Tylko 1,7 miliona pasażerów zdołał obsłużyć port lotniczy Warszawa-Modlin w 2025 r. To o ponad milion podróżnych mniej niż w roku 2024. Jednak wolumen pasażersko-operacyjny lotniska w Nowym Dworze Mazowieckim będzie teraz notował wzrosty.
Listopad roku ubiegłego był pierwszym miesiącem, w którym niskokosztowy port lotniczy odnotował 36-proc. wzrost ruch pasażerskiego. Grudzień – w którym obsłużono 218 028 pasażerów, jak i zrealizowano 1 463 operacje lotnicze – pod tym względem okazał się gorszy, albowiem wzrost wyniósł jedynie 2,4 proc. Niski wzrost jest spowodowany okresowym, świąteczno-noworocznym, wzrostem oferowania przez Irlandczyków w roku 2024. Wtedy obsłużono 212 744 pasażerów.
Niegdysiejszy bastion Ryanaira obsłużył w ciągu 365 dni łącznie 1 752 485 pasażerów, zrealizowawszy 12 652 operacje lotnicze. Spadek wolumenu pasażerskiego wyniósł więc 1 041 979 – tj. 37,29 proc., podczas gdy w przypadku wolumenu operacyjnego było 3754 i 25,26 proc. Każdego dnia obsługiwano średnio 4 800 pasażerów i realizowano 34 operacje (17 samolotów).
Na te wyniki warto spojrzeć także w dłuższej perspektywie. Jeśli nie weźmiemy pod uwagę lat pandemicznych, a więc roku 2020, w którym port odnotował ponad 870 tysięcy pasażerów i kolejnego 2021 roku, w którym było ich jedynie 1,45 miliona, to zobaczymy, że wynik z 2025 roku jest gorszy nawet od tego z 2016 roku, kiedy odnotowano 2,86 miliona pasażerów. Nie licząc pandemii, gorszy był dopiero rok 2015, w którym na lotnisku w Modlinie obsłużono niecałe 2,6 miliona pasażerów.