszystkich samolotów easyJet. Linie posiadały wówczas 155 maszyn tego typu.
Przewoźnik rozpoczął odbiory A319 w 2004 roku, zastępując nimi starsze boeingi B737-300, a później również B737-700. Obecnie easyJet eksploatuje jeszcze 79 Airbusów A319, z czego 44 w ramach brytyjskiego certyfikatu AOC oraz 35 w spółce easyJet Europe.
Maszyny są sukcesywnie zastępowane przez większe airbusy A320neo i A321neo. Według danych przewoźnika flota nowej generacji obejmuje obecnie 76 A320neo oraz 24 A321neo użytkowane przez spółki easyJet UK, easyJet Europe oraz easyJet Switzerland. Dodatkowo linia nadal posiada 180 airbusów A320ceo.
Flota będzie rosła mimo wycofywania starszych maszyneasyJet planuje intensywne dostawy nowych samolotów w najbliższych latach. Do końca września 2026 roku przewoźnik ma odebrać 17 samolotów rodziny A320neo. W kolejnym roku finansowym dostawy wzrosną do 30 maszyn, a rok później do 43.
Równolegle linia będzie przyspieszać wycofywanie starszych samolotów. W bieżącym roku finansowym flotę opuścić mają trzy maszyny, w kolejnym 19, a następnie aż 35. W efekcie liczba samolotów easyJet wzrośnie z 356 maszyn na początku października 2025 roku do 389 we wrześniu 2028 r. Jednocześnie średnia liczba miejsc w samolocie zwiększy się ze 182 do 192 foteli.
Prezes easyJet Kenton Jarvis przyznał, że wcześniejsze opóźnienia dostaw Airbusów przesunęły harmonogram modernizacji floty, jednak obecnie proces ponownie przyspiesza. – Korzyści wynikające z wymiany floty stają się teraz krótkoterminową szansą dzięki przyspieszeniu wycofywania A319 i zwiększeniu dostaw samolotów Neo w ciągu najbliższych dwóch lat – podkreślił Jarvis.
Wyższa strata mimo wzrostu efektywnościPrzy okazji publikacji wyników easyJet poinformował również o pogorszeniu rezultatów finansowych za pierwsze półrocze roku obrotowego zakończone 31 marca 2026 r. Strata przed opodatkowaniem wzrosła do 552 mln funtów wobec 394 mln funtów rok wcześniej.
Linia wskazuje, że na wyniki wpłynęły przede wszystkim wyższe ceny paliwa oraz koszty związane z uruchomieniem nowych baz operacyjnych na lotniskach Mediolan-Linate i Rzym-Fiumicino. Mimo to przewoźnik utrzymuje średnioterminowe cele finansowe i liczy, że modernizacja floty, rozwój segmentu wakacyjnego easyJet Holidays oraz poprawa wyników w sezonie zimowym pozwolą zwiększyć rentowność działalności w kolejnych latach.